Forum dla ludzi chorych na stwardnienie rozsiane i nie tylko
Forum stworzone dla chorych na stwardnienie rozsiane -sm

Leczenie alternatywne - Witamina D

neola - 2007-11-16, 13:37
Temat postu: Witamina D
Znalazłam coś odnośnie witaminy D i jest to dość ciekawe jak dla mnie. Opublikowane to zostało z 2006 roku.

Cytat:
Witamina D może obniżać ryzyko SM

Stężenie witaminy D we krwi ma związek z niższym ryzykiem zachorowania na stwardnienie rozsiane (SM).Badania przeprowadzono wśród pracowników amerykańskiej armii. Oznaczono w nich poziom 25-hydroksywitaminy D, czyli aktywnej postaci witaminy D. Dane każdej osoby, która zachorowała na stwardnienie rozsiane, porównywano z danymi dwóch zdrowych osób, dobranych pod względem wieku, płci, rasy i grupy etnicznej oraz daty pobrania krwi. Okazało się, że u osób rasy białej wzrost stężenia witaminy D we krwi o 50 nmol/ l powodował spadek ryzyka stwardnienia rozsianego o ok. 41 proc. Związek ten był najwyraźniejszy w odniesieniu do stężeń witaminy D mierzonych przed 20. rokiem życia. Tego korzystnego wpływu witaminy D nie obserwowano u osób rasy czarnej oraz osób pochodzenia latynoskiego, które mają ogólnie niższe stężenie tej witaminy niż osoby rasy białej. Na podstawie tych badań, nie można jednak rekomendować większego spożycia witaminy D w ramach prewencji stwardnienia rozsianego. Wyniki te należy potwierdzić w dalszych badaniach.

Bynik - 2008-05-29, 09:56

U mnie się nie potwierdziło, a do siódmego roku życia byłem ostro i regularnie :oops: faszerowany tranem
krzyn - 2008-05-29, 11:49

Ha ha ,no właśnie ,ja też z rocznika w który brrr musowo wlewano tran .
Arturo - 2008-05-30, 01:54

Moze chodzi o to ze nizsze st. witaminy D jest objawem czegos a nie przyczyna i wtedy podawanie witaminy nic nie zmienia. Witamina D powstaje w skorze na sloncu, moze ma to jakis zwiazek z tym ze w krajach gdzie jest duzo slonca SM wystepuje bardzo zadko.
bios - 2008-05-30, 07:55

A tak właściwie, to słyszał ktoś o oznaczaniu poziomu 25-hydroksywitaminy D w Polsce? U nas zrobienie jonogramu to dla niektórych lekarzy dziwna fanaberia pacjenta... .
bios - 2008-06-03, 12:15

Dłuższy artykuł w jez. angielskim na temat roli witaminy D w chorobach autoimmunologicznych, w przypadku zmian reumatoidalnych i sm, dochodzi do błędnego koła --> niedobory wit. D przyczyniają się do choroby, a choroba (ograniczenia ruchowe i unikanie słońca) powoduje powstawanie niedoboru...

http://www.blackwell-syne...7.x&cookieSet=1

ponawiam pytanie, ktoś z Was miał oznaczany poziom 1,25-hydroksywitaminy D ?

krzyn - 2008-06-03, 12:26

Nie znam angielskiego ,e nie pomaga wkładanie głowy do lodówki .Może napisz ,przetłumacz co i jak.

odnośnie pytania -ja nie miałem przynajmniej nic mi o tym nie wiadomo.

bios - 2008-06-03, 13:10

W dużym skrócie: witamina D pośrednio i bezpośrednio wpływa na różnicowanie się komórek CD4+ T (limfocyty) i może powstrzymywać rozwój procesów autoimmunologicznych. In vitro powstrzymuje różnicowanie się monocytów w komórki dendrytyczne, które to z kolei przekształcają się w komórki "prezentujące antygen" (więcej o komórka dendrytycznych np. tu --> http://www.biolog.pl/encyclopedia-132.html ) co ma wpływ na aktywność i liczebność limfocytów T. In vivo 1,25-hydroksywitamina D ma bezpośrednie działanie immunosupresyjne na komórki dendrytyczne (DC), ale nie do końca poznano wszystkie mechanizmy. Badania dużej liczby pacjentów w Kanadzie, północnych Stanach Zjednoczonych i Europie wykazują związek między niedoborami wit. D i częstszym w tych regionach występowaniem chorób o podłożu autoimmunologicznym. W Niemczech badaniami poziomu wit. D objęto 187 tys. osób, wysoki poziom 1,25(OH)D3 zmniejsza czestość zachorowań na sm o 40% u kobiet, u 30 tys. osób chorych na artretyzm podawanie zwiększonych dawek witaminy zmniejszyło ryzyko dalszego rozwoju choroby... itd.itp.

Wnioski końcowe:
"Patients with already-existing autoimmune diseases have difficulty in exercise and moving; they spend less time outdoors and are exposed to less sunlight. Also, the treatment regimes lead to reduced vitamin D levels, compared to the necessary physiological serum concentrations. The discovery of the effects of vitamin D on the development of autoimmune processes might in future lead to therapies that could contribute to the treatment of autoimmune diseases. Naturally, along with vitamin D treatment, serum calcium, phosphate, vitamin D and PTH levels need to be checked continuously.

The importance of evaluating serum levels of vitamin D in these patients needs further prospective studies but may be envisaged as a possible future biomarker contributing to the assessment of disease activity and progression in these diseases."

Pacjenci z rozwinietymi chorobami autoimmunologicznymi często są ograniczeni ruchowo, przez co spędzają mniej czasu na świeżym powietrzu (słońcu), także stosowane w terapiach środki farmakologiczne wpływają na obniżenie poziomu wit. D w porównaniu do wymaganego przez organizm poziomu. Odkrycie wpływu witaminy D na rozwój chorób autoimmunologicznych może w przyszłości zaowocować nowymi, uzupełniającymi terapiami w leczeniu chorób autoimmunologicznych. Oczywiście poza podawaniem wit. D należy stale kontrolować poziomy wapnia, fosforanów i PTH (parathormon?) w surowicy. Badania te muszą być wykonywane w sposób nieprzerwany w dłuższym okresie czasu. Oznaczanie poziomu wit. D może w przyszłości przyczynić się do ustalenia nowej metody wczesnego wykrywania chorób oraz określania ich stopnia aktywności.

krzyn - 2008-06-03, 18:01

dzięki
rob - 2008-06-03, 22:07

Witamina D napewno odgrywa ważną rolę przy SM:

Witamina D może obniżać ryzyko SM

Niewątpliwie jednak to ochronne działanie naturalnej i tylko naturalnej witaminy D jest nabywane przez całoroczne przebywanie w promieniach słonecznych co w naszym klimacie jest niestety niemożliwe. Mimo wszystko najlepsze co możemy zrobić dla własnych dzieci (również dla siebie) to zapewnić im jak najwięcej świeżego powietrza, ruchu i słońca oczywiście przy zachowaniu pewnej ostrożności dla słońca.

Ekspozycja dzieci na słońce obniża ryzyko stwardnienia rozsianego

krzyn - 2008-06-04, 07:54

he he ,rob przemycasz humorek ;-)
Piotr83 - 2008-10-22, 09:48
Temat postu: Gdzie można kupić witaminę D?
Gdzie można kupić witaminę D, udało mi się ją jedynie znaleźć na ebay tylko nie wiem ile za transport trzeba będzie zapłacić?
aga_tka - 2008-10-22, 13:50

Vigantol ( w kroplach ), Vigantoletten (w tabletkach), dostępny jest na receptę.
Kupisz w każdej aptece.

promyczek - 2008-10-23, 18:56

O witaminie D pisano też w Pozytywnym Impulsie!
optymistka - 2009-02-06, 11:16

w dziecinstwie mialam spory niedobor witaminy D, nawet jedno zebro (podobno w wyniku niedoboru) wykrzywilo mi sie i wystaje hehe :mrgreen:
wszystko zwalam na niedobór :lol: :roll:

przytulia - 2009-02-06, 19:50

Tez miałam małe zmiany krzywicze- obojczyki nieco się różnią. Dobrze ,że nie nogi :mrgreen:
rob - 2009-02-06, 22:49

Witamina D ciąg dalszy, już genetyka :-) :

Witamina D pomaga kontrolować stwardnienie rozsiane

optymistka - 2009-02-07, 00:12

ciekawe ile w tym wszystkim prawdy...
ale moim przyszlym dzieciom (a chcialabym dwojke :-D ) na pewno witaminy D nie bedzie brakowac... juz ja o to zadbam :mrgreen:

rob - 2009-05-06, 21:19

Witamina D czyli ciąg dalszy, jak widać już dawka 1,000 IU dziennie daje pozytywne efekty więc jak sądzę trzeba o tym pomyśleć poważnie i zastosować. Witamina D jest bezpieczna i niedroga :-) .

Wysokie dawki witaminy D redukują rzuty stwardnienia rozsianego

ŚpiącaKrólowa - 2009-05-06, 21:47

ja sobie kupię to witaminę D ;-)
danielsonn - 2009-05-07, 06:42

czyli ile to jest mniej wiecej tabletek takich typowych ??
rob pisze o 1,00Ui, w artykule jest mowa o 14,000 wiec juz sam nie wiem......

rob - 2009-05-07, 20:43

danielsonn w teście podawano wysokie dawki, właśnie 14,000 IU (j.m.) jednak bez kontroli lekarskiej zdecydowanie odradzam, choć przedawkowanie witaminy D jest bardo trudne. Obecnie polecana dawka dla chorych na SM to 1,000 IU a nawet 2,000 IU dziennie. Podawano również wapno w dawce 1,200 mg dziennie (przy 14,000 IU witaminy D). Dostępna bez recepty jest VITA D jest to witaminy D w kapsułkach, jedna kapsułka zawiera 400 IU.
Można a nawet trzeba zbadać poziom witaminy D w krwi, nie ma idealnego poziomu jednak poniżej 50 nanomoli na litr krwi jest uważane za niedobór witaminy D. Badania wykazały że poziom około 100 nanomoli na litr krwi był najlepszy dala pacjentów z SM. Nie zaszkodzi szczególnie przy przewlekłym braniu witaminy D zbadać również poziom wapnia aby go uzupełniać bo inaczej możemy osłabić np. kości, witamina D absorbuje właśnie wapń.

pchla - 2009-05-07, 21:04

Rob, ach te jednostki miary.... gubi sie prosty czlowiek, ze juz nie wspomne blondynka :-P

Tak orientacyjnie, co oznacza duza dawka :?: . Na przyklad jesli porownac 14,000 IU do zawartosci witD w jednej pastylce tranu. Oczywiscie dla porownania bo nikt nie ma zamiaru lykac calego opakowania na raz - max dawka dzienna tranu to 2tabletki :-D

dla porownania w jednej tabletce tranu jest:
"Skład: w 1 kapsułce - rafinowany tran z wątroby dorsza 275 mg, w tym
witamina A 108 mcg (13,5% zds)
witamina D 1,5 mcg (30% zds)
zds= zalecanego dziennego spożycia"

_

pchla - 2009-05-07, 21:39

:-P zainspirowana tematyka witD zaczelam szukac i oto co znalazlam :-P

co prawda nie zwiazane dokladnie z tematem...ale.. Mlode Forumowiczki- uwazajcie podwojnie :mrgreen: :

www.forumzdrowia.pl napisał/a:
Niedobory witaminy D mogą powodować tycie oraz hamować wzrost dziewcząt - wynika z badań opublikowanych na łamach pisma „Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism".

.......

Badacze byli zaskoczeni tym, jak powszechne były niedobory witaminy D u młodych ludzi, którzy mieszkali w Kalifornii, czyli regionie dobrze nasłonecznionym. Jak wiadomo, najbogatszym źródłem tego związku jest skóra, która produkuje go pod wpływem słońca.

Okazało się, że dziewczęta z niedoborami witaminy D były niższe niż ich rówieśniczki, u których stwierdzono prawidłowy poziom tego związku. Poza tym, miały znacznie większą masę ciała oraz więcej tkanki tłuszczowej w okolicy brzusznej.

rob - 2009-05-07, 22:03

pchla mcg to inaczej zapisany mikrogram (µg). W niektórych kontekstach, na przykład w farmacji, mikrogramy są zapisywane właśnie jako mcg. W przypadku witaminy D wygląda to tak że:
2,5 mcg (µg) = 100 IU (j.m.). Oficjalnie 5 mcg to zds.
Czyli 1,5 mcg (µg) to 60 IU jak sądze :-) a więc 14,000 IU to bardzo dużo tranu :-P .

pchla - 2009-05-07, 22:12

rob napisał/a:
Czyli 1,5 mcg (µg) to 60 IU jak sądze a więc 14,000 IU to bardzo dużo tranu .


oj tam duzo- tylko dziennie jakies 2 opakowania tranu po 120kapsulek :-P

Rob, Wielkie Dzieki za łopatologiczne wyjasnienia :lol:

_

przytulia - 2009-05-08, 09:42

Biegunka murowana po takiej ilości tranu.. ;-)
ŚpiącaKrólowa - 2009-05-20, 21:14

ja mam pytanie czy ta VITA D nie jest przypadkiem dla niemowląt ?
rob - 2009-05-20, 21:27

ŚpiącaKrólowa tak jest napisane na opakowaniu bo jest w kapsułkach „odkręcanych” aby podawać wygodnie niemowlętom z mlekiem ale my możemy spokojnie je połykać, i tylko tyle. Witamina D jako taka nie jest przeznaczona tylko dla niemowląt stosowana jest w każdym wieku gdy jest potrzebna. Można kupować znacznie tańszą (ok. 5 zł) wit. D np. Vigantol i jest jej więcej ale jest on na receptę.
ŚpiącaKrólowa - 2009-05-20, 21:37

dzięki rob za odpowiedź, czyli tą VITA D normalnie całą kapsułkę się połyka, ale ile takich dziennie ? muszę zapytać lekarza ?
rotten75 - 2009-06-07, 11:07

witamina D to również słońce, nam zakazane :-)
Rem - 2009-06-07, 11:37

Wcale nie jest zakazane - tylko z rozwagą :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
a_g_n_e_s - 2009-06-07, 11:39

Może nie zakazane tylko w rozsądnych dawkach ;-) Kto powiedział, że chory na SM ma siedzieć tylko w cieniu? Suplementy to nie to samo...
lina - 2009-06-09, 01:27

ja tam czasem i na solarium poszlam na parę minutek ;D
w ogole światło ma wpływ na wydzielanie serotoniny a serotonina ma ochronny wpływ :) Chodzi o to żeby nie przypalać się bo to wywołuje reakcje skórne i nie przegrzewać - nie 'szokować' organizmu ;]

Grzegorz76 - 2009-06-09, 08:24

mi w szpitalu powiedziano zeby brac wit. D i wapno
teraz juz nie wiem
co wi8ecie na ten temat??

smend - 2009-06-09, 09:04

No właśnie, zapisałem sobie to VITAD a zaraz rozpuszczę wici, co, jak i w jakiej formie najlepiej, bo na słońcu czuję się fatalnie, przez skórę więc "0". Tran, to przykre wspomnienia z dzieciństwa więc teraz TYLKO w kapsułkach. Zobaczymy.
Rem - 2009-06-09, 09:10

Grzegorz to Ciebie wzmocni, ale słońca nie musisz unikać, korzystaj z niego w miarę normalnie tj. nie chowaj się przed nim. :mrgreen:
aloen - 2009-08-09, 21:56
Temat postu: Witamina D3
Otrzymałem taki tekst na temat roli witaminy D3 w SM.

Witamina D3 jest promieniem nadzieji dla Osob z SM?
Neurology Reviews, Lipiec 2009.
Opracowala na podstawie tekstu angielskiego Joanna Woyciechowska, MD,PhD.

Na 23-cim Zjezdzie Consortium Osrodkow SM, Jodie Burton, M.D., neurolog ze szpitala sw. Michala,, Uniwersytetu w Toronto przedstawila kolejne dane wskazujace na istniejacy niedobor witaminy D u Osob z SM. Badania wykazaly, ze bardzo wysokie dawki witaminy D3 sa bezpieczne oraz znamiennie zmniejszaja nie tylko ilosc rzutow SM, ale zwalniaja postep choroby i zmniejszaja stopien niesprawnosci. Pacjenci przez okres jednego roku otrzymywali 14 000 jednostek miedzynarodowych codziennie, dawka trzykrotnie wieksza od zalecanej obecnie przez FDA oraz przez wielu lekarzy.

Dawka 400 jednostek dziennie jest dobra dla zapobiegania krzywicy, ale jest o wiele za mala aby mogla korygowac uklad immunologiczny i miec jakikolwiek wplyw na SM.

W trakcie badan Osoby z SM przez okres szesciu miesiecy braly nawet 40 000 jednostek dziennie a nastepnie 14 000 dziennie . Przez caly okres rocznych badan pacjenci brali rowniez wapno 1200mg dziennie. Nie stwierdzono zadnych objawow ubocznych!!

Badania w Stanowym Uniwersytecie, w Buffalo Nowy Jork, wykazaly, ze oosby z SM maja niedobor witaminy D, odpowiedzialny za zwiekszony stopien niesprawnosci oraz szybsze przejscie postaci rzutowej w postac postepujaca. Poziom witaminy D u Osob z SM byl ponizej normy, czyli ponizej 32 ng/ml u 41%, a 22% mialo bardzo niski poziom. Przecietnie wlasciwie wszystkie osoby z SM mialy niedobor witaminy D wahajacy sie nieco zaleznie od sezonu, ale oosby ze stopniem niesprawnosci EDSS, wiekszym niz 6, nie osiagaly zadnego wystarczajacego poiomu w zadnym sezonie.

Badacze wnioskuja, ze niski poziom Wit.D jest bardzo dobrym wskaznikiem wysokiego stopnia niesprawnosci. oraz bardziej gwaltownego postepu choroby. Poziom witaminy D moze wskazywac wiec na dynamike procesu SM.

Witamina D3 w dawce 10 000 jedostek dziennie jest bezpieczna, zwalnia postep choroby oraz zmniejsza stopien niesprawnosci.

Halina - 2009-08-10, 06:38

Interesujące, ale... z tekstu
aloen napisał/a:
Badania w Stanowym Uniwersytecie, w Buffalo Nowy Jork, wykazaly, ze oosby z SM maja niedobor witaminy D, odpowiedzialny za zwiekszony stopien niesprawnosci oraz szybsze przejscie postaci rzutowej w postac postepujaca. Poziom witaminy D u Osob z SM byl ponizej normy, czyli ponizej 32 ng/ml u 41%, a 22% mialo bardzo niski poziom. Przecietnie wlasciwie wszystkie osoby z SM mialy niedobor witaminy D wahajacy sie nieco zaleznie od sezonu, ale oosby ze stopniem niesprawnosci EDSS, wiekszym niz 6, nie osiagaly zadnego wystarczajacego poiomu w zadnym sezonie.

wyciągnęłabym wniosek, że niski poziom witaminy D u osób ze stopniem niepełnosprawności 6 wynika z coraz mniejszej ilości czasu spędzanego na otwartym powietrzu (wit. D jest wytwarzana przez organizm ludzki pod wpływem światła słonecznego); o przebywaniu na słońcu już nie wspomnę.

danielsonn - 2009-08-10, 10:43

czy ten preparat jest dobry w tym temacie czy jest cos mocniejszego ??

http://www.ilekarze.pl/leki/V/vigantoletten-1000/

rob - 2009-08-13, 18:32

Najmocniejszy preparat że tak powiem to Vigantol czyli w jednym opakowaniu (10 ml) zawiera najwięcej vit. D3.

Vigantol

danielsonn - 2009-08-14, 21:54

czyli 2 buteleczki dziennie.....zeby zrownac dawkowanie z tym ktore bylo testowane
rob - 2009-08-15, 12:33

Przecież w linku który podałem jest wszystko napisane, zacytuje:
„Vigantol - krople doustne 20 000 j.m./ml, 1 kropla zawiera 700 jednostek.”
Jedna butelka (10 ml) zawiera 200 000 j.m.. Tak że 14 000 jednostek to 20 kropli czyli wystarczy na 10 dni. Więc 3 butelki miesięcznie, koszt ok. 17 zł na miesiąc.

MajaJ - 2011-12-01, 19:00

Witam serdecznie,

Podbijam stary wątek z nadzieją na nowe informacje na temat dostępnych preparatów z witaminą D3. Być może pojawiło się coś nowego z wysoką dawką tej witaminy? Czy ktoś z Was zażywa takowy specyfik?

pozdrawiam,
Maja

krowa - 2011-12-01, 22:40

devikap
Jakubek - 2012-03-09, 21:33

MajaJ napisał/a:
Być może pojawiło się coś nowego z wysoką dawką tej witaminy? Czy ktoś z Was zażywa takowy specyfik?Maja


Jeżeli macie kogoś z rodziny/znajomego zagranicą i mógłby Wam wysłać to polecam Solgar Vitamin D3 5,000 IU. Ja zaopatrywałem się w to w angielskim Amazonie. Wychodziło jakieś 170 zł (w zależności od kursu funta oczywiście) za 240 kapsułek. Może i troszeczkę drogo, ale marka pewna jak żadna inna. Niestety w Polsce nie dość, że cenią się dużo bardziej niż np. w Anglii czy USA to w dodatku dawki są wielokrotnie niższe. Pozostaje sprowadzać...

Iwona333 - 2012-03-10, 09:23

Ja też biorę Devikap zlecony przez endykrynologa w dawce 3 krople dziennie do czerwca ;-)
leonardo - 2012-03-14, 20:42

polecam stronkę http://www.overcomingmult...-and-Vitamin-D/

niestety po angielskiemu

wyczytane tam:

- są tam dowody na to że wit. D zmniejsza szanse zachorowania jak i łagodzi przebieg choroby.
- minimalne zalecane stężenie w krwi:
150nmol/L = 60ng/mL (najlepiej 200)
- należy brać D3, nie D2
- nie brać razem z wapniem
- kontrolować poziom wapnia bo D3 go podnosi i może się odkładać w narządach
- zalecana dawka D3 5000-10000UI w sezonach ciemności
- zalecane jest przebywanie na słońcu się 15 minut dziennie (niestety w Polsce niemożliwe)
- zalecana na początku suplementacji jest dawka uderzeniowa 150oooIU
- na allegro można przebierać w witaminie D różnego kalibru

Jakubek - 2012-03-15, 16:42

leonardo napisał/a:
- nie brać razem z wapniem


To trochę dziwne stwierdzenie bo ja z kolei czytałem, że przy witaminie D3 suplementacja wapniem (przy 14,000 IU - 1,000 mg wapnia) jest KONIECZNA. Poza tym we wszystkich badaniach klinicznych z udziałem D3 podawano również duże dawki wapnia.

Jakubek - 2012-03-15, 16:45

leonardo napisał/a:
- zalecana na początku suplementacji jest dawka uderzeniowa 150oooIU


Przy bardzo dużych deficytach D3 być może, ale za bezpieczny pułap uważa się 50,000 IU.

leonardo - 2012-03-15, 22:27

D3 zwiększa wchłanianie wapnia dlatego należy uważać na D3 + wapń bo można szybko podnieść poziom Ca. Z tego co wyczytałem to nie potrzeba brać wapnia.

dawka 150.000 D3 o której pisałem to jest dawka uderzeniowa - jednorazowa.

leonardo - 2012-03-22, 18:38

Zrobiłem sobie test witaminy D (tzn. test D 25 OH).

Zanim zrobiłem test to:
- starałem sie co kilka dni przebywac na słońcu 10-15minut (częściej sie nie dało bo nie było słonca) innymi słowy nie unikałem słóńca, pracuje w biurze od 9 do 17 i jest z tym ogólnie problem.
- żarłem produkty bogate w vit.D, jaja, ser żółty, ryby w tym łosoś
- w ciągu 3 tygodni wciągnąłem ok. 100.000 IU vit. D3 (5000 na dzien)

iii ....

wynik miałem 25ng/l czyli poniżej normy , norma 30-80, zalecane >60

Jakie macie wyniki D3 we krwi?
Jakie macie doświaczenia z suplementacją D3?

Ania vel Rysiek - 2012-03-25, 22:06

hej,
biorę 6,000 dziennie od dłuższego czasu 2x po 3 tabletki (vitangoletten). 1,5 roku temu miałam poziom 19, więc mocno poniżej normy choć wtedy na wynikach podawali dolną granicę normy – 20.

Teraz mam w granicach 45, więc OK, choć, jak wiadomo, pożądany poziom wynosi minimum 50 w naszym przypadku.

Poeksperymentowałam też w obrębie rodziny. I tak moja madre, która kocha słońce i spędza nad morzem 3 miesiące w roku, ma poziom raptem 30, a mąż, który grzeje w sezonie na rowerze ile wlezie - 18. Jedno i drugie robiło badanie tuż po lecie:)

Generalnie z tą witaminą jest masakryczny problem w Polsce i większość Polaków ma cholernie niski poziom D3.

Ciekawam, jakie dawki bierzecie. Napiszcie. W lecie też biorę, wy nie?

leonardo - 2012-03-27, 18:55

dziwi mnie brak zainteresowania tematem....

czytałem na forach zachodnich że lekarze zaczynają testować poziom vit. D przy stwierdzeniu sm oraz nakazują suplementację tą witaminą.

Natomiast w Szkocji gdzie jest najwięcej chorych na świecie rozważają rozdawanie witaminy D oraz dodawanie jej do produktów spożywczych.

Andrzej_wawa - 2012-03-28, 18:45

Witam,
moja lekarka zasugerowała zbadanie wit. D3 i wapnia.

Wyniki z października 2011
wit. D3 = 15
wapń całkowity = 2,24

następie przepisała mi Vigantoletten 5 x 1 000

Badannie z lutego:
wit. D3 = 59
wapń całkowity = 2,53

Teraz biorę 3 x 1 000 dziennie

A samopoczucie trudno jest mi określić, ale raczej w porządku.
Poza tym chyba zbyt wiele czynników ma wpływ na mój stan (sporo stresu)

Aśka - 2012-04-11, 11:25

Hej! Chcę sobie zrobić badanie witaminy D3 w surowicy.Zamierzam skorzystać z usług tego laboratorium:
http://www.diag.pl/Nasze-placowki.17.0.html

Czy ktoś z Was robił tam badania? Ile kosztuje mniej więc badania poziomu wit.D3?Na ich stronie nigdze nie mogę doszukać się cennika :-/

Ile w ogóle Wy u siebie płaciliście za takie badanie?

arronia - 2012-04-11, 12:30

Coś u nich badałam, ale chyba nie D. Oni mają tak, że na stronie nie ma ogólnego cennika, tylko trzeba sprawdzać w konkretnej placówce, którą się wybierze.
leonardo - 2012-04-11, 18:23

Ja płaciłem 65zł.
Pamiętaj żeby zrobić test D 25 OH a nie 1,25 OH.

Aśka - 2012-04-11, 20:55

arronia, leonardo, bardzo dziękuję za odp. :-)
leonardo - 2012-05-02, 22:23

wklejam stronke o witaminie D

http://www.vitamindwiki.com/tiki-index.php

jest tam dział MS i baaaaardzo duzo informacji...

Z tego co wyczytałem na forach ok 70-80% osób stosujących D3 w duzych dawkach (5000-1000UI) pozbyło się przewlekłego zmęcznia, może ktoś to potwierdzić u siebie?

axl - 2012-05-09, 21:37

Bynik napisał/a:
U mnie się nie potwierdziło, a do siódmego roku życia byłem ostro i regularnie :oops: faszerowany tranem

Tran zawiera duże ilości witaminy A, która przeciwdziała witaminie D. Takie zdanie znalazłem w opracowaniu "Stosowanie witaminy D w praktyce klinicznej".
A tu fragment:
Kod:
Tran zawiera różną ilość witaminy D i zwykle duże ilości witaminy A. Spożywanie przetworzonych retinolów, nawet w ilościach znajdujących się w multiwitaminach,  może powodować małą procentowo, ale rozległą toksyczność kości. (58) Witamina A przeciwdziała działaniu witaminy D, (59) a przyjmowanie dużych dawek retinolów niweczy ochronne działanie witaminy D w przypadku raka gruczołowego jelita grubego. (60) Autorzy nie zalecają stosowania tranu.

leonardo - 2012-05-16, 18:29

moje badania kontrolne (suplementacja 5000Ui dziennie):

marzec:
vit D 25ng/l

maj
Vit D. 41ng/l
Wapń 2,5 norma 2,2,- 2,55

dodam tylko że ani grama wapnia w tabletkach nie zjadłem, bardzo ograniczyłem spożycie nabiału. Potwierdza to że nie trzeba brac wapnia z D3.

rob - 2012-05-16, 19:39

Wartość jest praktycznie na granicy i nie u wszystkich tak będzie łatwo może dojść do przekroczenia szczególnie w dłuższym czasie a kuracja powinna trwać stale wiele lat (20-40) a nie 2-3 miesiące więc trzeba to ciągle kontrolować badaniami.
Eskimos - 2012-06-14, 02:55

Ja moge tylko powiedziec ze Vit D3 jest BARDZO WAZNA wg najnowszysch badan i tych jakie sie teraz przeprowadza. W Australii (gdzie noby sloneczka duzo, ale za duzo i ludzie za bardzo sie smaruja filtrami i siedza w domach) jest nawet pomysl aby dodawac ta wit do mleka czy innego zarcia
Jesli przayjmuje sie duzo wit d3 to nie trzeba brac wapnia (bo jego suplementacj amoze byc wrecz grozna dla zdrowia), organizm sam wchlonie wapn z jedzenia, ale ma to byc jedzenie roslinne (warzywa, warzywa i owoce i orzechy). Nie nalezy pic mleka (bo ono zabija to nie zart, a wapn z mleka jest prawie nie przyswajany).
Ja po diagnozie zapakowalem d3 150000UI jako uderzeniowe i teraz codziennie 10000UI (bo u nas zima i slonce slabe), w lato bede bral tylko moze 5000UI albo wcale jak na slonce wyjde. Choroba nie minela ale zmeczenie odeszlo, jestem jak krolik z DURACELLa.
Wiec moge powiedziec ze chociaz nie jestem zmeczony, a witamina ta jest tania i 5000UI tabletki ciagne z USA (www.iherb.com).
Wiecej na moim blogu adres w podpisie.

Aśka - 2012-06-14, 12:40

Tak to prawda,witamina D jest bardzo ważna.Ja ostatnio mocno suplementuję się tą witaminą(w kropelkach),tym bardziej,że w ciągu ostatnich kilkunastu dni, coś w Polsce marnie ze słońcem :-/ Ciągle pada i jest pochmurno.
rob - 2012-06-16, 11:11

Warto przeczytać:

Wapń i witamina D sprzyjają dłuższemu życiu

Przeprowadzone badania kliniczne (praktycznie wszystkie) gdzie przyjmowano duże dawki witaminy D zawsze równolegle przyjmowano wapń jak sądzę to nie był przypadek. Trzeba pamiętć że witamina D absorbuje wapń gdy go zabraknie we krwi organizm zacznie go pobierać z kości a po pewnym czasie (czasami latach) obudzimy się z osteoporozą i być może z czymś jeszcze. Zawsze przy przyjmowaniu witaminy D regularnie badajmy poziom wapnia.

Aśka - 2012-06-16, 12:01

rob, dzięki za linka :-)
dareczek705 - 2012-07-05, 12:32

Podobno bardzo dużo wit.B. zawiera kobyle mleko.Słyszałem o pewnym góralu który leczył ludzi chorych na sm tym mlekiem.Byłem w kilku sklepach nigdzie nie ma tego mleka.nawet wielbłądzie było.To biednego wielbłąda wydoili a nie ma kobylego.
Aśka - 2012-07-05, 13:02

dareczek705 napisał/a:
To biednego wielbłąda wydoili a nie ma kobylego.


:-D :-D :-D

dareczek705 - 2012-07-06, 08:36

Miejmy nadzieję że byli delikatni podczas dojenia.Było nie było to facet.
Beata:) - 2012-07-06, 08:44

Darku, skoro zależy Ci na mleku kobylim polecam Proskin LF. Teraz jednak wróćmy do Witaminy D, bo o takiej jest ten temat ;-)
leonardo - 2012-07-30, 19:53

http://www.msrc.co.uk/ind...how/pageid/1334

Vitamin D links to MS supported by study

badanie potwierdza zwiazek vit D z sm

Naukowcy sa o krok bliżej do zrozumienia jak lepiej leczyć stwardnienie rozsiane (MS) po tym jak pojawilo sie więcej dowodów świadczących o połączeniu sm z witamin D.

W najnowszym badaniu, University of Tasmania naukowcy odkryli, że osoby cierpiące na SM leczone interferonem-beta miały wyższy poziom witaminy D niż pozostali.

Interferon-beta spowodowal o wiele bardziej skuteczne w tworzenie witaminy D w skórze, powiedział starszy badacz profesor Bruce Taylor .

Osóby cierpiące na SM przyjmujące lek miały prawie trzy razy więcej witaminy D przy tej samej ekspozycji na słońce, niż ci, którzy nie brali interferon-beta, powiedział.

Wyniki wyjasniaja sposób funkcjonowania terapii, która wcześniej była nie jasna ale skuteczna.

Interferon-beta tylko zmniejsza ryzyko wystąpienia ataku MS gdy pacjenci maja wystarczające ilości witaminy D w ich systemie, prof Taylor powiedział.

Osóby cierpiące na SM w Tasmanii i innych obszarach o niskiej szerokości geograficznej, gdzie niemożliwe jest przyjęcie wystarczającej ilości witaminy D ze światła słonecznego w zimie, mogą rozważyć suplementację witaminy D, powiedział.

W badaniu analizowano około 200 osób z SM w południowej Tasmanii w latach 2002 i 2005.

...

Tasmańczycy są siedmiokrotnie bardziej narażeni na SM, niż ludzie w Północnej Queensland i Terytorium Północne

Powiedział, że wnioski będą musiały być badane dalej w badaniach klinicznych.

Wkrótce zostanie również przeanalizowany wpływu witaminy D na ludzi z pierwszymi objawami SM.

badania zostaną przeprowadzone między 2012 i 2016 przez MS Research Australia and the Florey Neuroscience Institutes in Melbourne.

rob - 2012-08-26, 10:00

Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) zwiększył dopuszczalną górną granicę (UL) dla witaminy D.
EFSA podniósł górną granicę do 4000 IU witaminy D / dzień dla dorosłych i młodzieży w wieku ponad 11 lat, dla dzieci w wieku 1-10 lat zespół zaproponował górną granicę 2000 IU / dzień. Dla dzieci poniżej jednego roku życia górna granica została ustalona na 1.000 IU / dobę.

Mimo że nie znależiono dowodów hiperkalcemii w suplementacji do 11.000 IU / dzień. Jednak Wartość ta została oparta na zaledwie dwóch badaniach krótkotrwałych (do pięciu miesięcy), w małych grupach zdrowych młodych mężczyzn z minimalną ekspozycją na słońce. W celu uwzględnienia niepewności związanej z tymi badaniami, współczynnik niepewności został ustalony na 2,5.

Dane z populacji europejskich wskazują, że spożycie witaminy D ze wszystkich źródeł dla dużych grup konsumentów są poniżej górnej granicy dla wszystkich podgrup populacji (tj. odpowiednio około 25%, 75%, 30% i 8% UL dla dorosłych, niemowląt, dzieci i młodzieży).

Źródło informacji: Opinia naukowa w sprawie dopuszczalnego poziomu górnej granicy witaminy D

MajaJ - 2012-08-26, 14:24

Witam!

Licho u nas z tą witaminą d3...
Miałabym prośbę o polecenie konkretnej polecanej przez Was witaminy D3 dostępnej bez recepty.
I tak muszę sobie sama zrobić badanie poziomu D3 w organizmie, bo mój lekarz (fajny, skądinąd) akurat w tym temacie nie chce ze mną współpracować. Ignoruje, ale trudno, pomaga w innych kwestiach. Poza tym nie chcę kropel, tylko kapsułki. Dotychczas kupowałam Puritan's Pride, ale zawiera soję, której mi nie wolno spożywać. Kiedyś widziałam Solgar, ale teraz nie mogę trafić. Czy ktoś z Was ma sprawdzonego dostawcę, produkt..? Jest dostępna na allegro wit. d3 NOW, ale nie znam tej firmy, nie ukrywam, że boję się tak w ciemno...
Nie mam możliwości kupować z zagranicznych aptek, gdzie firm produkujących wysoko dawkowaną d3 jest sporo.
Mogę liczyć na jakieś porady?

rob - 2012-08-26, 22:01

MajaJ mam ponad 4 letnie doświadczenie z produktami amerykańskiej firmy NOW i mogę je polecić, w tym wit. D którą sam biorę. Znam także osobiście kilka osób które biorą produkty tej firmy od kilu lat i też nie narzekają :) więc sądzę że możesz je smiało kupić.
renia1286 - 2012-08-27, 06:18

Maju poczytaj, może ta bez soi
http://www.domzdrowia.pl/...0-kapsulek.html

MajaJ - 2012-08-27, 15:16

Pharma Nord znam, ale to są mikrodaweczki:)

Dzięki Rob, za potwierdzenie firmy. Rozumiem, że na allegro nie kupujesz?:)
Bo to właściwie jest jedyna sprawa, która mnie powstrzymuje. Będę w takim razie poszukiwać wiarygodnego dostawcy w PL...

tomi - 2012-08-27, 21:16

MajaJ napisał/a:
Będę w takim razie poszukiwać wiarygodnego dostawcy w PL...

nie tak łatwo znaleźć bardziej bezpieczne miejsce niż allegro, im większa transakcja (do 10 tys) tym bardziej warto ją przeprowadzić właśnie tam

Eskimos - 2012-09-01, 03:38

Polecam amerykanska wysylkowa apteke www.iherb.com wysylaja do Polski tez. Ja biore od nich vit D3 i musi dzialac bo po 4 mc suplementacji moj poziom z 30 na 163nmol/L (bralem 3 mega dawki po 30 tablek z 5000UI nic mi po tym nie bylo) i teraz moj neuro mowi zebym bral po 5000UI dziennie.

Witamina jak witamina aler z tranu i tak za molo jej sie bralo, tran to omega3 glownie i troche wit d3, trzeba czytac ile tam jest.

W sumie polecam bo nie ma nigdzie zeby kogos zabila, a moze raczj pomoc. Jak sie pomysli ile czasuna sloncu w zimie sie spedza i ile ciala ma sie odsloniete, to ni ema takiej mozliwosci aby powstalo jej na skorze wystarczajaco.

leonardo - 2012-09-06, 18:16

kolejne badania, tym razem francuskie potwierdzają że vit. D redukuje ilość rzutów.

każdy wrost pozoimu we krwi o 10moli (czyli 4ng/l) redukuje ilość rzutów o 13,7%.

http://www.overcomingmult...e+relapse+rate/

Aśka - 2012-09-07, 11:10

leonardo napisał/a:
każdy wrost pozoimu we krwi o 10moli (czyli 4ng/l) redukuje ilość rzutów o 13,7%


ooooo to bardzo dobra wiadomość :-)

perso - 2012-09-26, 21:30

Mam prośbę do adminów o rozważenie zasadności pozostawania wątku o witaminie D w dziale "Leczenie alternatywne".

Na sktuczność witaminy D jest więcej dowodów niż na sktuczność interferonów.
Mam nadzieję, że do działu lecznie nie trafiają tylko droooogie terapie, a wszystko co jest tanie i łatwo dostępne trafia do działu lecznie alternatywne, bo mi się wydaje że uzasadnienia merytorycznego takiego podziału nie ma.

quba - 2012-09-27, 07:32

TEŻ jestem za przesunięciem z działu o wróżeniu do działu o leczeniu :)

Czy macie zaparcia po wit. D? ja mam koszmarne i nie mogę wejść na wyższy poziom jak 2,5 tys j.

Może ta z USA nie zapiera?

Możecie podać linka do sklepu z tą z USA?

MajaJ - 2012-09-27, 12:17

Tak! Popieram. Jeśli można bardzo poproszę o wszelkie linki do sprawdzonych preparatów wit.D3, które zażywacie!

Rzeczywiście coraz więcej nie tylko chorych ma świadomość prozdrowotnej wartości tej witaminy, a że w naszych aptekach dostępne tylko takie do 800 jedn. (na receptowe nie patrzę, bo kropelek nie lubię i nie ma mi kto tej recepty wypisać:) więc informacje o wszelkich sprawdzonych preparatach bardzo wskazane! :)

Aśka - 2012-09-27, 22:52

quba, ja też mam zaparcia po zbyt dużej dawce wit.D.
Jedynie ta ze słońca nie powoduje u mnie takich skutków ubocznych, tylko że jej pod dostatkiem jest tylko w lecie :-/

Może te z USA inaczej działają, muszę je wypróbować, jak skończę moje kropelki Devikap.

Też prosiłabym o tego linka, do tej wit. z USA :-)

Beata:) - 2012-09-28, 00:11

quba napisał/a:
Możecie podać linka do sklepu z tą z USA?

MajaJ napisał/a:
więc informacje o wszelkich sprawdzonych preparatach bardzo wskazane! :)

Aśka napisał/a:
Też prosiłabym o tego linka,do tej wit. z USA :-)

Cztery posty wyżej Eskimos podał polecany adres strony do sklepu z USA.
Suplementy :arrow: Witaminy :arrow: Vitamin D3, 5 000 IU

Aśka - 2012-09-28, 00:14

Dzięki Beata :-)
rob - 2012-10-19, 18:35

Jak widać lepiej jest mieć trochę witaminy D więcej niż mniej :-D

Eksperci: od października do marca należy spożywać więcej witaminy D

dareczek705 - 2012-10-25, 19:36

Właśnie sobie zamówiłem vit D3. Jest na allegro tylko trzeba poszukać. Ja zamówiłem tę 5000 UI, 200 kapsułek kosztuje 21.50 zł.
joanka - 2012-10-26, 13:59

Zrobiłam badania, wynik wyszedł 30 (czyli dolna granica normy )
Brać czy nie brać wit ? Poradźcie.

dareczek705 - 2012-10-26, 17:06

Ja zamówiłem i sam nie wiem brać czy nie. Więc ja nie pomogę.
Aśka - 2012-10-26, 21:33

Ja bym brała,bo witamina D jest bardzo potrzebna,szczególnie jeśli się choruje na sm.
Wiadomo jak to jest w okresie jesienno-zimowym ze słońcem w Polsce (a pod wpływem słońca właśnie wytwarza się w organiźmie wit.D). W pożywieniu zaś jej zbyt mało :-/

Myślę,że rozsądna suplementacja tej witaminy na pewno nie zaszkodzi ;-)

homag - 2012-10-27, 08:09

joanka, wg. mnie jak najbardziej brać. Mimo, iż wynik wyszedł Ci w dolnej granicy, poziom powinien być wyższy ( 50-80 ). Dla ludzi zdrowych niski poziom jest problemem, dla nas chorych, dużo większym. Poprawa powinna być widoczna po kilkumiesięcznej suplementacji.
Możesz kupić tańszy Devikap - 5,00 zł.

Aśka - 2012-10-27, 13:33

homag, ma rację. My chorzy potrzebujemy bardzo tej witaminy.

Ja brałam kropelki Devicap,skończyły mi się niedawno.Teraz to biorę:
http://oleofarm.pl/d-vitum-forte.html

dareczek705 - 2012-10-28, 14:36

Czy ktoś mi wyjaśni na czym polega poprawa po vit d.
tomi - 2012-10-29, 12:05

Jakieś 2 tygodnie temu wyszło mi 89 nmol/l czyli przyzwoicie (dawkuję mniej więcej 5tys IU co drugi dzień) Kiedyś żona (jest lekarzem) patrzyła niemalże z przerażeniem na te moje praktyki, teraz ze zrozumieniem, wynikającym też m.in. z tego że przy najróżniejszych okazjach (różne medyczne konferencje ) widać wyraźnie większe niż dawniej znaczenie odpowiedniego poziomu vit D i jego wpływu na zdrowie.
leonardo - 2012-10-29, 19:03

dareczek705 napisał/a:
Ja zamówiłem i sam nie wiem brać czy nie. Więc ja nie pomogę.


Nie ma co się zastanawiać tylko łykać.

Ostatnio wklejałem linka do badań nad wit. D:

Kolejne badania, tym razem francuskie potwierdzają że vit. D redukuje ilość rzutów.

Każdy wzrost poziomu we krwi o 10 moli (czyli 4 ng/l) redukuje ilość rzutów o 13,7%.

http://www.overcomingmult...e+relapse+rate/ "

Ciekawostką jest to, że te badania rozwiewają wątpliwości co było pierwsze, kura czy jajko.
Tzn. czy Sm powoduje spadek poziomu wit D czy niski poziom wit D powoduje/komplikuje Sm oraz czy suplementacja ma sens.

Problem z takimi badaniami polega na tym, że często pacjentom podaje się za małe dawki witaminy D i przez znaczną część badań wciąż mają niedobór i co za tym idzie brak poprawy.

Często się też pisze o tym, że aktywność fizyczna ma dobre efekty tyle że nie wiadomo dlaczego, możliwe że przez to że aktywni spędzają więcej czasu na słońcu tzn. mają więcej wit d.

zosiasamosia - 2012-10-30, 12:15

leonardo napisał/a:
Często się też pisze o tym, że aktywność fizyczna ma dobre efekty tyle że nie wiadomo dlaczego, możliwe że przez to że aktywni spędzają więcej czasu na słońcu tzn. mają więcej wit d.


Wg mnie aktywność fizyczna nie musi mieć nic wspólnego z wit. D, są to dwie odrębne sprawy. Aktywni musimy być coby wspomóc nasze mięśnie, które słabną wskutek zaburzonego przewodnictwa nerwowego, a czy na słońcu............ :?: chyba niekoniecznie bo wątpię, aby ktokolwiek z nas taką formę aktywności wytrzymał :13: :roll:

axl - 2012-10-30, 14:57

zosiasamosia napisał/a:
Aktywni musimy być coby wspomóc nasze mięśnie, które słabną wskutek zaburzonego przewodnictwa nerwowego, a czy na słońcu............ :?: chyba niekoniecznie bo wątpię, aby ktokolwiek z nas taką formę aktywności wytrzymał :13: :roll:

Dlaczego nikt z nas miałby nie wytrzymać aktywności fizycznej na słońcu? Bo chyba czegoś nie rozumiem;) Wiem, że niektórzy twierdzą, że ciepło/słońce im nie służy, ale są tacy, którzy twierdzą dokładnie coś odwrotnego.

zosiasamosia - 2012-10-30, 15:03

axl napisał/a:
Wiem, że niektórzy twierdzą, że ciepło/słońce im nie służy, ale są tacy, którzy twierdzą dokładnie coś odwrotnego.
Cóż, zaliczam się do tej pierwszej grupy stąd takie wnioski a nie inne :roll:
Proponuję jednak wrócić do tematu głównego czyli wit. D

pSeMek - 2012-11-14, 13:08

Dziś odebrałem swoje testy na d3 25OH. Wynik 13,1 ng/ml. Jaka dawkę teraz powinienem łykać żeby poprawić ten wynik? tabletki z allegro to chyba za mało na początek. Vigantol będzie odpowiedni?
tomakin - 2012-11-14, 15:58

Jak już na forum trafiłem - wrzucę link do chyba najlepszego opracowania dotyczącego witaminy D, na jakie trafiłem:

http://ajcn.nutrition.org/content/69/5/842.full

przypomnę też, że w zasadzie niezbędna jest równoległa suplementacja magnezem, inaczej nie dość, że witamina D się nie przyswoi, to na dodatek wystąpią nieprzyjemne skutki uboczne "zużycia" magnezu - zatwardzenia, częstomocz, bezsenność, nerwowość (to nie są objawy zatrucia czy nadmiaru witaminy D, ale właśnie zużycia magnezu).

leonardo - 2012-11-14, 21:19

tomakin napisał/a:
Jak już na forum trafiłem - wrzucę link do chyba najlepszego opracowania dotyczącego witaminy D, na jakie trafiłem:

http://ajcn.nutrition.org/content/69/5/842.full

przypomnę też, że w zasadzie niezbędna jest równoległa suplementacja magnezem, inaczej nie dość, że witamina D się nie przyswoi, to na dodatek wystąpią nieprzyjemne skutki uboczne "zużycia" magnezu - zatwardzenia, częstomocz, bezsenność, nerwowość (to nie są objawy zatrucia czy nadmiaru witaminy D, ale właśnie zużycia magnezu).


ja na początku suplementacji wit. D czułem się bardzo dobrze, idealne samopoczucie i energia do życia, po pół roku suplementacji mam mega nerwice, jestem wystraszony, co chwile ataki lęku itp itd ... może to faktycznie przez ten magnez - nie stosowałem ani grama.

zle że nie da się zmierzyć tego magnezu jakoś

tomakin - 2012-11-14, 22:11

Da się, ale to dość trudne - i faktycznie mało które laboratorium robi. Za to suplementacja magnezem jest śmiesznie tania (zwłaszcza jak się kupi kilogram chlorku magnezu farmaceutycznego na allegro, starczy na ponad rok i chyba 20 zł kosztuje). Bardzo dobrze też działają kąpiele w siarczanie magnezu (popularna sól Epsom).

Uważaj tylko żebyś z kolei z magnezem nie przesadził - dłuższa suplementacja wysokimi dawkami obniża z kolei poziom wapnia, raz że też wywoła to objawy nerwicowe, dwa - wapń jest jednym z niezbędnych elementów odbudowy mieliny.

dareczek705 - 2012-11-15, 13:01

Ja parę dni temu miałem wizytę u prof.Stelmasiaka i zapytałem co sądzi o vit d3.Odpowiedział że można łykać bez obaw bo nie ma skutków ubocznych.Póżniej uśmiechając się pod nosem dodał.Francuskim myszom nie zaszkodziła to panu też nic nie będzie.
joanka - 2012-11-15, 19:44

Zakupiłam w polecanej przez was aptece internetowej w usa-łykam :-) -5.000 Ui
Andrzej_wawa - 2012-11-15, 22:39

Pamiętaj, żeby kontrolować także poziom wapnia :)
tomakin - 2012-11-15, 23:36

Jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby komuś wapń skoczył poza normę po suplementacji witaminą D - raz widziałem, że opadł z nadmiaru do normy (co zresztą było celem suplementacji, poleciłem to dziewczynie na przekór wszystkim leczącym ją lekarzom - i okazało się, że miałem rację). W ogóle w historii medycyny nie było przypadku skoku wapnia po witaminie D, o ile ktoś nie przekroczył dawki 40 000 IU dziennie.

Za to nawet małe dawki witaminy D mogą być bardzo groźne dla zdrowia, co ma związek z wapniem. Problemem jest witamina K2 (i - w mniejszym stopniu - witamina A). W przypadku niedoboru tych składników (a niedobór witaminy K2 ma w zasadzie każdy chory na SM) uzupełnienie witaminy D powoduje osadzanie się wapnia na ściankach tętnic. Witamina D prowokuje odkładanie się wapnia (dlatego wzmacnia ona kości), ale to witamina K2 kieruje gdzie precyzyjnie wapń ma się osadzić. Chodzi o formę metaboliczną MK4, która jest nie do kupienia w Polsce i jest bardzo droga, ale w badaniach na szczurach powodowała błyskawiczną regenerację mieliny.

Leolin - 2012-11-16, 11:21

Czyli co Tomakin, osoby z SM nie powinny suplementować witaminy D?
tomakin - 2012-11-16, 11:44

Wprost przeciwnie, muszą suplementować - jak wszyscy. Tylko ciągle zapomina się o tym, że organizm ludzki jest tak naprawdę mechanizmem bardzo złożonym. Wszystko jest w stanie równowagi, powiązane niezwykle złożoną siecią zależności. Uzupełnianie tylko jednego niedoboru nie jest najlepszym rozwiązaniem. Jasne, zmniejszy się ryzyko rzutów (chociażby przez podniesienie odporności co zmniejszy ryzyko złapania grypy czy przeziębienia), zwiększy się gęstość kości, ale za to zapłaci się odłożeniem wapnia w miejscach, w których nie powinno go być (co jest najskuteczniejszym przepisem na zgon z powodu zawału), zapłaci się bezsennością, nerwicą. Jeśli równolegle uzupełni się witaminę K2 w formie MK4, małe dawki witaminy A i magnez, cały proces uzupełniania witaminy D odbędzie się bez żadnych powikłań, co więcej zarówno K2 jak i magnez mają bardzo pozytywny wpływ na zdrowie chorych na SM, wręcz regenerują mielinę.
MajaJ - 2012-11-16, 12:56

Pozwolę sobie zatem brnąć w ten zawikłany proces wchłaniania i zależności jednej witaminy od drugiej:)
Czy w takim razie można w naturalny sposób uzupełniać wit. K2?
Kiedy jakiś czas temu wczytywałam się w sposoby właściwej suplementacji proponowane przez speców (najlepiej takich, którzy sami chorują niestety) zauważyłam, że nie widzieli oni potrzeby dodatkowej suplementacji wapniem przy D3. Np. George Jelinek, ponieważ właściwa dieta dostarcza nam go w odpowiedniej ilości. Ponieważ nie chcę łykać w postaci tabletek wszystkiego co mogę spożywać w postaci naturalnej, zatem może wątroba, łosoś, makrela:) (...) wystarczą jednak w diecie by dostarczyć odpowiedniej ilości wit. K?

tomakin - 2012-11-16, 15:05

Leki przeciw SM też chcesz naturalnie dostarczać? Interferon czy co tam się stosuje? Niekiedy trzeba się do tabletki przekonać.

K2 jest jednym z nielicznych LEKÓW które pozwalają na regenerację mieliny - nic, co przepisują lekarze nie dokonało tej sztuki. Fakt, że do tej pory zbadano to jedynie na szczurach, ale zbadano - i działało jak magia. W tabletkach masz dawki setki albo tysiące razy większe, niż to, co jest w diecie - i dopiero takie dawki działały w badaniach, cofając schorzenia uważane dotąd za nieuleczalne.

Wapń można niby dostarczać z dietą, ale... wyobraź sobie, że masz 30% ubytek masy kostnej. Oznacza to 300 000 mg, które musisz WCHŁONĄĆ i WBUDOWAĆ. Teraz wyobraź sobie dietę, w której masz 700 mg wapnia, tak przeciętnie (można mieć więcej z nabiału, ale przy SM nabiał to samobójstwo). Z tego wchłoniesz 280 mg, ale wydalisz prawie wszystko, jedynie niewielki procent się wbuduje w kości, nawet przy założeniu że będzie to 30% - dalej masz tylko niecałe 100 mg, które każdego dnia się wbudowuje. Jak łatwo wyliczyć, na odbudowę kości będziesz potrzebowała niemal 10 lat! A to wszystko przy założeniu, że w ogóle zaczniesz odbudowywać, a nie dalej tracić - jeśli będziesz liczyć jedynie na witaminę D i wapń, w wieku 34 lat będziesz dalej tracić masę, tyle że w trochę wolniejszym tempie. Do przyswojenia wapnia w kościach potrzeba wielu dodatkowych czynników - GLA, karnityna, kreatyna, K2, karotenoidy, lizyna, stront, cynk, miedź, kwas askorbinowy - można tak jeszcze wymieniać dość długo. Jeśli masz silny niedobór chociaż jednego z nich, wapń i witamina D nie wystarczą. A ludzie z SM mają silne niedobory bardzo wielu substancji, już nie mówiąc o bardzo niskiej aktywności ruchowej, co dodatkowo niszczy kości. Nie wiem, kto to ten Jelinek, ale na Twoim miejscu od tej pory bardzo, bardzo ostrożnie podchodziłbym do jego porad.

Bardzo często popełnia się ten błąd - "po co mi suplementy, wszystko można z diety". Jasne, ale po pierwsze jeśli ktoś przez 20 lat pogłębiał niedobory, to z diety będzie musiał je uzupełniać przez długie, długie lata, co pokazałem na przykładzie z wapniem. Po drugie, kto dziś stosuje zdrową dietę? Wymieniłaś produkty, które są największym zagrożeniem dla chorych na SM - wątrobę i ryby morskie. Zdajesz sobie sprawę, że są to największe źródła metali ciężkich, a SM tak ma się do zatrucia metalami ciężkimi, jak rak płuc do palenia papierosów?

Leolin - 2012-11-16, 17:27

No dobra Tomakin, a co z osobami, które mają zmiany naczyniopochodne w mózgu?

To oznacza, że krążenie w jakimś sensie jest zaburzone, taka osoba ma większe ryzyko udaru, czyli powinna bardziej dbać o kanalizację, że tak powiem :)

Witamina D rozumiem powoduje odkładanie się tego wapnia w tętnicach i żyłach - dobrze rozumuję? Jeśli tak to chyba taka osoba nie powinna brać ani witaminy D, ani wapnia?

tomakin - 2012-11-16, 20:33

Brak witaminy D również powoduje odkładanie się wapnia w naczyniach krwionośnych, tyle że powolniejszy (ale jako że niedobory ciągną się latami, to efekt końcowy jest jeszcze groźniejszy).

Zasadniczo na świecie istnieje do tej pory tylko jeden sposób na uniknięcie chorób układu krążenia, w każdym razie jeden, którego skuteczność udowodniono - dieta dra Ornisha. Przy okazji jest to w zasadzie najlepsza dieta dla chorych na SM (nie tylko dlatego, że może w kilka lat całkowicie wyczyścić tętnice).

joanka - 2012-11-17, 20:02

A gdzie tą K - MK4 można kupić i ile mniej więcej kosztuje?
tomakin - 2012-11-17, 22:01

Chyba najtaniej na iherbs, koszta spore, ale według mnie naprawdę warto - ciężko o lepszy suplement.

Taka wersja jeśli ktoś nie chce rezygnować z MK7 (bo są głosy, że to jednak MK7 odpowiada u ludzi za regenerację mieliny), warto poczytać recenzje na stronie:

http://www.iherb.com/Life...-Softgels/14619

Taka, jeśli ktoś chce po prostu dużo MK4

http://www.iherb.com/Carl...-Capsules/14812

A tu artykuł po polsku o K2:

http://zdrowiej.vegie.pl/viewtopic.php?t=4525

Japońscy naukowcy dość jasno się wyrazili na ten temat - suplementacja witaminy D bez jednoczesnej suplementacji witaminy K2 to najskuteczniejszy sposób na zawał. I nie sądzę, żeby usiłowali coś reklamować - tej witaminy nie można opatentować, więc nikt nie ma interesu w jej promowaniu.

Leolin - 2012-11-18, 19:00

Tomakin, skoro suplementacja D bez tych K to gwarantowany zawał, a witaminy K, o kórych piszesz są niedostępne w Polsce to może lepiej nie brać D.......ja normalnie jak cyztam co piszesz to dostaję kręćka....w zasadzie co godzine powinnam brać jakies suple..........a moze jak się bierze te witaminy K to trzeba brac jeszcze inne? mam mętlikw głowie....

Mk 4 to K2? i którą lepiej kupić? z pierwszego linka czy drugiego?

tomakin - 2012-11-18, 19:43

Lepiej brać witaminę D nawet bez K2, bo pomaga na dziesiątki różnych rzeczy. Jejku, odnoszę wrażenie, że szukasz jednoznacznych odpowiedzi - nie ma takich w zagadnieniach zdrowia. Podobnie jak nie ma odpowiedzi na pytanie, którą witaminę K lepiej kupić - dlatego dałem linki do obydwu (jest tam zresztą kilkadziesiąt innych K2, warto przejrzeć cały dział z witaminami). Ja złożyłem się z koleżanką chorą na SM na obydwie i mamy po pół opakowania jednej i drugiej.
rob - 2012-11-19, 17:43

tomakin podaj źródła naukowe informacji o witaminie K2 i potrzebie jej podawania przy suplementacji witaminy D.
tomakin - 2012-11-19, 22:34

zasadniczo starczy wpisać w google vitamin k2 calficiation, ale skoro jesteś takim leniuszkiem, to masz:

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17138823

tu jest trochę o tym, co wieloletni niedobór witaminy D robi z naczyniami krwionośnymi (także tymi w mózgu, które potem ludzie chorzy na SM operują za grube tysiące ryzykując często groźne dla życia powikłania, zamiast brać witaminę K2)

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/17218831

tu szersze opracowanie

http://translate.google.p...-714.pdf&anno=2

a tu już pełen zapis badań epidemiologicznych:

http://www.fyiliving.com/...t-disease-risk/

leonardo - 2012-11-19, 23:39

Pierwszy link do badania na szczurach....

A wiesz, że witamina D3 czyli cholekalcyferol to główny składnik trutki na szczury?

tomakin - 2012-11-20, 00:17

Jesteśmy w dziale "leczenie alternatywne". Jakby przeprowadzono próby na ludziach, to raczej informacje o K2 nie pasowałyby do tego miejsca. Póki co opieramy się na poszlakach - badania na zwierzętach wykazujące cofanie się zmian, badania epidemiologiczne wykazujące dużo niższą ilość schorzeń układu krążenia u ludzi, którzy K2 jedli ze źródeł naturalnych i tak dalej. Zresztą informacje o witaminie D też nie pasują - próby kliniczne jasno wykazały, że powstrzymuje ona stwardnienie rozsiane, przynajmniej do pewnego stopnia, czyli jest całkowicie nie-alternatywną, normalną metodą zapobiegania kolejnym rzutom.

Nie wiem, czy wykorzystuję się witaminę D do trucia szczurów - całkiem możliwe, właśnie z powodu jej zdolności do wywoływania zwapnień naczyń krwionośnych (to, czego chcemy uniknąć biorąc jednocześnie K2). Taki szczur całe tygodnie, albo nawet miesiące sobie biega, zanim zdechnie na zawał, wylew czy po prostu niewydolność nerek.

Również w badaniu na szczurach witamina K2 spowodowała regenerację mieliny (czyli w praktyce cofnięcie się stwardnienia rozsianego), w rekordowym tempie paru tygodni. Teraz masz do wyboru - albo czekać 20 lat na przeprowadzenie badań na ludziach (licząc, że dożyjesz), albo kupić suplement i na sobie sprawdzić, czy u ludzi wystąpi podobna reakcja. Nic nie obiecuję, bo sam nie wiem - powiem tylko, że biorę regularnie witaminę K2, chociaż nie mam stwardnienia.

Marta30 - 2012-11-20, 15:48

A ja mam pytanie w takim razie , czy witamina K2 zakupiona w Polskim sklepie...znalazłam o taką http://www.nokaut.pl/wita...-kapsulek.html, będzie odpowiadac tej witaminie ze strony Iherb?
tomakin - 2012-11-20, 16:55

Nie, po pierwsze jest (w przeliczeniu na aktywną substancję) wielokrotnie droższa - za 109 zł miałabyś nie 50 kapsułek, ale ponad 100 (wliczając w to koszta wysyłki), po drugie - solgarowa zawiera wyłącznie formę MK7, która jest najprawdopodobniej nieaktywna biologicznie.

zresztą porównaj ceny iherb z polskimi, ten sam produkt:

http://www.iherb.com/Solg...ggie-Caps/15190

:D :D :D

rob - 2012-11-20, 22:00

tomakin widzisz to są tylko przypuszczenia i nic pewnego, natomiast o badaniach na szczurach w stosunku do ludzi i to w wysokich dawkach to nawet bym na takim forum o tym nie wspominał to tylko dla specjalistów. Interesują mnie tylko badania kliniczne (wiele) ba pojedyncze też są niezbyt wiarygodne i trwające wiele lat. Przykłady interferonów a teraz Tysabri wiele mówią. Trzeba sobie też jasno powiedzieć że nic nie wiadomo o skutkach ubocznych podawania witamin K a na pewno nie napisano że ich absolutnie nie ma w długim czasie, więc należy przyjąć że są tylko nie wiadomo jakie a w ciemno nie postawie na to żadnych pieniędzy 8-) .
tomakin - 2012-11-20, 22:37

No cóż, nikogo nie zmuszam, ale bardzo usilne namawiam - podsumuję co wiemy do tej pory o witaminie K2

- w badaniach na szczurach w kilka tygodni cofała zwapnienia (w bardzo dużych dawkach)
- w badaniach statystycznych u ludzi poziom zwapnień był odwrotnie proporcjonalny do naturalnej konsumpcji witaminy K2 - im więcej jej ludzie jedli, tym mniej mieli zniszczeń układu krążenia (a jedna z koncepcji SM mówi, że jest to choroba wywołana zniszczeniem układu krążenia)
- w badaniach statystycznych ilość zachorowań na nowotwory była odwrotnie proporcjonalna do spożycia witaminy K2 - różnice były nawet kilkukrotne, czyli ludzie z najwyższym spożyciem K2 kilka razy rzadziej zapadali na niektóre nowotwory
- w badaniu klinicznym K2 zmniejszyła ryzyko raka wątroby u chorych z wysokim stopniem ryzyka niemal dziesięciokrotnie - w grupie suplementującej zachorowała jedna czy dwie osoby, w grupie która otrzymywała placebo około dziesięciu
- w badaniach na hodowlach tkankowych nowotworów witamina K2 zatrzymywała i cofała rozwój choroby
- w badaniach klinicznych osoby suplementujące K2 mialy o ponad 80% mniej złamań w stosunku do grupy, która otrzymywała placebo
- mózg, a zwłaszcza mielina jest bardzo bogato wysycona witaminą K2
- no i wreszcie w badaniu na szczurach K2 zregenerowała mielinę
- nie są znane żadne skutki uboczne, z jednym wyjątkiem chorych którzy biorą leki zmniejszające krzepliwość krwi - nikt co prawda nie udowodnił, że K2 może zaszkodzić, ale są podejrzenia. Były prowadzone próby kliniczne z dawkami dziesiątki razy wyższymi niż stosowane w suplementacji, na zwierzętach z dawkami tysiące razy wyższymi. Nigdy nic się nie stało.

Biorąc to wszystko pod uwagę, ja osobiście uważam, że naprawdę ciężko o lepiej zainwestowane pieniądze. Jasne, może się kiedyś okazać, że to jednak zły pomysł i K2 wywołuje za 40 lat jakąś tajemniczą chorobę. Ale nawet dla zdrowego człowieka bilans potencjalnych strat i potencjalnych zysków jest po prostu jednoznaczny, a dla chorego na stwardnienie rozsiane, który niekiedy na zaledwie kilka lat na to, żeby coś zrobić ze swoim zdrowiem - według mnie poza wszelkimi wątpliwościami.

Ale oczywiście sam wybierzesz to, co uważasz za stosowne.

leonardo - 2012-11-21, 20:29

Jeśli chodzi o badania na zwierzętach to nie mówię, że trzeba je całkiem ignorować tylko podchodzić z dystansem. Jeśli coś działa na zwierzęta, a nie jest jakoś bardzo szkodliwe dla ludzi to warto spróbować, tym bardziej jeśli ma się Sm.

Wracając do witaminy K2 to ciekawy temat...
Z tego co wyczytałem to lepiej zadbać o odpowiednią jej ilość, a szczególnie gdy się suplementuje wit D (wit. D zwiększa poziom wapnia, a wit k2 reguluje jego odkładanie się tam gdzie trzeba). Najlepsze, naturalne źródła to ciemno zielone warzywa (brokuły, szpinak, brukselka).
Tu się doszkalałem:
http://www.thisisms.com/f.../topic6545.html

Wyczytałem też, że są leki regulujące rozmieszczenie wapnia: Vinpocetine ( lek na poprawę krążenia mózgowego ). Jest na allegro, chyba wypróbuję heheh :)

Ciemne warzywa zawierają wyłącznie witaminę K1, która NIE jest zamieniana w organizmie w formę K2. Owszem, K1 też jest bardzo potrzebna, ale to zupełnie inne witaminy.

candyman - 2012-11-22, 13:42

Witam, po przeczytaniu tematu jestem trochę skołowany. Mam pytanie, czy witamina D i K2 sprzedawana np. na allegro to jest to samo o czym mówicie i czy opłaca się ją kupować, bo jest dużo tańsza od tej z iHerb. Jeżeli tak to ile tego brać dziennie ?
tomakin - 2012-11-22, 14:39

K2 z allegro NIE jest tańsza - sprawdź, ile zawiera jedna tabletka, przelicz cenę, okaże się, że w przeliczeniu na miligram aktywnej substancji jest nawet kilka razy droższa. Jasne, że pojedyncze opakowanie będzie tańsze, ale ile w tym opakowaniu masz tabletek i ile one zawierają witaminy. Co więcej, nikt jeszcze do Polski nie sprowadził i nie zaczął sprzedawać formy MK4, która jest na 90% właściwa przy stwardnieniu rozsianym. Ideał to mieszanka 1-5 mg MK4 i 100 mcg MK7, wtedy ma się pewność, że dostarcza się wszystkiego.

Z witaminą D zwróć uwagę na to, czy jest w postaci mieszanki z tłuszczami (będzie miała w składzie np olej sojowy), czy w proszku. Ta w proszku jest sporo tańsza, ale przyswaja się tak słabo, że musiałbyś jej jeść kilka razy więcej aby uzyskać taki sam efekt, a możliwe, że w ogóle się nie przyswoi.

dla przykładu, tutaj jest witamina D niewłaściwa, w proszku:

http://allegro.pl/witamin...2802866850.html

a tu sporo droższa, ale działająca - w postaci roztworu, po prawej jest skład:

http://allegro.pl/d3-wita...2746327541.html

(aukcje pierwsze z wyników wyszukiwarki, można pewnie znaleźć tańsze i od ludzi z większą ilością pozytywnych komentarzy)

arronia - 2012-11-22, 16:36

tomakin napisał/a:
Z witaminą D zwróć uwagę na to, czy jest w postaci mieszanki z tłuszczami (będzie miała w składzie np olej sojowy), czy w proszku. Ta w proszku jest sporo tańsza, ale przyswaja się tak słabo, że musiałbyś jej jeść kilka razy więcej aby uzyskać taki sam efekt, a możliwe, że w ogóle się nie przyswoi.
Może to jest wyjaśnienie, czemu mi D3 nie drgnęła nawet po Vigantolettenie, a po Devikapie i owszem. W Devikapie w składzie jest co prawda "płyn", bez wyjaśnienia jaki. Domyślam się , że wody z tłuszczem nikt by do buteleczki nie pakował? Ale może co innego?
tomakin - 2012-11-22, 17:49

devikap ma w składzie tłuszcze, wczytaj się dokładnie w ulotkę :) Co nie zmienia faktu, że i tak powinno się go przyjmować razem z lekko tłustym posiłkiem. Swoją drogą, ten cały vigantoletten ma jakieś śmieszne dawki, lekarze specjalizujący się w zagadnieniach witaminy D3 i stwardnienia rozsianego zalecają 5000 IU dziennie.
arronia - 2012-11-22, 20:04

Nie miałam papierowej ulotki pod ręką, korzystałam z opisu w sieci ;)
Vigantoletten łykałam jakieś techniczne ilości, żeby to tych 5 tys. dobić (czy tam 10 tys. - tyle brałam na początku). A i tak nie pomogło. Dopiero te kropelki.

BTW widziałam dziś w aptece Vitrum D3 - 1000 j.m. w kapsułce, chyba najwięcej spośród dostępnych bez recepty w Polsce.

tomakin - 2012-11-22, 20:55

Mi zawsze vigantol, a potem devikap sprzedawano bez recepty, jak się ładnie uśmiechnąłem, fakt że tylko w jednej aptece. A potem kupiłem sobie na allegro 100 sztuk po 5000 IU i miałem spokój, zawsze zapominam brać suple i prawie rok już to zjadam.
Aśka - 2012-11-23, 00:27

Ile bierzecie tych kropelek Devikapu? Ja z reguły 6-10 kropli,1 x dziennie.
candyman - 2012-11-23, 09:02

Więc którą witaminę K z iHerb polecacie bo jest tam spory wybór no i ewentualnie który lit. Z góry dzięki za odpowiedz.
flower - 2012-11-23, 19:20

A ja właśnie brałam tą witaminę wskazywaną wyżej 5000 jednostek w proszku i w niecałe 3 miesiące D3 25 OH podniosła się z 16 do 56 -więc może to kwestia bardziej osobnicza, związana z wchłanianiem? Z II strony to wchłanianie żelaza mam kiepskie i wieczną anemię. Raz podczas suplementacji D3 wapń mi nieznacznie ponad normę podskoczył.
tomakin - 2012-11-24, 17:34

Witaminę k2 - dowolną, wybieraj najtańszą, aby było zarówno MK4, jak i MK7. Podobnie lit, najtańszy lithium orotate. Ja osobiście brałem MK4 carlson 180 kapsułek i Super K (których teraz zdaje się nie ma w zestawie).
candyman - 2012-11-25, 14:11

Witamina k i lit już do mnie leci z Kalifornii zakupiłem Nature's Life, K-2 Menatetrenone, 5000 mcg, 60 Tablets i Doctor's Best, Best Lithium Orotate, 200 Tablets .I tu moje pytanie można to łykać razem z magnezem i lekiem prefaxin ? i czy wystarczy po 1 tabletce dziennie ?
tomakin - 2012-11-25, 15:03

K2 wchodzi w interakcje jedynie z lekami obniżającymi krzepliwość krwi (niweluje ich działanie, podobnie zresztą jak np zjedzenie brokuła), ale lit wejdzie w jakąś interakcję z psychotropami. Jaką - nie jestem w stanie przewidzieć, przypuszczam, że nikt nie jest w stanie tego przewidzieć, bo po prostu nie przeprowadzono odpowiednich badań na ten temat. Prawdopodobnie działanie będzie nasilone.

Swoją drogą na co to bierzesz, na depresję? Depresja to tak naprawdę objaw niedoborów żywieniowych (głównie witamina D, omega 3 i czasami cynk), "leczy" to się w parę tygodni, góra parę miesięcy - po uzupełnieniu niedoborów depresja znika bez śladu.

Masz MK4, nie masz MK7 - jak pisałem, nie wiadomo do końca, czy w przypadku SM pomocne jest MK4 czy MK7. Ja stawiam na MK4, ale sporo ludzi wskazuje jednak na MK7.

candyman - 2012-11-25, 16:43

Biorę po podobno moje objawy to przez nerwicę, możliwe ale mam wątpliwości, więcej o moich objawach tu http://stwardnieniesmrozs...pic.php?t=3404. Co do witaminy k to następnym razem wezmę mk7 lub jakiś miks
tomakin - 2012-11-25, 20:02

Eh, weź zmień lekarza :D Oni każdą okazję wykorzystają, żeby ludzi uzależnić od psychotropów, przepisują ludziom którzy mają cokolwiek innego niż grypa licząc na to, że pacjent da im spokój - bo po psychotropach ludzie nie przejmują się tym, że są chorzy, a że czasem któryś umrze... no cóż, zanim umrze wykupi receptę, a za każdy wypisany psychotrop lekarz ma jakiś zysk.

Objawy stanowczo wskazują na jakieś schorzenie somatyczne, przyjrzałbym się elektrolitom (zwłaszcza wapń, magnez) oraz wszystkiemu, co je kontroluje - przede wszystkim witamina D oraz parathormon.

tomi - 2012-12-03, 13:07

@tomakin

LifeExtension, oferuje cuś takiego:

Serving Size 1 capsule
Servings Per Container 60
Amount Per Serving
Vitamin D3 (as cholecalciferol)
5000 IU
Vitamin K activity from:
1100 mcg
Vitamin K2 (as menaquinone-4)
1000 mcg
Vitamin K2 (as menaquinone-7)
100 mcg
Natural Iodine from
1000 mcg
Sea-Iodine™ Complex Blend

chyba warto? ;-)

tomakin - 2012-12-03, 19:06

Zależy jaka cena, przelicz na mg MK4 i MK7. To bardzo wysoka dawka jodu, dla ZDROWYCH ludzi taka ilość jest zbawienna (sam biorę więcej), ale to 6 czy 7 razy więcej, niż zalecane dzienne spożycie, jakoś 10-20 razy więcej niż średnie spożycie w Polsce. W przypadku SM takie dawki jodu zwiększają ryzyko rozwoju choroby Hashimoto. Z drugiej strony, jod redukuje ryzyko raka prostaty. Ja osobiście jodu bym nie brał, dopóki nie udałoby mi się całkowicie powstrzymać rzutów - wtedy dopiero ryzyko Hashimoto spada w okolice zera i można cieszyć się wszystkimi korzyściami z jodu.
leonardo - 2013-01-07, 19:47

Suplementacja witaminą D zmniejszyła o 70 % ryzyko rozwinięcia sie sm u osob z CIS( które miały zapalenie nerwu wzrokowego).

http://multiple-sclerosis...ment-of-ms.html

tomakin - 2013-01-12, 07:15

50 000 na tydzień (jako że uderzeniowe dawki mają nieco inną dynamikę niż regularne i czasami są korzystniejsze). A polscy lekarze dalej przepisują 50. I jeszcze ostrzegają, żeby ostrożnie bo przedawkować można. Eh, trzeba zacząć strzelać.
leonardo - 2013-01-13, 21:51

czy zauważyliście jakieś efekty suplementacji K2?

Bo ja kupiłem sobie K2 MK7 (z natto) i po pierwszej dawce zrobiło mi sie gorąco w uszy :)

Zauważyłem też że moje stopy zmieniły się z wiecznie lodowatych w zimne.
Nie wiem czy to nie jakiś efekt placebo.

i tutaj jeszcze jedna ciekawostka, wypuścili ostatnio lek REGU-THERM, on także zawiera witaminę k2 mk7. Zawiera też wiele innych składników poprawiających pracę układu krążenia, myśle że dobry lek do wypróbowania przy sm (jak wiadomo wiele osób skarży się na zimne kończyny)

Jaga2013 - 2013-02-05, 15:41

Ja nie choruję na SM, ale też mam niedobór wit. D. Nie mogę jej suplementować, bo mam wapnice nerek. Czy macie jakieś sposoby, żeby podnieść jej poziom?
Aśka - 2013-02-11, 11:31

Jaga2013, przebywanie na słońcu wytwarza witaminę D. Oprócz tego dieta bogata w tę witaminę czyli tran,ryby, jajka, przetwory mleczne,wątróbka.
quba - 2013-04-02, 17:41
Temat postu: Vit D - gdzie zbadać poziom?
Gdzie można zbadać poziom vit D?
homag - 2013-04-02, 19:03

Quba, pewnie nie we wszystkich placówkach laboratoriów analitycznych.
Ja zrobiłem w Diagnostyce ( jest tych placówek sporo po całym kraju ), a badanie nazywa się 25 ( OH ).

quba - 2013-04-02, 19:53

Czy Diagnostyka robi je sama, czy odsyla dalej?
homag - 2013-04-02, 20:55

Tu gdzie mieszkam są tylko punkty pobrania materiału do badań, a samo badanie jest robione gdzie indziej, ale w Diagnostyce, bo z tego co wiem, oni takie badanie wykonują.
tomakin - 2013-04-03, 03:29

Jaga2013 napisał/a:
Ja nie choruję na SM, ale też mam niedobór wit. D. Nie mogę jej suplementować, bo mam wapnice nerek. Czy macie jakieś sposoby, żeby podnieść jej poziom?


uh, czekaj, moment, jeśli nie wolno Ci brać witaminy D, nie wolno dlatego, że suplementy podniosą poziom, a nie dlatego, że jest to suplement. Powinnaś unikać podnoszenia poziomu, w ogóle nie wychodzić na słońce, nie jeść pokarmów z witaminą D i musisz żyć z niedoborem - jednocześnie będziesz mieć kilka razy wyższe ryzyko nowotworów, chorób autoimmunologicznych, depresję, problemy ze stawami, zagrożenie cukrzycą, problemy z krążeniem i tak dalej, i tak dalej

Kiedyś jednej znajomej lekarka wmówiła, że należy unikać słońca, bo to źle wpływa na bielactwo. Lekarka w ogóle niezła kretynka, jakie historie o niej już słyszałem, przyjmuje gdzieś na wsi, każdemu pacjentowi opowiada jaką jest super lekarką, a potem daje rady czy diagnozy które już nawet nie studentowi medycyny, ale porządnie rozgarniętemu gimnazjaliście muszą wydać się podejrzane. Szczytem jej osiągnięć było zdiagnozowanie torbieli nerki poprzez... pomacanie pacjenta i wysłuchanie objawów. I zastosowanie na to jakiegoś skomplikowanego leczenia farmakologicznego. Oczywiście żadnej torbieli nie było, no ale mniejsza. Miałem o tej dziewczynie mówić. Po 6 czy 7 latach całkowitego unikania słońca dziewczyna była wrakiem człowieka, tak totalnie miała zapchane naczynia krwionośne wapniem (tak, niedobór witaminy D powoduje zwapnienia - w tym również w nerkach!), że wejście na 2 piętro kończyło się zadyszką, do tego zaćmienie umysłu, zero pamięci, zero samopoczucia, ciągła depresja, myśli samobójcze... kilka miesięcy uzupełniania niedoborów witaminy D i jakoś stanęła na nogi, ale dalej jest z nią źle.

Dobra, co możesz zrobić, jeśli chcesz uniknąć takiego losu:

weźmiesz i spróbujesz sobie poradzić z wapnicą nerek jakoś inaczej. Proponowałbym duże dawki magnezu, bardzo duże dawki witaminy K2 (w formie metabolicznej MK4, nie do kupienia w Polsce) i zwykły ocet jabłkowy. I całkiem możliwe, że w parę tygodni problem z nerkami zniknie.

I jesteś pewna, że nie możesz mieć wysokiego poziomu witaminy D? To naprawdę jest bardzo niezdrowe, nie wiem do czego to porównać, do palenia trzech paczek papierosów dziennie może, na dodatek niedobory witaminy D powodują zwapnienia tak samo, jak jej nadmiar. Skonfrontuj to może z innym lekarzem.

tomakin - 2013-04-03, 03:32
Temat postu: Re: Vit D - gdzie zbadać poziom?
quba napisał/a:
Gdzie można zbadać poziom vit D?


jesteś pewien, że chcesz zbadać poziom witaminy D? Ja kiedyś zbadałem i to było wyrzucone do śmietnika 150 zł. Zjadłem 100 000 IU i bałem się, że mam nadmiar bo jakieś tam dziwne rzeczy zaczęły się dziać z organizmem, zrobiłem badanie... 8 ng/ml, przy normie 50-70.

I każdemu z tego forum, kto nie uzupełnia suplementami, wyjdzie w zimie poniżej 30, nie ma bata żeby było inaczej. U Ciebie też, zobaczysz, tylko się wkurzysz że kasę wydałeś.

No ale jeśli już muuusisz, pamiętaj żeby zbadać metabolit D(25)OH, nie badaj 1(25)OH bo on jest od czego innego.

rob - 2013-04-16, 20:32

Kolejne badania dowodzące korzyści z posiadania właściwego poziomu witaminy D tym razem dla pań :) :

Witamina D zmniejsza ryzyko mięśniaków macicy

I jeszcze coś warto badać poziom wit. D (metabolit) mimo tego o czym pisze tomakin i wydaje się mało sensowne na pierwszy rzut oka, bo zawsze warto robić coś niż nic i czekać z założonymi rękami.

leonardo - 2013-04-16, 22:32

rob napisał/a:
Kolejne badania dowodzące korzyści z posiadania właściwego poziomu witaminy D tym razem dla pań :) :

Witamina D zmniejsza ryzyko mięśniaków macicy

I jeszcze coś warto badać poziom wit. D (metabolit) mimo tego o czym pisze tomakin i wydaje się mało sensowne na pierwszy rzut oka, bo zawsze warto robić coś niż nic i czekać z założonymi rękami.


ale jemu chodziło o to że jeśli ktoś nie suplementuje witaminy D to na bank ma niedobór i nie ma sensu robić badania tylko zacząć suplementacje. A nie żeby nic nie robić.
Może po dwóch, trzech miesiącach warto zrobić test.

W naszych warunkach niedobór wczesną wiosną czyli teraz ma chyba każdy. To dlatego że przez jakieś 4 miesiące nie ma szans uzyskać wit D ze słońca, pada ono pod zbyt małym kątem. Chyba że ktoś je kilo ryby dziennie.

Elwi - 2013-05-29, 18:01

Pisze informacyjnie :-) Robilam badania krwi ostatnio i oczywiscie wyszedl mi niedobor witaminy D. Lekarz przepisal mi jednorazowa dawke w ampulce 100 000 IU i powiedzial ze ewentualnie za kilka miesiecy powtorzymy :-) Troche sie balam brak tak wysoka dawke ale w koncu to przepisal lekarz wiec chyba wie co robi. Zazylam i zyje ;-)
leonardo - 2013-06-03, 21:21

tą ampułkę to sie spożywa czy zastrzyk robi?

poczułaś cos po przyjęciu tej dawki? polepszenie/pogorszenie?

Elwi - 2013-06-04, 14:09

Trzeba zmieszac z niewielka iloscia wody i wypic. Za trzy miesiace mam badanie kontrolne jesli poziom witaminy D nadal bedzie za niski to kolejna dawke mi dadza. Nie poczulam szczerze mowiac zadnej roznicy nic sie nie poprawilo nic sie nie pogorszylo :-)

Generalnie tutaj podaja takie dawki jak ma sie niedobor i po trzech miesiacach kolejna jesli nadal jest jej za malo.

zagoplanka - 2013-06-07, 10:35

Podobno witamina D jest bardzo dobrym wskaźnikiem wysokiego stopnia niesprawności. oraz bardziej gwałtownego postępu choroby. Poziom witaminy D może wskazywać wiec na dynamikę procesu SM. Witamina D3 w dawce 10 000 jednostek dziennie jest bezpieczna, zwalnia postęp choroby oraz zmniejsza stopień niesprawności. Coś w tym jest skoro większość nas chorych na sm zażywa tą witaminę. Mi lekarz przepisał Vigantol.
Aśka - 2013-06-07, 10:47

Ja biorę kropelki Devicap,10 kropelek dziennie ;-)
Ri - 2013-06-07, 11:17

Że tak się wtrącę... :) Jeśli dobrze rozumiem mówicie o 25OH, czy tak? Podczytuję ostatnio ten wątek, ale nie mam pewności czy dobrze rozumiem.
Ja robiłam 25OH i 1,25OH. 1,25OH w normie, 25OH wyszło 13 co jest ponoć poniżej normy.

Aśka - 2013-06-07, 11:21

Ri, tak,tu chodzi o 25OH.

Robiłam poziom 25OH i mam 15,a norma jest od 30 do 80 :-/

Ri - 2013-06-07, 12:13

No właśnie... To bardzo źle czy tylko trochę? ;)
Aśka - 2013-06-07, 13:58

Raczej bardzo źle :-/ Dużo poniżej normy :-(

Ale myślę,że suplementacja wit. D coś pomoże ;-)

Ri - 2013-06-07, 14:22

Byleby nie bolesne zastrzyki, resztę przeżyję :) Jeszcze pewnie czeka mnie uzupełnianie B12... :/

Wczoraj poradzono mi, żebym spożywała mielone skorupki jajek, żeby uzupełnić D3?! :D

arronia - 2013-06-07, 14:58

Suplementacja pomoże, ale zależy jeszcze, jakie dawki dostaniesz. Bo taką np. 1000 dziennie niewiele zdziałasz (albo zajmie Ci to bezsensowne 100 lat ;)) . No i różne preparaty potrafią różnie się wchłaniać - mi vigantoletten nic nie robił, devikap działał ładnie.
AlicjaXYZ - 2013-06-24, 09:20

W związku z hipotezą, że sm wynika z niedoboru D3, tak pomyślałam, skąd ta witamina i po co u nas jest?
W sumie w wikipedii kopiuję tylko: "Witaminy D w organizmie człowieka tradycyjnie zalicza się do witamin, jednak spełniają one rolę prohormonów, ponieważ w wyniku przekształceń metabolicznych powstaje aktywna biologicznie postać – 1α,25-dihydroksycholekalcyferol".
A "1,25-dihydroksycholekalcyferol, 1,25(OH)2D3) – organiczny związek chemiczny, aktywna forma witaminy D3; powstaje przez hydroksylację witaminy D3 w pozycji 25 w wątrobie przez hydroksylazę 25-hydroksykalcyferolu i w pozycji 1 w nerkach (witamina D może być również hydroksylowana w pozycjach 24 i 25, ale taka forma jest mniej aktywna)".
Czyli wszystko sprowadza się do gospodarki hormonalnej? Wpisałam tutaj choć myślałam, czy w kontekście żołądka / wątroby nie dopisać ale jednak dotyczy wit. D3.

Ri - 2013-06-26, 08:09

W sumie pewnie nic nowego, ale dobrze się czyta: http://www.focus.pl/nauka...sloncem-1/nc/1/
Ri - 2013-06-27, 22:43

Tak Was czytam i się zastanawiam... Doktorek zapisał mi Vigantoletten 500 j. Czy to znaczy, że taka dawka jest za mała i jest na plaster do d...?
Jukka - 2013-06-27, 23:44

No z tego co można poczytać w różnych źródłach, wygląda na to, że powinnaś brać jakieś 10x więcej. A taka np. J. Woyciechowska (jakby nie patrzeć też neuro, tylko już na emeryturze) podaje, że powinno się brać 10 tys. j.m. dziennie.
Ale mnie np. żaden neuro nigdy nic nie wspominał nawet, że powinnam brać tę witaminę, więc przynajmniej masz dobrze, że Twój wie, że to potrzebne.

Ri - 2013-06-28, 09:26

Nawet sam mnie skierował na to badanie :D Widać jakiś wyjątkowo oświecony ;)
Powiedział, że witaminę D3 trzeba będzie za kilka miesięcy skontrolować bo jak przy B12, którą muszę uzupełniać zastrzykami nadmiar nie zaszkodzi tak nadwyżki w witaminie D3 mogą organizmowi zaszkodzić. No i mam zagwozdkę czy to wystarczająca dawka czy za mała. Pewnie poczekam do badania kontrolnego i zobaczymy czy zmieni się jej poziom...

homag - 2013-06-28, 16:43

Ri napisał/a:
No i mam zagwozdkę czy to wystarczająca dawka czy za mała

W całym tym wątku jest raczej nacisk, by brać spore dawki wit.D 3.
Biorę 5000 IU, a czasem 10000 IU i nie zauważyłem żadnych skutków ubocznych. Z resztą takie dawki są polecane przez lekarzy, którzy leczą, a nie są na łasce farmy.

leonardo - 2013-06-28, 16:57

cieszy mnie to że coraz więcej lekarzy mierzy i zaleca witaminę D.
nie jest to 100% lekarstwem na sm ale zawsze jakiś krok do przodu.
Może za pare lat sm będzie kontrolowalne tak jak np cukrzyca itp..

nada - 2013-06-28, 18:13

Dzisiaj byłam w szpitalu na nfz po skierowanie na wit. D3 i B12 oraz przeciwciała jądrowe ana i anca i o dziwo nie robili problemów. Zobaczymy, co powiedzą przy wizycie w poniedziałek ;)
AlicjaXYZ - 2013-06-28, 21:55

nada napisał/a:
Dzisiaj byłam w szpitalu na nfz po skierowanie na wit. D3 i B12 oraz przeciwciała jądrowe ana i anca i o dziwo nie robili problemów.

Normalnie szok; kurcze ciekawa jestem czy u mnie są oświeceni w tym kierunku ale w Kaliszu to trochę wiocha się zrobiła.
nada, a co to za badania
nada napisał/a:
przeciwciała jądrowe ana i anca
?
Ri - 2013-06-30, 14:11

homag, a kontrolowałeś wyniki po przyjmowaniu takich dawek?

nada, jak Ci się to udało? :) ja niestety musiałam robić wszystko na własny koszt :(

homag - 2013-07-01, 11:27

Ri napisał/a:
homag, a kontrolowałeś wyniki po przyjmowaniu takich dawek?

Nie. Mam zamiar zrobić to po wakacjach.

nada - 2013-07-01, 14:05

Oświadczam, że niestety muszę się położyć do szpitala, ale wszystkie badania zrobią mi na nfz (Wit.B12, D3, Borelioza, Przec. jądrowe ANA i ANCA).

Sama byłam (pozytywnie) zdziwiona reakcją lekarza, bo w kwietniu byłam prywatnie u innej dr w innym mieście i zaleciła zrobienie tych badań i pojawienie się z wynikami we wrześniu). Lekarz w szpitalu ani się nie dąsał (jak to często bywa), że zalecenie jest z innego miasta, ani nie próbował kombinować tylko ze względu na to, że ambulatoryjnie nie da się ich wykonać, zaproponował szpital i wykonanie. Może szczęście się do mnie uśmiechnęło :)) w przeciwnym razie pewnie z 1000zł musiałabym wydać z własnej kieszeni.

Po co bada się przeciwciała Ana i Anca to nie mam pojęcia. Może doedukuję się na wolnym czasie, albo poczekam do wrześniowej wizyty.

arronia - 2013-07-01, 14:33

nada napisał/a:
ambulatoryjnie nie da się ich wykonać, zaproponował szpital i wykonanie
Których badań się nie da? Jakichś spoza tej listy pewnie?

ANA - głównie chodzi o choroby tkanki łącznej (np. toczeń).

Ri - 2013-07-01, 15:43

Wszystkie te badania polegają na pobraniu krwi. Robi się je na miejscu. Nie chcę być niesprawiedliwa dla lekarzy, ale do szpitala podejrzewam dlaczego - jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o...
Mi zaproponowano, że pewnie mogłabym dostać skierowanie na te badania na NFZ, ale najpierw musiałabym dostać skierowania do setki innych specjalistów, którzy takie badania mogą przepisać, czekać miesiącami w kolejkach, by później ewentualnie w ramach dobrego humoru w danym dniu przepisali mi dane badanie na NFZ (lub nie). Nie miałam na to czasu i siły. Zrobiłam prywatnie.

nada, trzymam kciuki za pozytywne wyniki! Nie wiem czy warto "doedukowywać się" na własną rękę ;)

nada - 2013-07-01, 15:58

Już tłumaczę...

Zalecenia zbadania Wit. D3, B12, powtórzenia boreliozy oraz przeciwciał ana i anca dostałam od neurologa - prywatnie. Żeby nie płacić za nie, zarejestrowałam się państwowo do przychodni neurologicznej by mi je zlecili. Okazało się jednak, że z przychodni neurologicznej nie można wykonać przeciwciał ana i anca, lekarz dzwonił też do przychodni chorób zakaźnych i u nich też nie można skierować na to badanie.

Lekarz zdecydował więc żeby położyć mnie na oddział. Pewnie na 3 dni, a może jak to bywa, wyjdę po badaniu, a wypis dostanę później ;)

Ri to ktoś Cię w błąd wprowadził...z przychodni neurologicznej kierują spokojnie i na wit D3 i B12, a także na borelkę. Tylko tych akurat przeciwciał nie robią. Nie musiałabyś ganiać po setkach przychodni ;)

arronia - 2013-07-01, 16:08

I nie mogą Ci w szpitalu pobrać krwi ambulatoryjnie???

Ja wiem, ze po trzech dobach szpital dostaje kasę za pacjenta, ale to przecież nie ma sensu. Gdybym już się miała kłaść dla jednego pobrania krwi (!!!), to bym się wypisała zaraz po nim na własne żądanie. Chyba że chodzi o dobre relacje z danym lekarzem/szpitalem. Ale czy warto 3 dni życia poświęcać?

nada - 2013-07-01, 19:12

Na 99% będę jeden dzień fizycznie, a dwa dni teoretycznie więc to nie poświęcenie 3 dni. Jedni wolą wydać ok. 1000zł inni jak ja wolą na jeden dzień "położyć" się na oddziale.
arronia - 2013-07-01, 19:42

Ja się nie dziwię Twojemu wyborowi :)

Mnie tylko oburza, jak dużo pieniędzy marnuje służba zdrowia. Zamiast przyjąć w gabinecie zabiegowym, pobrać krew i puścić człowieka do domu. Będą rejestracje, będzie łóżko zajęte (a potrzebujący czekają albo lądują na korytarzach), pacjenta trzeba nakarmić, napoić, pościel zapewnić itd. itd.

Na koniec ikonka: systemie, stuknij się w głowę :511:

Ri - 2013-07-02, 08:51

nada, niestety mój neurolog, mimo, że to złoty człowiek i gdyby była taka potrzeba kierowałby mnie nawet co miesiąc na rezonans nie mógł wystawić mi skierowania na te badania. Pokazywał mi druki - nie ma na nich tych badań do wykonania. Jedyne co mógł zrobić to skierować mnie do poradni specjalistycznych, gdzie mogliby mi wystawić skierowania na te badania. I tak zrobił. Ale niestety, nie mam tyle czasu, sił i cierpliwości by tracić rok na wykonanie kilku badań krwi. Też wolałabym mieć te badania na NFZ, co miesiąc duża część mojego wynagrodzenia idzie na to właśnie bym miała dostęp do publicznej służby zdrowia. A ja coraz mocniej zastanawiam się nad prywatnym ubezpieczeniem... I choć nie jest tak, że kasa wysypuje mi się z portfela od nadmiaru to chyba nie będę miała wyjścia, bo nie chcę kilka razy w tygodniu przechodzić koszmaru, jaki np. przeszłam, by dostać skierowanie na zastrzyki na NFZ z Milgammy - 3h walki w przychodni. Nie mam na to sił.
nada - 2013-07-02, 18:59

Ri hmmm państwowo neurolog w przychodni neurologicznej nie mógł Ci zlecić badań na wit. D3, B12 i boreliozę? Myślałam, że w Polsce każda przychodnia specjalistyczna ma taki sam zakres dzialania. Szok :shock: :shock:

p.s. co do prywatnych usług medycznych, do lipca tego roku miałam kartę zdrowia banku BPH (płaciłam składkę 35zł/miesięcznie) i miałam dostęp do 8 czy 9 specjalistów. Niestety neurologa tam nie było więc zrezygnowałam.

Ri - 2013-07-03, 12:37

Niestety nie mógł. Skierował mnie do reumatologa, by ten mógł wystawić mi skierowanie na boreliozę. Zrezygnowałam.
nada - 2013-07-05, 16:12

Juz ze szpitala pisze w oczekiwaniu na jutrzejsze pobranie krwi. :) czasami nasza panstwowa sluzba zdrowia pokazuje ludzka twarz.
Mozecie mnie uswiadomic jaki jest prawidlowy poziom wit d?

rob - 2013-07-05, 20:57

Prawidłowy poziom witaminy D wynosi 20-60 ng/ml (50-150 nM/l), wartości między 8 a 20 ng/ml oznaczają hipowitaminozę, a poniżej 8 ng/ml awitaminozę.
Monix - 2013-07-08, 15:36

a ja robiłam kilka dni temu wyniki i coś mnie zaniepokoiło...

D3 25-OH mam na poziomie 3 a norma jest 30 - 80. Co to znaczy ?? Help me !!! Co mam robić ??

arronia - 2013-07-09, 13:01

Podnosić!

Tu notatka z brytyjskiego stowarzyszenia SM:
http://www.mstrust.org.uk/news/article.jsp?id=5503
Po angielsku, więc wyciągam dwa zdania:

Zalecana dawka: dorośli i młodzież powyżej 11 r.ż. - 4,000 jedn./dziennie lub 100 µg/dziennie.

Maksymalna bezpieczna dawka (dawka, przy której nie zaobserwowano skutków ubocznych) - 11 000 jedn./dzień (275 µg/dzień).

Tu - http://www.vitamind3-chol...in-d-dosage.htm - jest obszerniejszy tekst o dawkowaniu D3. Gdyby była potrzeba, mogę potłumaczyć choćby kawałki.

A na słońce też warto wyjść, jeśli temperatura nie przeszkadza. Odsłonić więcej ciała, posyntetyzować sobie witaminę osobiście. Przy tak ogromnym niedoborze to będzie kropla w morzu potrzeb, ale nie zawadzi dodać i tego źródła.

Monix - 2013-07-09, 13:51

słońce daje wit. D to wiem, słońce mnie nie lubi, jak się uprze na mnie to mnie osłabia

a gdzie jeszcze jest wit.D ?? to się jakoś z pożywieniem dostarcza ??

i te strony, są po angielsku, pomóż jak możesz, dla mnie mogą być i po chińsku, nic nie zrozumiem...

arronia - 2013-07-09, 14:08

Wrzucę później tłumaczenie.

Generalnie - łyka się suplementy (np. Devikap w kropelkach).
Z jedzenia coś tam się przyjmie, ale mało, więc chyba można to pominąć przy wyliczeniach (gdzieś mi mignęło, że przeciętnie w diecie przyjmuje się 150 j.m. wit. D dziennie).

Taniej, jeśli wit. D zapisze lekarz - u Ciebie nie będzie dyskutował, jesteś daleeeko poza normą. W aptekach można kupić bez recepty preparaty do 1000 j.m. Na allegro (na przykład) są dawki 5000.

Im szybciej zaczniesz uzupełniać niedobór, tym lepiej. Możesz zacząć od aptecznego na własną rękę, bo moim zdaniem nie ma co zwlekać.

renia1286 - 2013-07-09, 14:38

Monix, i pamiętaj że wit D3 rozpuszcza się w tłuszczach, więc trzeba razem zjeść coś tłustego . Nic nie da popicie wodą, nie wchłonie się. :-)
Pozdrawiam :-)

Monix - 2013-07-09, 15:20

Dziewczyny, dzięki bardzo za podpowiedzi.
Ja się okropnie boję słońca, skórę mam prawie przeźroczystą, ale będę jeść ryby i coś tłustego. Nie mam nawyku popijania tego co zjem, właściwie to mogę dziennie wypić kubek kawy rano i później już nic. Wszyscy na mnie krzyczą, że piję za mało, ale wolę pić mało i nie latać co chwilę do łazienki, niż być tam co kilka minut. Tylko, że mało kto to rozumie, ale jak się ma problemy z chodzeniem...

renia1286 - 2013-07-09, 15:45

Monix napisał/a:
Ja się okropnie boję słońca

Ja też , słońce mnie strasznie osłabia i jestem jak flak.
Pić trzeba, nie żartuj sobie. Ja biorę tabletki driptane w miarę potrzeby , szczególnie jak gdzieś jadę. Zrezygnowałam z nabiału,(oprócz sernika ;-) ) bo to on nasila nietrzymanie u mnie. Bioorę też magnez razem z D3, zagryzam czymś tłustym i jest ok. Trzymaj się :-)

AlicjaXYZ - 2013-07-09, 17:24

Monix, jeśli bierzesz LDN to spokojnie z sikaniem problem minie ;) mnie już pomógł na to.
A właśnie tak myślę o tej D3; myślałam też o zrobieniu jej poziomu ale pomyślałam 'po co'?
Bo właściwie ta witamina nie jest na receptę? Ja suplementuję się nią i w sumie wydać ok. 400zł (25 OH, 0,25OH, tak?) to chyba nie jest potrzebne, bo wszystkie D3 są bez recepty, tak?
A słońce też mnie nokautuje od zawsze chyba /:

Monix - 2013-07-09, 22:17

AlicjaXYZ; mam nadzieję, że LDN poradzi sobie i z sikaniem.

Renia1286, ja z jedzeniem mam problemy. Nie dlatego, że czegoś nie lubię, ale dietetyczka powiedziała, żebym po sterydach: zrezygnowała z nabiału, chleba, wszystkiego co jest białe (mąki, cukru, soli), ziemniaki w bardzo ograniczonych ilościach, cytrusów. Nie wiem z czego jeszcze, ale wolno mi jeść mięso, warzywa, owoce polskie i ananasy. Czasem otwieram lodówkę i nie ma co z niej wyciągnąć.

A za badanie D3 25-OH zapłaciłam 30 zł., dlaczego mówicie, że 400 zł. ??

A jutro muszę wsiąść na wózek (pierwszy raz w życiu muszę usiąść dobrowolnie) i pojechać do dentysty. Jak bolą zęby, to MUSZĘ z domu wyjść, a Tato nie ma już siły, żeby chociaż kawałek ze mną iść. Ja kiedyś uważałam, że SM jest najgorsze na świecie, ale uwierzcie mi, SLA jest duuuuużo gorsze.

arronia - 2013-07-09, 23:00

Mi się kołacze, że badanie D3 (25-OH D) kosztowało mnie poniżej 100 złotych. W okolicach między 60 a 80 chyba.

Monix napisał/a:
Ja się okropnie boję słońca, skórę mam prawie przeźroczystą
jeśli słabniesz od słońca (czy tam inaczej neurologia fika), to insza innszość. Ale D3 ma dobroczynny wpływ na stan skóry - więc pytanie, co jest przyczyną, co skutkiem. Chowasz się przed słońcem bo masz słabą skórę, czy masz słabą skórę, bo chowasz się przed słońcem?

Oczywiście przy słońcu wszystko z umiarem, niedobór zły, nadmiar też.
A przynajmniej część z nas do tego wrażliwa na ciepło...

arronia - 2013-07-10, 00:59

Wrzucam link do szkicu tłumaczenia. Potem się jeszcze temu przyjrzę >> KLIK <<
AlicjaXYZ - 2013-07-10, 07:23

Monix napisał/a:
za badanie D3 25-OH zapłaciłam 30 zł
\
No już nie wiem; mam przychodnie, gdzie zadzwoniłam jaki jest koszt, to za oba wyniosło ok. 400zł.
A właśnie wcześniej w tym temacie napisał ktoś, że 25OH i 1,25OH powinno się zbadać razem, bo może być 25OH zaniżone ale 1,25 z kolei za wysokie. Wcześniej jest o tym tak napisane, dlatego pytałam też o koszt od razu obu OH.
arronia napisał/a:
D3 ma dobroczynny wpływ na stan skóry - więc pytanie, co jest przyczyną, co skutkiem. Chowasz się przed słońcem bo masz słabą skórę, czy masz słabą skórę, bo chowasz się przed słońcem?

Raczej to nie jest kwestia słabej skóry, choć chyba nie rozumiem tego zdania. Ja mam ciemną karnację raczej a słońce tak samo mnie potrafi sponiewierać i raczej nie jest moja skóra słaba, jakkolwiek to rozumieć. Po prostu ekspozycja na słońce jakoś mnie usztywnia, rozpływa i powoduje od razu słabsze widzenie, bardzo słabsze a ja nigdy nie miałam problemów z oczami. Mam tak tylko od słońca i glutaminianu sodu jak pamiętam.

leonardo - 2013-07-11, 18:44

Monix napisał/a:
a ja robiłam kilka dni temu wyniki i coś mnie zaniepokoiło...

D3 25-OH mam na poziomie 3 a norma jest 30 - 80. Co to znaczy ?? Help me !!! Co mam robić ??


to znaczy że masz najniższy poziom witaminy D z osób na tym forum :)

idz do lekarza niech da witamine D w zastrzyku, wtedy uzupełnisz szybko, nie wiem ile jest w jednym ale pewnie conajmniej 100.000UI.

chyba że chcesz łykać to polecam 10tys dziennie przez miesiąc i później badanie.

zapomnij o uzupełnieniu takiego niedoboru rybami, no chyba że bedziesz jadła kilo dziennie.

słońce osłabia na dwa sposoby:
1. obniża cisnienie krwi bo żyły się rozszerzają
2. podnosi się temperatura ciała i spada przewodnictwo w neuronach

dlatego opalamy się krótko uważając żeby się nie przegrzać (do pół godziny dziennie). Koniecznie bez kremu do opalania.

UWAGA: suplementacja nie zastępuje w 100% działania słońca dlatego nie wolno go unikać.

Tomo81 - 2013-07-12, 20:24

Obniżony poziom witaminy D to widocznie standard przy SM. Dziś odebrałem wynik badania i mam 9,1 ng/ml przy normie od 30 do 100 :-( Trzeba coś z tym zrobić...
Pozdrawiam

AlicjaXYZ - 2013-07-13, 18:53

leonardo napisał/a:
słońce osłabia na dwa sposoby:
1. obniża cisnienie krwi bo żyły się rozszerzają
2. podnosi się temperatura ciała i spada przewodnictwo w neuronach

No właśnie dawno temu tą informację słyszałam, właściwie punkt 2, ale całkowicie mi gdzieś to umknęło; dzięki leonardo,

Lusi - 2013-07-17, 20:36

Nie wiem czy jest powód aż tak martwić się dawkami. Od około dwóch lat przyjmuję D3 w dawce 10 000 jednostek dziennie i z poziomu >4 doszłam do 75 i ostatnio jak badałam spadło na 63. Wcale nie jest łatwo uzupełnić, zwłaszcza przy dietach, bo wit D najlepiej rozpuszcza się w tłuszczach.

Gdzie dają D3 w zastrzyku?!? :shock:

Mignął mi gdzieś post, że ktoś mało pije. Ostrożnie, bo to dodatkowo wpływa na zwiększenie spastyki.

nada - 2013-07-25, 08:10

Tomo81 napisał/a:
Obniżony poziom witaminy D to widocznie standard przy SM. Dziś odebrałem wynik badania i mam 9,1 ng/ml przy normie od 30 do 100 :-(


Też myślałam, że to standard, ale wczoraj odebrałam wyniki i mam 33,4 ng/ml przy normie 30-80.

:) Cieszy mnie to ogromnie, że jest ok, bo wit. B12 mam niedobór i zlecono mi 20 zastrzyków :/

Lusi - 2013-07-25, 18:24

Nada, raczej powinno się dążyć do górnego zakresu, bo poziom szybko potrafi spadać. A niedobory D3 to plaga nie tylko ludzi chorych.
nada - 2013-07-25, 18:59

Ależ jestem tego świadoma... jednak, gdy czytam tu na forum, że ludzie mają poniżej 10 to cieszę się z moich 30 ;) Zimą zastosuję suplementację. :mrgreen:
Jakub_Rzeszów - 2013-08-11, 08:07

Mój poziom po 6 miesiącach łykania 10 000 jm dzień w dzień skoczył do pułapu 126 (przy normie do 80). Powiem szczerze, że trochę się przestraszyłem tych wyników i na pewien okres przestałem brać D3. Trafilem swego czasu na amerykańskie forum MS (niestety adresu nie pamiętam) w którym wypowiadali się ludzie z poziomami rzędu 250-300. Ogólna tendencja była do utrzymywania sie na poziomie min. 150.

Tak więc ja łykam dalej. Oczywiście w połączeniu z K2 i magnezem. Z własnego doświadczenia napiszę tylko, że przy poziomie 126 nie miałem żadnych skutków ubocznych...

leonardo - 2013-08-11, 17:08

Jakub_Rzeszów napisał/a:
Mój poziom po 6 miesiącach łykania 10 000 jm dzień w dzień skoczył do pułapu 126 (przy normie do 80). Powiem szczerze, że trochę się przestraszyłem tych wyników i na pewien okres przestałem brać D3. Trafilem swego czasu na amerykańskie forum MS (niestety adresu nie pamiętam) w którym wypowiadali się ludzie z poziomami rzędu 250-300. Ogólna tendencja była do utrzymywania sie na poziomie min. 150.

Tak więc ja łykam dalej. Oczywiście w połączeniu z K2 i magnezem. Z własnego doświadczenia napiszę tylko, że przy poziomie 126 nie miałem żadnych skutków ubocznych...


a jednoske sprawdzał???

w ameryce usa jest inna, nasz wynik mnoży się razy 2.5 i wychodzi amerykańska

haniutek - 2013-11-16, 23:50


Jagoda72 - 2014-01-14, 10:59

Dzięki za link, @haniutek. Świetne opracowanie i bardzo dobrze, że coraz więcej się o wit D pisze i to nie tylko na forach. Wreszcie, panie i panowie naukowcy i lekarze w kraju nad Wisłą ...

Pozwolę sobie wkleić z tegoż artykułu:

Tabela 3. Zalecane dawki terapeutyczne witaminy D
Dawka Grupa pacjentów
1000 IU/dobę (25 µg/dobę) noworodki
1000–3000 IU/dobę (25–75 µg/dobę) zależnie od masy ciała niemowlęta
3000–5000 IU/dobę (75–125 µg/dobę) zależnie od masy ciała dzieci i nastolatki w wieku 1–18 lat
7000–10 000 IU/dobę (175–250 µg/dobę) zależnie od masy ciała dorośli i osoby w wieku podeszłym

Niedowiarków, o ile tacy jeszcze się ostali na forum, pani doktor chyba przekonała? ;)
A jeśli ktoś jeszcze nie zamawiał, a chciałby zacząć, to polecam na początek jedno z bardziej popularnych z iherb (koszt wysyłki pocztą lotniczą to tylko 4$, a na pierwsze zamówienie jest rabat 5$):

Vitamin D3, 5,000 IU, 360 Softgels

anula;) - 2014-01-14, 12:07

Można też najzwyczajniej w świecie poprosić lekarza,i przepisze Vigantoletten 1000 ,30 tbl w cenie kilkunastu złotych.
Jagoda72 - 2014-01-14, 15:08

Oczywiście, można :) Szczególnie, jeśli się to kupuje dla dzieciaczków, ze względu na mniejszą dawkę. Albo doraźnie lub na próbę.
Jednak to, co wkleiłam, wychodzi kilka razy taniej, wliczając wysyłkę.

AlicjaXYZ - 2014-02-12, 17:54

Może się komuś przyda; BEZPŁATNE BADANIE POZIOMU WITAMINY D3:
http://zdrowie.gazeta.pl/...mina_zycia.html

Beata:) - 2014-02-12, 23:09

AlicjaXYZ podała dane kontaktowe miejsc, w których w najbliższych dniach będzie wykonywane bezpłatne badanie poziomu Wit.D3. Strona podana w linku za kilka dni może być nieaktualna, dlatego też, dla zainteresowanych - tabela z artykułu/źródła jw.


Kod:
Pierwszy ogólnopolski Program Bezpłatnych Badań Poziomu Witaminy D u Dorosłych wystartuje już 14 lutego 2014 roku i potrwa do 1 marca. Celem programu jest umożliwienie osobom dorosłym bezpłatnego oznaczenia poziomu witaminy D oraz edukacja w zakresie niedoboru witaminy D.

Bezpłatne badania będzie można wykonać w 12 największych miastach Polski w niżej wymienionych ośrodkach (liczba bezpłatnych badań jest ograniczona):


zosiako - 2014-02-16, 17:13

Bardzo dziękuję za informację. zapisałam się na badanie 22.02.
ana1212 - 2014-02-21, 17:06

A ja się nie załapałam bo gdy przyszłam brakło miejsc! Nawet nie pomyślałam, że trzeba się zapisywać!
monika88 - 2014-02-23, 20:22

W ramach ciekawostki napiszę, gdyby ktoś zastanawiał się ile czasu potrzeba na uzupełnienie niedoboru witaminy D...

Niestety, nie do końca jest to miarodajne, bo choć badanie było wykonywane w tej samej sieci laboratoriów, to pomiędzy badaniami została zmieniona metoda i wartości referencyjne. Ale i tak można jakieś wnioski wyciągnąć.

Pierwsze badanie miałam w grudniu 2012 r, wówczas mój wynik to 6,2 (tak: 6,2). Norma wówczas 20 - 70 ug/l.

Powtórka wczoraj, czyli po 14 miesiącach. Nowy wynik: 46,1 ng/ml przy normie 30-100.

Przez cały czas między badaniami (14 miesięcy) brałam witaminę D po 5000 j. dziennie. Nie robiłam żadnych przerw.

Witaminę D trudno jednak przedawkować. :)

kolekcjonerka - 2014-02-25, 21:10

Podpowiedzcie jak najlepiej uzupełniać witaminę D - jaki preparat i jak go stosować? Co jest najbardziej opłacalne - finansowo i jakościowo? Mój poziom wit. D 22,50. Biorę krople Vigantol, 8 kropli (5336 j.m. wit. D3). W ulotce jest napisane, żeby podawać z łyżką płynu. Nic nie ma o jednoczesnym podawaniu tłuszczy, ale rozumiem, że lepiej się wchłania. Tylko czym to zagryźć w praktyce?
zosiako - 2014-02-28, 18:04

Odebrałam wynik i mój poziom to 13ng/ml. Szału nie ma. Czas na suplementację.

Jak odbierałam wyniki, to panie w kolejce mówiły, że ponieważ było to badanie sponsorowane to wszystkim wyszły niedobory :shock:

Jeszcze raz dziękuję za informację o badaniach :588:

leonardo - 2014-03-01, 20:19

Raczej każdy kto nie suplementuje wit D w naszych warunkach będzie miał poniżej normy 30ng. Póżna zimia i wiosna to okres kiedy poziom D jest najniższy.

Gdyby badania robili na koniec lata pewnie też wiele osób miało by niedobór ze względu na wszechobecną słońcofobię nakręcaną przez koncerty produkujące kremy do opalania.

zosiako - 2014-03-01, 20:35

Masz rację leonardo. Wspominając w moim poście o opiniach jakie pojawiały się w kolejce po prostu chciałam wskazać, ile osób nadal nie wie o niedoborach wit. d jakie panują zwłaszcza w krajach leżących na północy. Nie ośmieliłam się w tej kolejce odezwać, że nie mają racji , bo zlinczowałyby mnie publicznie, tak były przekonane o swojej racji. Zastanawia mnie tylko w jakim celu poszły na to badanie?

Ja mam we wtorek zaplanowaną wizytę u lekarz rodzinnej w celu ustalenia właściwego dawkowania wit. d

Tak przy okazji, ile mniej więcej czasu potrzeba na wyrównanie niedoboru? Wiem, że każdy organizm jest inny , ale tak mniej więcej, ile to zajmie?

leonardo - 2014-03-02, 21:54

Bierz 5000UI dziennie przez 2 miesiące, powinno skoczyć do 30-40ng.

Mniejsza dawka to strata czasu.

Katee - 2014-03-05, 06:49

Czy w laboratoriach, w których badaliście krew podają jakieś normy dla witaminy d? Miałam badaną witaminę D3 metabolit 25 OH- tak to dokładnie było napisane, wynik 15,0 :shock:
Nie wiem co z tym zrobić, nie ma żadnych norm, gdzieś w internecie wyczytałam, że to może być mało ale tak właściwie to nic nie wiem...

Pozdrawiam!

Halina - 2014-03-05, 08:43

Może ten wykład trochę nam przybliży witaminę D
http://www.youtube.com/watch?v=McXyRArjdT8
http://www.youtube.com/watch?v=jFFRjE9uEpY.
Trochę czasu trzeba mu poświęcić, ale myślę że warto

tomi - 2014-03-05, 12:29

Katee napisał/a:
Miałam badaną witaminę D3 metabolit 25 OH- tak to dokładnie było napisane, wynik 15,0


zapewne 15 ng/ml - to tragicznie mało

jako preferowany poziom uznaje się 50-70 ng/ml.

"Poziom został ustalony w oparciu o ilość witaminy D u zdrowych osób zamieszkujących tropikalne i subtropikalne części świata, gdzie otrzymuje się zdrową dawkę światłą słonecznego." - czyli poziom bez jakiś szczególnych wskazań terapeutycznych,
jak np. przy SM, gdzie ten poziom mógłby być jeszcze wyższy
(podczas ostatniego badania wyszło mi prawie 80 ng/ml)

Katee - 2014-03-05, 18:50

Dzięki Tomi. Ciekawe jak długo taki stan się utrzymuje, żaden z lekarzy nigdy nie zlecił mi badań pod kątem witamin mimo mojego permanentnego osłabienia. Teraz dowiaduję się, że mam tragicznie niski poziom witaminy D i B12. Jedyne na co było stać lekarzy to zlecenie badania poziomu żelaza... Jak najlepiej uzupełnić taki niedobór? Rozumiem, że to powinna być dawka lecznicza. Neurolog coś mi wspominał o Vigantoletten, znacie może coś lepszego?
Beata:) - 2014-03-05, 20:15

Katee, zajrzyj np. na 3 i 6 stronę tego tematu.

Pozdrawiam :-)

zosiako - 2014-03-05, 21:29

mam pytanie :oops: gdzieś wyczytałam, że przy suplementacji wit.D należy dobierać dawkę do masy ciała, bo przy źle dobranej dawce może odkładać się w tłuszczyku i powodować zwiększenie masy ciała, ale nie mogę teraz namierzyć gdzie ja tą informację wyczytałam i czy na pewno dotyczyło to wit D :13:
Beata:) - 2014-03-05, 23:56

Zosiu, na stronie 14 Arronia wstawiła bardzo fajny link i jest tam tabela wskazująca dawkę do masy ciała.
zosiako - 2014-03-06, 22:39

Dziękuję Beatko :588: to wszystko przez te dziurki :roll: i sprawdzałam ten temat, ale chyba ten link to diabeł mi specjalnie ogonem nakrył :1:
Katee - 2014-03-18, 10:48

Już tydzień biorę raz dziennie Vigantoletten 1000. Tyle zapisał mi lekarz rodzinny a już w czwartek dowiem się co na to neurolog :) Wydaje mi się, że jak na uzupełnienie dużego niedoboru to trochę mało...
quba - 2014-03-18, 17:10

zosiako napisał/a:
mam pytanie :oops: gdzieś wyczytałam, że przy suplementacji wit.D należy dobierać dawkę do masy ciała, bo przy źle dobranej dawce może odkładać się w tłuszczyku i powodować zwiększenie masy ciała, ale nie mogę teraz namierzyć gdzie ja tą informację wyczytałam i czy na pewno dotyczyło to wit D :13:


bez obaw, nie ma takiej mo,zliwosci, by vit D przytyć.
Brać należy 5 tys j do osiagnięcia normy, dla nas to górna granica, czyli 100.

Mi po 15 miesiacach brania 5 tys j urosła do poziomu 60, czyli dolnej granicy normy.

Rośnie bardzo powoli, ale rośnie, bo było 40.

agaciszon - 2014-03-19, 22:26

Podczas ostatniego pobytu w szpitalu natknęłam się na opracowanie na temat witaminy D w SM Express http://www.ptsr.org.pl/da...spress_nr11.pdf

i zaczęłam szukać,

i znalazłam

http://www.dobrametoda.co...0klinicznej.pdf

To opracowanie mi się spodobało

Katee - 2014-03-23, 15:49

A co myślicie o solarium? :)
lina - 2014-04-08, 02:40

Witam :) Znalazłam takie ciekawostki na temat tego hormonu - wit D http://www.youtube.com/watch?v=L6eoCcfkZ1U Słońca się nie boję xP, działa też na humor. Tylko z długim opalaniem to ostrożnie.. jak użyłam 2 lata temu na plaży olejku z filtrem to cała skóra swędziała - mogła być to reakcja na substancje z olejku i dwudniowe zbyt długie podrażnienie skóry słońcem. Każdy ma inną karnację więc każdy musi sam oceniać co i ilę.. Jak nie używam specyfików to nie mam takich alergii - wystarczy mniej leżeć - z wyczuciem - pół godzinki dziennie wystarczy na początek sezonu :D . Z tego co tam w linku się dowiedziałam, że czarnoskórzy mają mniejszą produkcję tej witaminy przez skórę to znaczy, że w moim domyśle ciemne karnacje powinny więcej z tego słońca korzystać a po za tym jeść. Naczytałam sie ostatnio o glutenie, pszenicy i zaczyna m myśleć jak tego unikać xD - z mięsa nie zrezygnuję oczywiście to by było nieracjonalne. Nie słodzę kawy i herbaty więc z unikaniem słodyczy nie mam problemu chyba, że ktoś mi nie daje wyboru i podtyka pod nos. Pale tytoń. Odżywiam się tym co pod ręką ani za dużo ani za mało - ani idealnie zdrowo ani niezdrowo ale nie piję coli i tego typu napoi - chyba, że okazjonalnie. Nie biorę żadnych leków od 2 lat. 2008-2010 Copaxone potem BG00012 około 2 lata - zero rzutów w tym czasie tylko lekkie zapalenie nerwu wzrokowego 4 lata temu po antybiotykach i ewakuacji krwiaka, które przeszło w ciągu miesiąca. Rezonans z ubiegłego roku na dobrej maszynie pokazał więcej małych ognisk niż rezonans z 2007 ale nie można było ustalić czy te ogniska sie pojawiły po 2007 ponieważ inna jakość rezonansu i inny sprzęt. Największa zmiana to 9mm gdzieśtam ale się nie tym przejmuję. Nie myślę. Nie szukam na necie nowinek uporczywie bo tak można sie zapętlić - tylko podzielę się ciekawostkami. Acha zapomniałam - zauważyłam, że mam objawy Raynauda - rok temu wiosną mi tak mocno paluchy zmarzły 'na biało sino' i wczoraj.. to jest sporadyczne ale muszę uważać. Czasem mi od siedzenia noga scierpnie. Na razie to wszystko - no i myślenie, analizowanie, filozofowanie to też chyba 'choroba' w dzisiejszych czasach..
elka - 2014-04-08, 07:24

Katee, kiedyś pytałam prof. neurologii o solarium - pozwolił umiarkowanie i tylko takie, które ma dobrą klimatyzację. Ja już nie korzystam ( właśnie kupiłam sobie samoopalacz i dziś się nim wysmaruję !), a latem robię tak, jak pisze Lina - wskakuję w bikini i na trawkę - zawsze przed największą ekspozycją słońca, na pół godzinki.
arronia - 2014-04-08, 16:01

Czy odstawiacie witaminę D przed badaniem jej poziomu?
Jeśli tak, z jakim wyprzedzeniem?

zosiako - 2014-04-08, 16:49

hmm ja nie odstawiłam, po miesiącu z kawałkiem przy suplementacji poziom d spadł z 13 na 9 :13: co ja robię źle :?:
arronia - 2014-04-08, 18:45

A jaką łykasz? Może z tych, co się słabo wchłaniają? U mnie po tabletkach (10 tys.) nie było żadnej zmiany*. U Ciebie jest w dół: może też nie przyswajasz + nadal nie ma wystarczającego słońca?

* Ale po kropelkach od razu poziom zaczął rosnąć. Pigułki z olejem też działają.

Co do tego odstawiania przed badaniem, to właśnie słyszałam sprzeczne rady...

homag - 2014-04-09, 18:13

arronia napisał/a:
Czy odstawiacie witaminę D przed badaniem jej poziomu?
Jeśli tak, z jakim wyprzedzeniem?

Odstawiłem dopiero po badaniu. Nie wiem czy słusznie czy też powinno się zbadać jej poziom w jakimś odstępie czasowym od zakończenia suplementacji.
Przez około 1,5 dozowałem sobie D3 ( za wyłączeniem miesięcy letnich ) po 5000 IU dziennie i jej poziom z poziomu niższego od dolnej granicy wzrósł do poziomu ponad górną granicę - 83 ng/m.
zosiako napisał/a:
co ja robię źle

Może Zosiu po prostu za małą dawkę sobie aplikujesz, bądź wybrałaś nieodpowiednią wit. D3, albo najzwyczajniej w świecie, musisz jeszcze trochę poczekać. Przez cały czas gdy łykałem D3, zażywałem jednocześnie magnez, bo ponoć bez niego słabo się przyswaja wit. D.

zosiako - 2014-04-09, 18:46

Mam Vigantol i łączną dzienną dawkę 5tys. Biorę wzmocniony magnez ze względu na nasilone skurcze nóg , a witaminę łykam razem z suplementem z oleju rekina. Lekarz mówi, żeby jeszcze poczekać i za m-c mam powtórzyć badanie.

Dziękuję za odpowiedzi, :588: Chyba po prostu trzeba jeszcze chwilkę poczekać na efekty.

Katee - 2014-04-18, 16:33

Ja już jestem w połowie drugiego miesiąca brania vigantoletten 1000. W przyszłym tygodniu zrobię sobie badania. Z tego co piszecie suplementacja niewiele daje, boję się, że u mnie będzie to samo :-?
Jukka - 2014-04-20, 20:54

Dr J. Woyciechowska pisze w swoich książkach (albo tylko mówiła na prelekcjach, nie pamiętam), że jedynie słuszna suplementacja to wit. D w kropelkach. Ja biorę w żelowych kapsułkach i jakoś nie odczuwam różnicy między okresami kiedy biorę a kiedy nie biorę, więc jak skończę opakowanie tego, co mam, to chyba też zainwestuję w kropelki. Tylko podobno wówczas mocno trzeba o wątrobę zadbać.
lina - 2014-04-21, 23:28

ja tam żadnych tabletek nie wcinam - latem nie trzeba tego - tak na moj chłopski rozum - nie cierpie tabletek wymyslaja tyle rożnych drogich suplementow sztucznych które ciezko sie trawi - chyba lepiej mięso żreć - jaja itp i na słonce wychodzić. O wątrobie dałam link w 'ciekawych linkach http://stwardnieniesmrozs...p=204955#204955 WĄTROBA wazna - krew - mozg Hmmm czasem się suplementy przydają - ale to czasem.. i trzeba patrzeć czy sa sztuczne czy naturalne- ja kiedyś z calivity miałam różnych - mama tyle nakupywała - a ile kasy poszło łoho... to chyba lepiej cos dobrego do jedzenia kupić.. Co z tego że suplementy sie kupuje a potem sie zapomina jeść - a jedzenie tanie codzienne ze sklepów sieciowych z konserwantami i ulepszaczami--- wkurzające... obłęd, głupie, nielogiczne... nie wiem co jeść. Ekologiczne jest drogie ponieważ rolnicy eko muszą miej jakieś certyfikaty i na tym rzesza pośredników kontroluje a ci biurokraci przecież muszą zarobić.
tomi - 2014-04-23, 14:27

lina napisał/a:
ja tam żadnych tabletek nie wcinam - latem nie trzeba tego


to prawda ale musisz mieszkać raczej na południu, pracować na powietrzu - koniecznie w stroju kąpielowym, np. jako ratownik wodny, ostatni warunek to biała karnacja ;-)

Katee - 2014-04-25, 13:29

lina napisał/a:
ja tam żadnych tabletek nie wcinam - latem nie trzeba tego - tak na moj chłopski rozum - nie cierpie tabletek wymyslaja tyle rożnych drogich suplementow sztucznych które ciezko sie trawi - chyba lepiej mięso żreć - jaja itp i na słonce wychodzić. .

Zdrowemu człowiekowi z pewnością wystarczy słońce i odpowiedni sposób odżywiania. Jednak poważne niedobory świadczą o tym, że na którymś etapie wchłaniania lub też z innego powodu występuje jakaś dysfunkcja. Wtedy niestety zwiększenie ilości zjadanych jajek i ryb nie pomoże :)

tomi - 2014-04-25, 15:20

sprawa jest na tyle poważna, że nie chciałbym by ktoś odniósł wrażenie, że wystarczy od czasu do czasu spacer, w ciągu tygodnia parę jajek + ryba w piątek i temat wit. D mamy odfajkowany

jeden z amerykańskich endokrynologów specjalizujący się w diagnozowaniu i leczeniu niedoborów wit. D twierdzi że spotkał tylko jedną osobę z odpowiednim poziomem 25 (OH) D we krwi (>50 ng/l)nie przyjmującą suplementów i była to ratowniczka wodna o jasnej karnacji, przebywająca w stroju kąpielowym 4-5 godzin dziennie na słońcu, 5 dni w tygodniu

quba - 2014-04-25, 16:23

aktualny wynik 106ng/l.
suplementacja od 1,5 r 5 tysj/d

Ri - 2014-04-29, 13:26

Ja w czerwcu zeszłego roku miałam 13, a aktualnie 16,90. Szaleństwo...

Przy okazji - miałam badaną fosfatazę zasadową. Mam 22, a norma jest od 35. Gdzieś trafiłam na wzmiankę, że fosfataza może mieć związek z wit. D3. Czy to prawda?

tomi - 2014-04-30, 11:00

Ri napisał/a:
miałam badaną fosfatazę zasadową. Mam 22, a norma jest od 35. Gdzieś trafiłam na wzmiankę, że fosfataza może mieć związek z wit. D3. Czy to prawda?


niepokojący byłby wysoki ALP, nie ma raczej prostego przełożenia poziomu ALP na poziom D3 lub odwrotnie, choć można spotkać informację, że podwyższony ALP moze być spowodowany niedoborem D3

Katee - 2014-05-07, 14:59

Mój wynik D3 metabolit 25(OH): 28,5 ng/ml. 27 lutego wynosił 16. Brałam Vigantoletten 1000 od początku marca, raz dziennie. Wygląda na to, że nie mam problemów z wchłanianiem, skąd więc ten niski wynik? Teraz zdaje się, że zbliżyłam się ku normie. Co jeszcze należy kontrolować, żeby nie przedobrzyć z tą witaminą?
Ri - 2014-05-07, 16:24

tomi, dziękuję!

Jaką dawkę zatem powinnam brać, żeby nadrobić zaległości. Wczoraj endokrynolog powiedział, że on nie jest zwolennikiem wielkich dawek. Zaproponował 3000 przez miesiąc, a później 1000.

Jukka - 2014-05-07, 18:47

A taka np. Joanna Woyciechowska pisze, że SMowiec powinien przyjmować 10 000 miesięcznie. I przytacza badania (ale na bardzo niewielkiej próbie) gdzie ludzie brali po 40 000 bez skutków ubocznych.
Ja sobie nie mierzyłam poziomu, ale jak pamiętam, żeby kupić witaminę, to biorę 6 000 dziennie... o ile nie zapomnę zażyć.

Marika - 2014-05-07, 19:07

Ja również biorę 6000 dziennie (w żelowych kapsułkach). Miesiąc temu miałam zbadany poziom D3 w związku z osteoporozą. Wynik okazał się bardzo dobry ; nie pamiętam liczb a wynik został w moich dokumentach ; w każdym razie poinformowałam endokrynologa o tym, że biorę tak duża dawkę witaminy i pani doktor powiedziała jedynie, że szkoda, że inne jej pacjentki nie chcą brać tak dużo. Moim skromnym zdaniem dr Woyciechowska ma rację i tego będę się trzymać. :-)
Ola92 - 2014-05-07, 20:34

Ja biorę 2000 ale nadal mam sporo za niski poziom. I to nie mam zalecone przez neurologa, ale endokrynolog doradziła.
Ri - 2014-05-08, 09:52

Czyli pozostaje chyba jednak pakować w siebie wielkie dawki :)
Jukka - 2014-05-08, 10:42

I kapsułki z olejem albo kropelki - bo to się lepiej przyswaja niż pastylki.
quba - 2014-05-09, 17:49

Katee napisał/a:
Mój wynik D3 metabolit 25(OH): 28,5 ng/ml. 27 lutego wynosił 16. Brałam Vigantoletten 1000 od początku marca, raz dziennie. Wygląda na to, że nie mam problemów z wchłanianiem, skąd więc ten niski wynik? Teraz zdaje się, że zbliżyłam się ku normie. Co jeszcze należy kontrolować, żeby nie przedobrzyć z tą witaminą?


dla Smowców norma to >100, więc masz jeszcze do niej trochę.

Ri napisał/a:
tomi, dziękuję!

Jaką dawkę zatem powinnam brać, żeby nadrobić zaległości. Wczoraj endokrynolog powiedział, że on nie jest zwolennikiem wielkich dawek. Zaproponował 3000 przez miesiąc, a później 1000.


5tyś j. aż do uzyskania 100. Trwa to około 1-2 lat.
1000j, to zdecydowanie za mało. Jedno opalanie się to 10 tyś j.

Jukka napisał/a:
Joanna Woyciechowska pisze, że SMowiec powinien przyjmować 10 000 miesięcznie. I przytacza badania (ale na bardzo niewielkiej próbie) gdzie ludzie brali po 40 000 bez skutków ubocznych.


czytałem te badania. NIe zaobserowano toksycznego dizałania vit D3 przy takich dawkach, poziom skakał do 300-600ng/ml. Po odstawieniu, powoli spadał.

Katee - 2014-05-09, 18:08

Jak przekonać lekarza, że taka dawka jest potrzebna i czy w ogóle próbować przekonywać? Lekarze nie lubią jak ich ktoś poucza. Przypomniał mi się neurolog z poradni wojewódzkiej jak z nutą kpiny w głosie kazał odstawić wit. B12, bo przecież była w normie- to znaczy niemal pokrywała się z dolną granicą. Gdziekolwiek nie zajrzę- wszędzie piszą o tym jak ważna jest ta witamina w przypadku ubytków w mielinie. W przypadku wit. D zapewne będzie tak samo. Jakbym mogła to bym wysadziła tych wszystkich konowałów w powietrze, banda darmozjadów, którym wydaje się, że wszystko wiedzą najlepiej. Każda wizyta u lekarza wywołuje u mnie atak złości, jestem wyjątkowo przeczulona na punkcie głupoty.
Przepraszam, trochę mnie poniosło.
Pozdrawiam.

kolekcjonerka - 2014-05-09, 19:27

Cytat:
Jak przekonać lekarza, że taka dawka jest potrzebna i czy w ogóle próbować przekonywać?

Nie przekonywać tylko kupić wit. D bez recepty ;-) Ale jak się ma niedobór na papierze to chyba lekarz nie jest tak oporny :-?

Jukka - 2014-05-09, 20:53

Też nie widzę potrzeby przekonywania lekarza. Ze swoją poprzednią neuro rozmawiałam o tym i pokazałam jej książkę Woyciechowskiej z ww. opisem badania. Uznała, że te 40 000 j. to jednak przesada, a próba była mało reprezentatywna, ale nie wyrażała sprzeciwów co do brania nieco mniejszych dawek. Tak czy owak kupuję sobie tę witaminę sama.
Z obecnym neuro w ogóle na ten temat nie rozmawiałam. Po prostu zażywam wit. D aktualnie 6 ooo j. dziennie... o ile nie zapomnę kupić jak mi się skończy opakowanie ;-)
No i nie wiem dlaczego, ale lekarze na ogół jeśli zapisują to vigantollette - a to są pastylki. Jakby mniej przyswajalne niż kropelki czy kapsułki.

Elżbieta - 2014-05-09, 23:04

Ja w ogóle nie musiałam przekonywać mojej lekarki, pytała się jakie biorę leki, to jej wymieniłam, mówiłam między innymi, że D3, zapytała się ile, to mówię że dwa tysiące jednostek, to powiedziała, że to za mało i żebym brała co najmniej dwie takie kapsułki. A po co mi recepta, skoro te witaminy i tak są 100 procent płatne.
quba - 2014-05-10, 11:20

Recepta nie jest potrzebna.
Tanio wychodzi zamówienie na iherbie, 360 kapsułek za 15$, wysyłka 3$.
Kuracja na rok, po 5 tyś iu/dz.

Katee - 2014-05-10, 14:47

Jakoś nie jestem przekonana do kupowanie leków w internecie. Vigantoletten jest na receptę, myślałam że inne witaminy D też. Co wy właściwie bierzecie? :-)
quba - 2014-05-10, 15:29

skoro przez 1,5 roku urosło mi z 20 do 106, to chyba preparat działa ;)

http://www.iherb.com/Heal...68&sr=null&ic=3

Jukka - 2014-05-10, 19:26

Katee napisał/a:
Jakoś nie jestem przekonana do kupowanie leków w internecie.

Te bez recepty można kupić w internetowych aptekach. A apteki muszą być prowadzone przez farmaceutów. To tak jakbyś chciała kupować w Polsce i dość oficjalnie czyli np. na allegro (wiem, są inne serwisy i może nawet tańsze, ale ja tylko z tego korzystam i czasem nawet z dostawą wychodzi taniej niż normalnie w aptece).
Katee napisał/a:
Co wy właściwie bierzecie?

Swojego czasu brałam kapsułki oleofarmu, 1 000 j. kapsułka. Wówczas to była największa ilość jednostek w kapsułce. Obecnie - vitrum - 2 000 j.m. kapsułka.

kolekcjonerka - 2014-05-10, 20:10

Krople Vigantol. Właśnie doczytałam w ulotce, że 5000 j.m to 10 kropli czyli łykałam o 2 za mało :-x Ale jak skończę zapas to pewnie też pobuszuję w necie.
Katee - 2014-05-10, 20:24

A ten Vigantol to chyba też na receptę? Kurczę, nie wiem teraz co wybrać :)
kolekcjonerka - 2014-05-10, 20:29

Na receptę, ale ja miałam badanie robione i mam niedobór, więc lekarka mi to automatycznie zapisała.
Jukka - 2014-05-11, 01:34

Katee napisał/a:
Kurczę, nie wiem teraz co wybrać :)

Wybierz krople. Jakieś widziałam na allegro i jak skończę swoje kapsułki to mam zamiar sobie kupić właśnie krople. Woyciechowska pisała właśnie o wit. D w kropelkach.

homag - 2014-05-11, 07:04

Chcąc zwiększyć wchłanianie zażywanej wit. D3, należy dbać o odpowiednią ilość magnezu przyswajanego dziennie - jakieś 300 - 400 mg na dobę. Można w postaci suplementów, ale znacznie zdrowiej i smaczniej w postaci pokarmów ( pestki dyni, orzechy, nasiona, zielone warzywa i np. czekolada gorzka 90% :-) ).
Zażywałem taką wit. D3 i poziom na chwilę obecną z niskiego podskoczył do prawie dobrego ( 83 ng/ml )/


http://allegro.pl/witamin...4212555214.html

nemezja - 2014-05-11, 11:12

Jukka napisał/a:

Swojego czasu brałam kapsułki oleofarmu, 1 000 j. kapsułka. Wówczas to była największa ilość jednostek w kapsułce. Obecnie - vitrum - 2 000 j.m. kapsułka.


Ja również biorę z Oleofarmu Vitrum, ale chyba za niskie dawki - dziennie 2000 lub 4000.
Z Oleofarmu zamawiam olej lniany, jest super to i wit.D od nich powinna być dobra.

Katee - 2014-11-21, 08:29

Czy ktoś z Was brał Vita Buer d3? Natrafiłam na to w internecie i zastanawiam się czy by nie kupić. Nie jest na receptę tak jak Vigantol, który brałam do tej pory.
rob - 2014-11-21, 16:35

Polecam
Best Vitamin D3 5000IU 360SG
Biorę od 2 lat. Naturalna witamina D3 (cholecalciferol z lanoliny) 5000 j.m. oliwa z oliwek Extra Virgin i żelatyna. Bez żadnych zbędnych dodatków i wypełniaczy, jak krople. Jest dostępna na Allegro, 80 zł starczy na rok. A Vita buer D3 to za mała dawka.

Katee - 2014-11-21, 20:03

Kupiłam w końcu D-Vitum Forte 2000 j.m. Dzięki za info, następnym razem zaopatrzę się w tę, którą polecasz.
zosiako - 2014-11-22, 11:18

dzięki rob, przestawię się na Twoją witaminę bo dotychczasowe wersje nie zmieniły u mnie nic. obecny poziom jest zbliżony do pierwszego badania czyli 12ng/ml
filtom - 2014-11-24, 18:53

Czy ktoś z Państwa po dojściu do właściwego poziomu witaminy D3 w swoim organizmie (ok 100 nmol/l lub ok 40 ng/ml jak kto woli) poczuł się lepiej? Czy ustąpiły bądź lekko odpuściły objawy choróbska ( jakiekolwiek macie), czy udało się wam w okresie jesiennym oddalić rzut (ja zawsze jesienią ląduje w szpitalu na kroplówach) Czy ktoś bierze D3 razem z inną chemią mającą oddalać rzut?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group