sm, stwardnienie rozsiane, sclerosis multiplex></a>
<head>
<link rel=Image and video hosting by TinyPic
Forum dla ludzi chorych na stwardnienie rozsiane i nie tylko Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 

 Ogłoszenie 


Poprzedni temat «» Następny temat
Przepisy kulinarne
Autor Wiadomość
zosiasamosia 
zośka ;)



Pomogła: 25 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 26 Lip 2011
Posty: 3052
Skąd: Krosno
Wysłany: 2013-04-02, 18:13   

Jukka napisał/a:
w moim wydaniu cokolwiek kwaśna, bo moje renetki były kwaśne a ksylitolu mało dałam
Widzisz Jukka :-) , tak jak pisałam, nie na darmo w przepisie jest cukier, w przeciwnym wypadku, kwaśne miny murowane ;-)
_________________
.........jest coś, co Nas łączy....... ;)
 
     
Jukka 



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1814
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-04-02, 20:14   

Etam, kwaśna sałatka w moim przypadku wcale nie musi oznaczać kwaśnej miny. W Święta tyle słodyczy, karkówka do której jadłam tę sałatkę cokolwiek tłusta, więc sałatka ładnie mi to wszystko równoważyła.
 
     
renia1286 
Będzie co ma być.



Pomogła: 69 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 11699
Skąd: Warmia
Wysłany: 2013-04-15, 09:09   

Blanko, ciasteczka drobiowe zrobiłam wczoraj i smakowały wszystkim, bo zjedzone wszystkie jak nigdy . Koleżanka mówiła mi , że plastry karkówki tak robiła na obiad i też bardzo dobra. Dzięki. :588:
W sobotę mam imprezkę, przydają się Wasze pomysły na coś innego, niż zwykle :-P
_________________
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.
 
     
blanka 



Pomogła: 20 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Wrz 2012
Posty: 4084
Skąd: tarnowskie góry
Wysłany: 2013-04-15, 09:55   

Cieszę się Reniu-u mnie też ciasteczka idą szybciutko ,z karkówką muszę spróbować ,nie robiłam jeszcze.
_________________
Blanka
 
     
rybka 
Dorota



Pomogła: 13 razy
Wiek: 42
Dołączyła: 20 Maj 2011
Posty: 1102
Skąd: OMC Kraków
Wysłany: 2013-04-15, 20:19   

Renia w sobotę na imprezkę szybka sałatka, jeśli jeszcze jej nie znasz oczywiście:

SKŁADNIKI:
1 seler naciowy
1 puszka kukurydzy
1 puszka ananasa
1 cebula czerwona

seler pokroić wg uznania, dodać kukurydzę, ananasa w kostkę i cebulę w piórka pokrojoną (bo ładnie wygląda), dodać majonezu, jak kto woli to pewnie jogurtu ale wtedy trzeba przyprawić, gotowe

EDIT:
mam nadzieję że tę sałatkę znam nie z tego forum :-D :13:
_________________
Uśmiechnij się Gość!

DK - KWC
  
 
     
renia1286 
Będzie co ma być.



Pomogła: 69 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 11699
Skąd: Warmia
Wysłany: 2013-04-16, 10:12   

Dzięki Dorota. :-)
A może ktoś mi podrzyci pomyśła w czym zamarynować pałki/udka z kurczaka.
Ma być smażony we frytkownicy :->
_________________
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.
 
     
Zibi 
nowy sezon polowań



Pomógł: 13 razy
Wiek: 49
Dołączył: 02 Mar 2010
Posty: 3742
Skąd: warszawa
Wysłany: 2013-04-16, 21:42   

Reniu ja najbardziej lubię po diabelsku :1: sposobów jest kilka - wpisz w google to sobie coś wybierzesz
_________________
(Jak wrócę znad stawu, to pogadamy).
ZIBI
 
     
blanka 



Pomogła: 20 razy
Wiek: 41
Dołączyła: 07 Wrz 2012
Posty: 4084
Skąd: tarnowskie góry
Wysłany: 2013-04-16, 21:50   

Zibi- po diabelsku ,to takie chyba czarne ,smędzące, spalone, no iście czorcie :1:
_________________
Blanka
 
     
Jukka 



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1814
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-04-16, 22:02   

Nie, Blanka, ja myślę, że po diabelsku to będzie jak zamarynować w siarce z zapałek, a potem podpalić na półmisku :-D
 
     
zosiasamosia 
zośka ;)



Pomogła: 25 razy
Wiek: 36
Dołączyła: 26 Lip 2011
Posty: 3052
Skąd: Krosno
Wysłany: 2013-04-16, 22:43   

Zibi napisał/a:
Reniu ja najbardziej lubię po diabelsku :1:
A w to, to akurat nie wątpimy, cokolwiek to po diabelsku by nie oznaczało :1:

Reniu, nie wiem czy Ci pomogę, bo ja take udka traktuję odrobiną oleju, przyprawami typu papryka, curry, pieprz ziołowy i garścią ziół prowansalskich i tak zostawiam na noc, na drugi dzień do naczynia żaroodpornego i ... palce lizać :-P We frytkownicy nigdy nie smażyłam :13:
_________________
.........jest coś, co Nas łączy....... ;)
 
     
malina :/ 
Malwina



Pomogła: 12 razy
Wiek: 28
Dołączyła: 23 Maj 2009
Posty: 1748
Skąd: Dolny Śląsk
Wysłany: 2013-04-16, 23:03   

Zupa meksykańska w sobotę robiłam ją pierwszy raz do z"akrapianej" imprezki i jest idealnym podkładem na początek :)
dokładnych ilości nie podaję bo ja też robiłam na oko w zależności od tego na ile osób :)

pierś kurczaka
3 kolory papryk świeżych
pieczarki
cebula
fasola czerwona z puszki
kukurydza
mielona słodka papryka
mielona ostra papryka
czosnek, pieprz, kostki rosołowe

Pierś kroimy w kostkę i podsmażamy na patelni razem z cebulą pokrojoną w piórka dodajemy dużo słodkiej mielonej papryki (ja dałam 2 czubate łyżki ale miałam ok 1,5 kg piersi) i ostrą paprykę (jej dałam 1 czubatą łyżkę). Chwilę przesmażamy i następnie dolewamy wodę. Gotujemy dodając po kolei pokrojone pieczarki, paprykę, na końcu fasolę i kukurydzę. Doprawiamy do smaku :)

Mini zakąski :)

wątróbka drobiowa
cienkie plastry boczku
odrobina przyprawy grilowej

Większe kawałki wątróbki kroimy na pół. Następnie każdy kawałek owijamy plastrem boczku i spinamy wykałaczką. Posypujemy przyprawą grillową ale tylko po boczku. Następnie układamy na blasze wysmarowanej olejem i pieczemy ok 20-25 min w 180-200 st C. Świetne na zimno i gorąco.

Sałatka z selera

2-3 piersi z kurczaka
2 słoiki selera konserwowego
pęczek szczypiorku
puszka kukurydzy
przyprawa gyros
majonez


Piersi kroimy w kostkę podsmażamy na oliwie. W 3/4 szklanki wody rozpuszczamy 2 łyżki przyprawy gyros i wlewamy do podsmażonego mięsa. Całość gotujemy na małym ogniu aż do odparowania wody. Studzimy. Seler odsączamy. Kroimy szczypiorek drobno i całość łączymy dodając majonez. Przyprawianie powinno być już zbędne no chyba, że ktoś bardzo lubi to można :)
_________________
zagubiony malinowy ludzik...

[...] ale ja jestem tylko prostym człowiekiem, który utracił swój świat i jest w trakcie odnajdywania nowego świata. Jest to bolesna droga i daleko jeszcze do jej końca...
 
     
renia1286 
Będzie co ma być.



Pomogła: 69 razy
Wiek: 49
Dołączyła: 20 Cze 2009
Posty: 11699
Skąd: Warmia
Wysłany: 2013-04-17, 07:44   

Dzięki wielkie. :588:
Na święta były udka z frytkownicy i moje M mówi, że teraz też zrobi, bo wg. niego lepsze niż z pieca ;-) A dla mnie smakuje drób z każdego kociołka :-P
_________________
Nie potrzebuję skrzydeł by latać, potrzebuję ludzi, dzięki którym nie upadnę.
  
 
     
Jukka 



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1814
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-04-17, 12:52   

Ciasteczka owsiane (mam nadzieję, że jeszcze nie podawałam tego przepisu)
2 szkl. płatków owsianych, ew. pół szklanki zastąpić otrębami, będą bardziej wytrawne
1/2 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
1/2 kostki masła stopionego
szczypta soli
dowolne orzechy i ziarna

Połączyć wszystko razem, następnie otrzymaną breję równo rozprowadzić po blasze przykrytej papierem do pieczenia. Piec w 180 st. na złoty kolor, od razu po wyjęciu z piekarnika pokroić w kwadraty, później jak stwardnieje to już się nie da. Poczekać aż wystygną i jeść, jeść, jeść. Czasem jem to w ramach śniadania i Młodym też zdarza mi się podać na śniadanie ;-)
 
     
Jukka 



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1814
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-04-20, 20:29   

Ponieważ wiosna dość skutecznie puściła się z Mikołajem, praktycznie od razu z zimowych kurtek wskakujemy w szorty/letnie sukienki. A że nam upały szkodzą, to czas pomyśleć o czymś na ochłodę.

Mrożona herbata (jak dla mnie przepis z gatunku tych: jakie to banalne, dlaczego sama na to nie wpadłam czyli jak ktoś już samodzielnie wpadł, to niech nie czyta ;-) )

W dzbanku z zaparzaczem zaparzam dość mocną herbatę, koloru dowolnego. Ale mocna ma być. Dodaję do niej stosowne do koloru herbaty i do własnego gustu dodatki smakowe: cukier, miód, ksylitol, kwas l-askrobinowy, cytryna, świeży imbir czy co tam kto woli. I tez raczej sporo - herbata ma być cokolwiek za mocna i cokolwiek zbyt doprawiona. I tak sobie stoi taki dzbanek herbaty i czeka na spragnionego. I przychodzi taki spragniony, napełnia sobie szklankę (bo jednak z kubka to trochę profanacja) lodem przygotowanym uprzednio, jak ktoś chce większego orzeźwienia lód może być nie z wody a z herbaty miętowej), lód zalewa herbatą, w to słomka, siada, nogi wyciąga na podnóżku czy czym takim i delektuje się zimną pyszną herbatą. O ileż to smaczniejsze, zdrowsze i tańsze niż dowolnie wybrana ice tea ze sklepu.

Oczywiście dzbanek z zaparzaczem może być zastąpiony dzbankiem bez zaparzacza a zaparzać można herbaty ekspresowe. Ważne, żeby kierować się własnymi upodobaniami a nie tym, co pani zapodająca przepis uzna za jedyniesłuszne (uwaga dla administracji czuwającej nad czystością języka: jedyniesłuszne ma być pisane bez spacji. Uzasadnienie: bo tak. Bo to jest świadome i zamierzone).

Dla dbających o figurę (to nie ja) miłośników orzeźwiającej kawy (to już jak najbardziej ja):
Do shakera wlewamy filiżankę przestudzonego espresso albo wsypujemy łyżeczkę bądź więcej kawy rozpuszczalnej, do tego mleko (może być zagęszczane), trochę cukru (najlepiej się komponuje brązowy), do tego wrzucamy dużo lodu, zamykamy shaker i trzęsiemy, trzęsiemy, trzęsiemy aż nam się piękna kawowa piana zrobi. I to razem z lodem (bo to nie ma być tak, że się wszystkie kostki rozpuszczą) podajemy do szklanek, a dalej - jak z herbatą.

Jeśli w roli shakera wystąpi słoik typu twist-off kawa nic na tym nie straci. W wecku bym jednak nie sugerowała robić. Jeśli lód będzie zmięty (czyli z herbaty miętowej) kawa będzie jeszcze bardziej orzeźwiająca. W każdym razie sprawdziłam empirycznie, że połączenie kawy z miętą całkiem przyjemne dla podniebienia być może.
 
     
Jukka 



Pomogła: 20 razy
Dołączyła: 15 Gru 2012
Posty: 1814
Skąd: Toruń
Wysłany: 2013-05-07, 18:30   

Grzanka czosnkowa pyszna i nie całkiem niezdrowa.
Danie z serii szycie z resztek.
Kromki chleba (takie jakie akurat mamy, lepsze niedzisiejsze niż świeże) tudzież bułki suszymy na patelni bez tłuszczu albo w opiekaczu. Taką suchą grzankę nacieramy z obu stron czosnkiem (głaskamy całym ząbkiem, a nie smarujemy wyciśniętym, bo to ma być tak raczej delikatnie czosnkowe). Następnie polewamy toto odrobiną dziewiczej oliwy z oliwek, jak lubimy to solimy (grubą, ciemną solą). Można to jeść w takiej postaci, można na to nałożyć plasterek pomidora czy co tam się jeszcze chce.

Młoda dzisiaj z tym walczyła. Czyli zabrała mamie, wyła, że za ostre, zakąszała jabłkiem i próbowała dalej :mrgreen: Ogólnie to wygląda na to, że lubi czosnek, ale to było chyba za ostre. Ale gust idzie w dobrym kierunku
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xandred created by spleen modified v0.4 by warna

Aktualny PageRank strony stwardnieniesmrozsiane.ok1.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO
statystyka
Katalog Stron
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 22


Załóż : Własne Forum lub Własną Stronę Internetową