Forum dla ludzi chorych na stwardnienie rozsiane i nie tylko
Forum stworzone dla chorych na stwardnienie rozsiane -sm

Archiwum - podwójne widzenie

blue - 2008-06-13, 07:27
Temat postu: podwójne widzenie
Witam, trafiłam tu szukając informacji na temat SM.
Chciałam zapytać osoby, u których występowało podwójne widzenie - jak intensywne było? Tzn. widzieliście podwójnie wszystko? Z daleka i z bliska? Czy tylko przy określonym kącie widzenia?

Calhir - 2008-06-13, 07:53

Cześć, u mnie przy wykryciu SM było podwójne widzenie + mrowienie w stopach i prądy w nodze. Pamiętam, że paskudnie się czułem jak widziałem wszystko x 2. U mnie wyglądało to tak, ze gdzie się nie spojrzałem to widziałem podwójnie. Generalnie byłem wyłączony z funkcjonowania - ledwo co widziałem gdzie idę. Czułem jakby pieczenie oczu od wewnątrz...
inka - 2008-06-13, 10:47

Ja podwójnie widziałam wszystko bez względu na to czy było blisko czy daleko, po tygodniu przerodziło sie to w porządnego zeza. Traciłam przez to równowagę (ludzie myśleli chyba żem podchmielona ;) .
Z tego co wiem to sie wiąże z pozagałkowym zapaleniem nerwu wzrokowego, tutaj jest link do artykułu na ten temat - http://pin.idn.org.pl/Gda...ml/39-wzrok.htm .

blue - 2008-06-13, 11:31

Dzięki wielkie :)
czekam na rezonans (dopiero koniec lipca) i zaczynam tracić rozeznanie czy naprawdę coś mi sie dzieje czy to tylko nerwy :((

inka - 2008-06-13, 11:45

Na pewno nie warto panikować, taki stres sprawia że nawet okaz zdrowia zaczyna czuć się jak umierający.
Skoro jest szansa na to że to nie SM(bo tak zrozumiałam) to po co martwić się na zapas? ;-) Życzę Ci z całego serca żeby rezonans poszedł po Twojej myśli :)))

blue - 2008-06-13, 12:16

Neurolog stwierdził że podejrzewa SM. Ale dalej trochę się łudzę, że może jednak nie...
Niestety stres mnie ponosi i wyszukuje u siebie dodatkowe objawy potwierdzające diagnozę.

inka - 2008-06-13, 12:33

To że podejrzewa, jeszcze nic nie znaczy. U mnie podejrzewali na początku guza mózgu, rozumiem Twoje zmartwienie bo i ja aż zanadto się stresowałam, nawet kiedy okazało się że to tylko/aż sm. Dopiero teraz widzę że nie jest tak źle jak powszechnie się uważa, najważniejsze to nie tracić wiary w siebie.
krzyn - 2008-06-13, 16:23

uwielbiam takich "Kaszpirowskich" ,niech sie spręża z badaniami ,a nie plecie ozorem
lina - 2008-06-13, 18:38

Witaj Blue.
Ja miałam podwójne widzenie rok temu. Pojawiło się zaraz po ustąpieniu grypy i ok 2 tyg z tym chodziłam. Z daleka wszystko było podwójne.. słupy, samochody, osoby na ulicy itp. Źle się czułam gdzieś na przestrzeni. Ogólnie starałam sie patrzeć w prawo bo dwojenie ustępowało. Im bardziej patrzałam w lewo tym bardziej się dwoiło. W domu najlepiej mi się siedziało i robiłam kolczyki. Jakoś mi to nie przeszkadzało. Jak coś było w zasięgu ręki to było bardziej pojedyńcze :-P
Po sterydach ustąpiło.
Podwójne widzenie nie ma związku z zapaleniem nerwu wzrokowego.. raczej jest oznaką, że coś sie dzieje w mózgu.
Zapalenie nerwu wzrokowego to np. osłabienie intensywności kolorów. Ja tak miałam w jednym oku pół roku temu ale ustąpiło.

urszula - 2008-06-13, 20:26

Podwójne widzenie było w moim przypadku jedynym objawem SM. Widziałam podwójnie wszystko, niezaleznie od odległości. Trwało to ponad miesiąc. Ustąpiło samoistnie, bo nie poddałam się terapii sterydami. Nawet pracowałam w tym czasie.
blue - 2008-06-15, 21:10

Dziękuję jeszcze raz za odpowiedzi. Ten termin lipcowy to i tak jest znośnie - w innym szpitalu zaproponowano mi listopad :evil:
Poszłam do neurologa bo czułam mrowienie w nogach i rękach, poza tym znaczne osłabienie lewej nogi no i jeszcze trzęsły mi się ręce (pani doktor "pierwszego kontaktu" zapytała czy dużo piję).
Teraz mam wrażenie że zaczyna mi się rozdwajać obraz - ale tylko jak patrzę pod pewnym kątem stąd chciałam się dowiedzieć jak to inne osoby odbierały.
Niestety nie należę do osób najmocniejszych psychicznie i cała ta sytuacja fatalnie wpływa na moje nastawienie do wszystkiego :-( Najchętniej ten czas do końca lipca przespałabym.
Dodatkowo nikt z moich bliskich nie wie o tym, że byłam u lekarza i o jego podejrzeniach
- nie bardzo mam ochotę się zwierzać ale to powoduje, że zostałam sama ze swoim strachem.
Dobrze, że tutaj mogłam się wygadać :)

Calhir - 2008-06-16, 21:30

Blue, dobrze Cię rozumiem... Trudno w tym wszystkim się połapać na początku. Spójrz na to tak, że niekoniecznie to jest SM. Trzymaj się tej nadziei, a czas jakoś zleci do lipca. Jeśli do tego czasu podwójne widzenie będzie się u Ciebie powiększać to idź na ostry dyżur, tam na początku ściemnij że coś Ci się stało w dniu z oczami w dniu w którym się wybierasz do szpitala - podwójnie widzisz itp., a jak przyjdzie do Ciebie neurolog to opowiedz o mrowieniach, a on już będzie wiedział co badać :-)
Jesteśmy z Tobą :mrgreen:

Sowa - 2008-06-19, 16:08

POdwójen widzenie oznacza że cos jest nie tak z mięśniami okołogałkowymi, mówiąc prościej: tymi, które poruszają naszym okiem.

Coż, niekoniecznie musi to wynikać z SM. Bywa objawem wielu chorob neurologicznych.

Wiesia - 2008-06-24, 05:02

u mnie wszystko zaczęło się od oczu.Dwa zapalenia pozagałkowe,pozostało poczucie światła w prawym oku i bardzo szara dziurawa mgła,lewe w miarę dobre.Ostatnio ,bodajże od stycznia po pierwszym pobycie w tym roku na neurologii,zaczęłam widzieć podwójnie.To szare oko,prawe,obraz z niego przesuwa się na lewo,widzę tak ,jakbym z lewej strony lewego oka miała jeszcze jedno tak kiepsko widzące jak moje prawe.Na komisji lekarskiej p.Okulistka konsultantka ZUS powiedziała,że to nie możliwe,gdy widzi sie jednym okiem,to chyba mam zwidy,bo ta szarość jest z prawego niewidzącego szczegółów oka.Tak,że wynika z powyższego,że widzenie może być skutkiem SM,ale chyba nie musi.Ja nie wiem komu wierzyć.A widzę i tak źle.Pozdrawiam,nie martw sie na zapas.
krzyn - 2008-06-24, 11:34

Skoro zdiagnozowano u ciebie SM ,no i wręcz książkowo zaczęło się wszystko u ciebie od oczu ,to problemy z podwójnym widzeniem , pogorszenie wzroku , bledsze kolorki itp. Wszystko to jest rezultatem poczynań choroby ,tej choroby i nie ma co szukać. Czas Wiesiu czas ,stopniowo wszystko się unormuje.
Wiesia - 2008-06-24, 13:10

mam nadzieję,że będzie lepiej.Boję sie tylko,że nie będę miała kasy,żeby czekać na poprawę.Tylko liczyć na rodzinę?To nie dla mnie,po tylu latach samodzielności?Strzelić sobie w łeb??Czekać na orzeczenie i walczyć w razie czego z ZUS-em.Wiem,ale mnie sie juz nie chce.Pozdrawiam
blue - 2008-07-27, 14:30

Rezonans we wtorek a ja już szaleję z nerwów. Nie śpię, płaczę nie wiem co ze sobą zrobić. Zwłaszcza że dodatkowo fatalnie się czuję - zdrętwiała lewa stopa, dziwne znużenie w nogach, zmęczenie, zaburzenia równowagi.
Boję się...
I tak się zastanawiam - czy kontrast podają zawsze czy tylko wtedy gdy bez zauważą coś niedobrego?

maria_xx - 2008-07-27, 16:01

Ponieważ, jak zrozumiałam, idziesz na MRI z podejrzeniem SM, to juz samo to wystarczy, żeby podali Ci kontrast - najprawdopodobniej zaloza Ci wenflon jeszcze przed rozpoczeciem badania, tak, zeby potem tylko podac plyn, nie ryzykując, że się poruszysz wskutek ukłucia. Wiem, że łatwo pisać - nie przejmuj się, ale postaraj się jakoś dotrwać do wyników. Uszy do góry, wszystko się ułoży :-) .
Wiesia - 2008-07-27, 16:08

blue,nie wiem czy zawsze podają kontrast.Ja dostałam w trakcie rezonansu była malutka przerwa,wyjechałam z tuby i ktoś założył igłę i podali mi kontrast po wjechaniu powtórnym do tuby.Podobnie było 4 lata temu ,gdy miałam badanie TK.Tomograf komputerowy.Kontrast w badaniu rezonansem wskazuje,które ogniska są aktywne.U mnie kilka było.Nie zamartwiaj się.Mam zdrętwiałą lewą dłoń już 2 lata,nogi tez mnie przestają coraz częściej słuchać,w oczach dwojenie.Ale chodzę od krawężnika do krawężnika(silne zawroty głowy też od 2 lat) jakoś daje radę z dużą pomocą przyjaciół poznanych na forum.Pozdrawiam.
blue - 2008-07-30, 09:02

Jestem już po. Miałam sporo szczęścia bo trafiłam na rezonans otwarty a i tak przez cały czas walczyłam z narastającą paniką, brakiem oddechu i chęcią wrzasku :oops: . Nie sądzę żebym wytrzymała w rurze :(( . Dali mi kontrast z czego wysnuwam - jako nieuleczalna pesymistka - jak najgorsze wnioski. Wyniki mają być jutro po południu. Krąży mi po głowie taka głupia myśl że może lepiej ich nie odbierać, może lepiej nie wiedzieć ....
dajan - 2008-07-30, 09:15

Blue, kontrast by obraz dla lekarzy był bardziej czytelny. Wyciagaj "zbroję" i walcz. :-)
blue - 2008-07-30, 09:54

Dzięki za pocieszenie :)
jestem tchórzem niestety nie wojownikiem.

A jeszcze nie mam komu się wyżalić - bo nikomu nie powiedziałam - ani o objawach, ani o wizycie u neurologa ani o badaniu. Dobrze że choć tu mogę napisać :)

maria_xx - 2008-07-30, 10:33

Ja swój wynik odebrałam na dzień przed zaplanowaną wizyta u neurologa - głównie dlatego, że i tak niewiele zrozumiałabym z opisu, tak jak niewiele mówił mi opis poprzedniego MRI (bez kontrastu). To naprawdę lektura dla fachowców. Pozdrawiam.
Bynik - 2008-07-30, 10:37

Ciesz się, że teraz nie oszczędzają na kontrastach :)
Za poprzedniego systemu (Uwaga Truć Będę) wymyślili sobie w szpitalu w Mysłowicach, by mnie do kliniki na francuską w Katowicach wysłać, gdzie miano mi zrobić angiografię fluorosceinową :shock: i przed wyjazdem delegacja pielęgniarek z oddziałową na czele wręczyła mi fiolkę z kontrastem. Przykazując groźnie, bym pamiętał, że fiolkę tę, za dewizy ciężkie z drugiego obszaru nasza Ojczyzna sprowadziła. I bym, gdy mnie w klinice spytają, czy mam ze sobą kontrast powiedział, że nie mam, to oni wtedy swój dadzą, a ten został mi dany na wszelki wypadek. A i jeszcze gdybym jednak do oddania swojego zmuszony został, to mam pamiętać o zabraniu reszty, bo jednorazowo tylko pół fiolki się zużywa. Po odebraniu mojego solennego zapewnienia o zrozumieniu i zastosowaniu się do zaleceń pozwolono mi zająć miejsce w karetce i wysłano w nieznane, i na poniewierkę. W klinice nikt mnie o nic nie zapytał, tylko wzięto fiolkę, którą trzymałem w drżącej dłoni, zapodano kontrast. Ja się nie upomniałem o resztę, bo nieśmiały byłem 8-) Ale to był prawdziwy hamerykański kontrast, nie to, co teraz wstrzykują. Po kilku minutach zacząłem robić się pomarańczowy i w takim kolorze świat widziałem. Nawet siusiu przez dwa dni jaskrawopomarańczowe robiłem. Zemsta szpitala za zmarnowanie reszty kontrastu szybka była... ale to juz inna historia. :mrgreen: :oops:

dajan - 2008-07-30, 11:06

he, he, he, dobre. A może p. Bareja wtedy film kręcił?
Bynik - 2008-07-30, 11:09

Niestety, nie zgłosił się do mnie, ale obserwacje miał zbliżone :lol:
Wiesia - 2008-07-30, 11:10

Bynik ,wesoły jesteś.Tak zmarnować kontrast z obcego kontynentu,toż to wstyd.dawno tak się nie uśmiałam.pozdrawiam
blue - 2008-07-30, 11:15

:)
fajne.
Ale i tak mieli pełnie zaufanie do pacjenta, że mu wręczali cenny kontrast. A przecie móglby na przykład wypić po drodze ;-)

Bynik - 2008-07-30, 12:16

Byłem eskortowany przez funkcjonariuszy karetki :-) I wtedy jeszcze niepijący, tak dla kontrastu :lol:
krzyn - 2008-07-30, 18:22

a mi sie jakoś tak niespodziewanie coś porobiło z oczami,przez kilka ostatnich tygodni wydawało mi sie ,że widzę jakby przez mgłę ,ostrość uciekała ,patrząc w na bok obraz się jakby dwoił ale ,że było to takie cyk chwila i znowu ok , zastosowałem tumiwisizm .W końcu oczko zaczęło bardziej bolec więc poszedłem do pani okulistki .przepisała kropelki bo podobno zrobiło sie wysokie ciśnienie w oczach ,powstały jakieś pęknięcia zbliznowacenia czy coś takiego ,opier...................mnie ,że sobie lekceważę. mam kropić oczka przez 10 dni 2 razy dziennie ,a potem do niej na kontrole ,gdyby ona wiedział jak mi obrzydły te ich białe kitle ,ten szpitalny zapaszek .
Wiesia - 2008-07-31, 07:34

Krzyn ,nie bagatelizuj problemu.Mnie dwoi się już bardzo długo.Okulistka w zus powiedziała,że jeżeli widzę tylko na jedno to nie może się dwoić,a ja na prawe mam poczucie światła i szarą mgłę i obraz bardzo niewyraźny i to wszystko pojawia się obok wyraźnego ze zdrowszego oka.horror.Moja okulistka powiedziała,żebym zasłaniała prawe ,kiepskie oko,ale ja co?Mam być piratem?Białe fartuchy czasami nie są złe,a kropelki stosuję od 4 lat.3 razy dziennie 2 rodzaje.Więc nie narzekaj.Idę do sklepu po zakupy.Pozdrawiam
krzyn - 2008-07-31, 11:49




nie narzekam, skądże znowu

Wiesia - 2008-07-31, 12:04

sorki to ja czy ty? Ten sympatyczny bojowo nastawiony pirat?
krzyn - 2008-07-31, 18:13

oj Wiesiu wiadomo ,że ja
pchla - 2008-08-01, 18:41

krzyn napisał/a:
........ zastosowałem tumiwisizm......


witam, jak dlugo dziala tumiwisizm? wlasnie go stosuje i nie jestem pewna czy dziala. Pewnikiem gdyby dzialalo nie znalazlabym tego forum i sledzila go od jakiegos czasu.

Moja chistoria jest krotka. 7 lat temu zapelenie nerwu wzrokowego i zmiany w rezonansie. Ale neurolodzy stwierdzili ze to na pewno nie SM.

Od paru miesiecy coraz wiekszy niedowlad reki, podwojne widzenie i.......znowu rezonans i....ups, jeszcze gorze wyniki niz 7lat temu.

Tumiwisiec powinno starczyc jeszcze do poniedzialku- umowilam sie na konsultacje se specjalistka od SM (pani neurolog u ktorej bylam z wynikami powiedziala ze nie czuje sie wladna mi pomoc i dala kilka telefonow :) aaaa no i ksiazeczek jak sobie radzic z SM.

Troszke juz przestaje tumisiewisienie podobac- bo coraz gorzej sie czuje i nie wiem co mam o tym sadzic. Nie mam sily wejsc po schodach, utrzymac noza przty obiedzie. Raz wmawiam sobie ze to stres, raz o malo nie pojechalam prosto do szpitala.

Byle do poniedzialku..... :)

Oj, ale sie wyzalilam tak na Dzien Dobry

Pzdr. P

matinaa - 2008-08-01, 18:46

a to zapalenie newru CI mineło? długo trwalo?
pchla - 2008-08-01, 18:54

jakies dwa tygodnie dozylnego solumedrolu i po nastepnych 2 dwoch pole widzenia wrocilo do normy- tak szczerze to chyba wymazalam szczegoly z pamieci
krzyn - 2008-08-01, 19:03

O ,cytują mnie niczym klasyka he he witaj pchla, wiesz mój tumiwisizm to taka forma buntu ,no i męskie ego ,ileż można jęczeć sam nie mogę słuchać ,a co dopiero najbliżsi.
pchla - 2008-08-01, 19:17

w moim przypadku to ego kobiece :)

pozdrowionka

krzyn - 2008-08-01, 19:30

tak naprawdę to jestem bardzo niecierpliwy -to zaleta , wadą natomiast jest głupi upór ,no i jak się tak czasami uprę,to potem szkoda gadać ,właśnie przechodzę taki okres ,sądziłem ,że "rozchodzę " oczko ,i tak sobie chodziłem chodziłem ,aż w końcu wylądowałem u okulistki ,która to używając przenośni ,nazwała mnie starym id....... Puenta muszę zmodernizować tumiwisizm.
pchla - 2008-08-01, 19:35

a tos mi nie pomogl ta wypowiedzia :(

bo ja to juz tak od dluzszego czasu chodze i dopiero jak mi szklanka z reki wypadla to..... zaczelam powaznie robic badania i...... byle do poniedzialku...... a moze za duzo sie spodziewam po tym poniedzialku i wizycie u lekarza (hihi- tak w glebi duszy to wiem ze pani specjalistka od sm mi powie ze jestem hipohondryczka)

krzyn - 2008-08-01, 19:46

na pewno tak powie ,chyba mało komu tego nie sugerowali ,ja tez byłem hi hi hipochondrykiem, no ale to nie była specjalistka od sm tylko "szeregowa" neurolog .Dawne czasy ,teraz wspominam ........,wówczas nie było mi do śmiechu.
matinaa - 2008-08-01, 19:49

lol 2 tyg solu-medrolu? to chyba nie mozliwe;p takich dawek 2 tygodniowych nie daja;p hehe pewnie nieźle spuchlas po nim:P ja jestem po solu medrolu po 5 dawkach i dopiero po nim mam takie jazdy ze zdretwiala reka i zapelenie pozagalkowe;p a leczyli mnie na niedoczulice leweostronna:P tak mi sie po leczeniu w szpitalu jeszcze gorzej zrobilo
Jakub - 2008-08-01, 20:14

dają :mrgreen:
blue - 2008-08-01, 20:24

A ja odebrałam dziś wynik rezonansu. Walczyłam z myślą czy przeczytać czy czekać na wizytę ale przeczytałam i mam. W prawym płacie 6 mm ognisko demielinizacji, nieaktywne.
Chyba nie będzie to dobry weekend.

maria_xx - 2008-08-01, 20:55

Jedno ognisko (i jeszcze nieaktywne) to raczej nie jest podstawa do zdiagnozowania SM. Moim zdaniem wyjdziesz od lekarza bez diagnozy, ale pewnie każe obserwować. Nie zamartwiaj się na zapas. Może jednak z kims pogadasz - zawsze lżej, kiedy można się z kimś podzielić swoimi lękami.
matinaa - 2008-08-01, 21:34

bylabym szczeswliwa gdyby to nie było SM. ale tak mnie zdiagnozowali w szpitalu. no i jakie moge pbyz przyczyny mojego zapelenia pozagalkowego oka, zdretwialej reki i niedoczulicy polowicznek lewostronnej. niech to juz minie:(
matinaa - 2008-08-01, 21:36

sorry maria, nie zauwazylam ze to nie do mnie;) chociarz ze mna to tez ciekawa bajka ktora sie nie chce skonczyc
blue - 2008-08-01, 21:42

Pewnie by mi było łatwiej ale nie bardzo mam z kim. A na reakcje typu "przesadzasz, nic ci nie jest, zajmij się czymś" to nie mam ochoty. Nie chcę też martwić nikogo.
Na dodatek mam taki głupi charakter że nie lubię sie przyznawać do słabości. Skoro nie upadłam jeszcze i przytomna jestem to przecież nic mi nie jest prawda? :lol:

maria_xx - 2008-08-02, 07:51

To ja przepraszam, bede juz zwracała uwagę, żeby adresowac posty - czasem moze dojsc do nieporozumień.
Blue, trzymaj sie w takim razie jakoś do poniedziałku, i napisz koniecznie, co Ci powiedział lekarz.
Kusi mnie jednak, żeby podważyć Twoje przekonanie, ze reakcja otoczenia będzie 'nie wymyślaj, nic Ci nie jest'. Nie możesz tego wiedziec na pewno.
To, że nie chcesz kogoś bliskiego zmartwić - rozumiem doskonale, ja również nie dzieliłabym się podejrzeniami, dopóki to tylko podejrzenia.
Pozdrawiam.

Ula M - 2008-09-08, 19:15

Sluchajcie chcialam jeszcze wrocic do tego tematu podwojnego widzenia.Mam pytanie,czy widząc podwojnie obserwowaliscie zmiany,ze raz widzieliscie mniej podwójnie,a czasami gorzej.Ja tak widze juz prawie dwa miesiace,jakas tam niewielka poprawa jest,ale generalnie jest tak,ze czasami wstajac rano wydaje mi sie ze jest lepiej,a po 2 godzinach jest np gorzej niz dzien wczesniej,a pod wieczor znowu troche lepiej.Czy wy też tak mieliście?
Calhir - 2008-09-08, 20:42

Ula, ja tak miałem kiedy wracałem do zdrowia. Myślę, że niedługo wrócisz do normalnego widzenia ;-)
Rem - 2008-09-13, 08:45

Cieszę się, że Wam to mija, nie chcę (absolutnie) nikogo dołować, ale u mnie trwa to już 2 lata bez szansy na poprawę (stwierdzenie lekarzy). Ot taki ze mnie pechowiec. Ale tak jak napisała Ula - w zależności od pory dnia. :-/
Calhir - 2008-09-13, 09:41

Dlatego ta choroba jest taka paskudna... nigdy nie wiadomo co nowego się przytrafi i jaki jej będzie przebieg.
Wiesia - 2008-09-14, 06:25

Calhir,podnieś głowę,uśmiechnij się słuchaj staruszki,która wczoraj dowiedziała się od pielęgniarki,że w moim wieku SM nie powinna się już ujawniać,ponoć stwierdzenie naukowe,a u mnie się ujawniła i słyszę od pielęgniarek i lekarzy,że tylko mi zazdrościć,że mam takie dobre samopoczucie,że jestem taka pełna życia.Ech,czasami tak lekko nie jest,Wy wiecie,czytacie moje narzekania.No ale ,śmiech to zdrowie,a ja bardzo lubię się śmiać a teraz muszę podwójnie ,bo dwojenie w oczach nie ustaje.
Calhir - 2008-09-14, 09:53

Wiesia, wczoraj miałem wisielczy nastrój więc trochę smętów naskrobałem... Trzymaj się i niech Ci podwójne stanie się pojedynczym :-)
Myszona - 2008-09-14, 13:02

Calhir, choroba jest paskudna, ale, tak jak i Wiesia, uważam,że nie ma innego wyjścia, trzeba się cieszyć tym, co jest, bo jak zaczniemy się zamartwiac, to bedzie gorzej.Myśl pozytywnie, wiem, wiem,latwo powiedzieć. :-P
Wiesia - 2008-09-15, 07:47

trzymamy się,prawda?
krzyn - 2008-09-15, 09:53

drabina dawno już upadła ha ha ... się trzymamy .
Calhir - 2008-09-15, 11:28

:-)
stripsearch - 2008-09-29, 17:18

Witam. Jestem w trakcie diagnozy SM. U mnie zaczęło się w listopadzie 2007. Poszłam do okulisty z zapaleniem oka (ponoć nie nerwu wzrokowego) Po 4 dniach przeszło ( miałam tylko zaczerwienione oko)ale pojawiło się podwójne widzenie. U mnie jest dziwnie bo jestem jednooczna-tzn na jedno oko widzę kolory, kształty itp ale ze względu na dużego zeza w dzieciństwie oko zostało wyłączone z widzenia po to rzeby obraz się nie dwoił (dobre co?)NO i widzę podwójnie czasem lepiej czasem gorzej. Gorzej w okularach. Od zawsze w gorszym oku miałam zeza zbieżnego teraz mam rozbieżnego lub wogóle go nie widać. Kiedy zez wraca do rozbieżnego widzę mniej podwójnie. Kolejny cios to rezonans i wykryta jakaś zmiana - jak napisali może niedokrwienie a może demielenizacja. Zrobiłam też potencjały wywołane na oczy - wyszła mi obniżona amplituda w gorszym oku (okulista powiedział,że to normalne bo oko jest niedowidzące)
Za 2 tyg. ide znowu do neurologa i pewnie kolejne RMI powie coś więcej. Z innych objawów ma często poczucie drżenia wewn. i kołatania serca. Stwierdzono też u mnie nerwicę więc liczę, że to z niej wynika to drżenie a nie z SM. Mam też poczucie zimnych nóg i rąk, uczucie strachu i lęku-muszę zacząć robić coś przyjemnego wtedy przechodzi-i to bardzo szybko. Podobnie jak niektórzy o moich dolegliwościach nie wie rodzina - nie chcę ich martwić. Nie muszę Wam mówić jak boję się diagnozy-to wiecie.
Mam wrażenie, że to jednak SM - bo co innego? Potrzebuję z kimś o tym pogadać.

Iffonka - 2008-09-29, 19:26

Witaj, jesteś teraz w ciężkim okresie, bo coś Ci dolega, a jeszcze nie wiadomo co. Spokojnie, do zdiagnozowania SM jeszcze daleko. Przyczyn takiego samopoczucia może być wiele, musisz uzbroić się w cierpliwość. Porozmawiaj z bliskimi, zapewne czują, że coś jest nie tak i zachodzą w głowę co się dzieje. Pamiętaj o starej zasadzie smutek z kimś dzielony jest połową smutku, a radość dzielona jest podwójną radością. Życzę powodzenia
Rem - 2008-09-29, 20:21

Cześć. Muszę Tobie powiedzieć, że robisz wielki błąd nie mówiąc rodzinie o tych dolegliwościach oraz o podejżeniach, wiem to z autopsji, nie powiedziałem i cierpiała; i rodzina i ja. Nie masz się czym denerwować bo jeszcze nie masz diagnozy (później teź nie bo to nie taka straszna choroba), a póki co zajmij się czymś jak piszesz "wesołym" i nie myśl o tym. Będzie dobrze. Pozdrawiam. :mrgreen:
przytulia - 2008-09-29, 22:06

stripsearch,
A ja myślę że to nie SM. Posłuchaj rad i nie martw sie na zapas bo tylko pogorszysz swój stan i objawy sie nasilą. Wpadniesz w błędne koło.

stripsearch - 2008-09-30, 08:36

Dziękuję Wszystkim za ciepłe słowa. Od razu mi lepiej jak mogę z kimś o tym pogadac. Niestety czuję, że zbliża się trudny dla mnie okres (znowu drżenia, brak snu i koncentracji)-nie wiem czy to wynik choroby czy mojej nerwicy. Wybieram się do psychiatry-może pomoże.
Pozdrawiam cieplutko

zgredek - 2008-10-01, 19:08

I ja się przyłaczam, nie myślę żeby to było to i nie masz się czym przejmować na zapas, tymbardziej ze to nie wyrok.
stripsearch - 2008-10-02, 18:16

Dzięki za pocieszenie. Wczoraj byłam u ogólnego i wyszło mi tragiczne EKG i super wysokie ciśnienie (175). Czyli dołączyły się jeszcze dwa przyjemniaczki. Stwierdził,że moje objawy są za wysokie jak na nerwicowe więc bada serce. Fajnie-najperw złe widzenie, potem zły rezonans, otem złe EKG i ciśnienie - co jeszcze. To hyba prawda, że ryba psuje się od głowy.
pchla - 2008-10-02, 18:21

stripsearch napisał/a:
To chyba prawda, że ryba psuje się od głowy.



:-D :-D :-D

W sumie to nie wiem czemu to mnie tak rozsmieszylo- chyba jednak cynik ze mnie

stripsearch - 2008-10-02, 20:04

Wpadam czasem w takie nastroje. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam, jeżeli tak to przepraszam szczerze. Z drugiej jednak strony brat mi mówił, że po 30-stce to człowiek ma już z górki. No to mam.
Sylwiątko - 2008-10-02, 22:23

z nerwów bedziesz miała wszystkir objawy sm, obejrzyj fajną komedię.i nie myśl o tym ;-)
Rem - 2008-10-03, 08:20

stripsearch napisał/a:
brat mi mówił, że po 30-stce to człowiek ma już z górki.


Co Ty masz za brata ? Nie sluchaj go, a najlepiej to przyślij go do mnie na naukę kiedy jest z górki ! Nie przejmuj się głupim jego gadaniem tylko miej uśmiech na twarzy i rób to , co sprawia Tobie przyjemność. Pozdrawiam. :-D

stripsearch - 2008-10-03, 09:05

Z Wami to można konie kraść. Sami wiecie,że czasem nie da się nie myśleć. 15.10. mam neurologa i pewnie kolejny m-c czekania na RMI. Nie wiem tylko czemu miałam zrobić badanie na potencjały wywołane. Niektórzy mówią, że tu chodzi o to czy miałam zapalenia nerwu wzrokowego a inni,że wykrywa jakieś nieme ogniska zanim ujawnią sie w RMI. Jak to jest z tym badaniem?
aga_tka - 2008-10-05, 08:57

Też nie wiem.
W moim MRI nie widać śladów po zapaleniu nerwu wzrokowego, za to potencjały wykazują, że nerw jest zryty na maksa...
No i jeszcze OCT potwierdza.

slonce1 - 2008-10-05, 09:42

Jedno jest pewne - trzeba myslec pozytwnie. W sytuacji kiedy odmawia Ci posluszenstwa uklad odprnosciowy, to prawie z kazdego przeprowadzonego badania masz negatywne wyniki. Z dnia na dzien czujesz sie coraz gorzj. Czasami masz wrazenie, ze swiat Ci sie wali i nie masz po co zyc - ale to nieprawda. Musisz wierzyc ze ci sie uda. Wbrew wszystkim walczyc o wszystko. Nie pomagaja rehabilitacje, leki, lasery to sprobuj masazu receptorow. Przede wszystkim znalezc na swojej drodze ludzi ktorzy chca Ci pomoc. Nie idz do pierwszego lepszego lekarza. Caly czas musisz wierzyc, ze Ci sie uda! Jesli to zrobisz - na pewno tak bedzie:)
P.S. I jszcze jedno - nigdy nie wolno Ci sie podac!

stripsearch - 2008-10-05, 19:31

Mi OTC i potencjały wyszły OK. Dlatego nie wiem czemu mam to podwójne widzenie i to coś w mózgu. Ktoś dość kompetentny powiedział mi,że może miałam udar. Parę dni temu poszłam po skierowanie do neurologa a ten mi ogromne nadciśnienie stwierdził (175) i za szybką akcję serca (160) Dostałam leki na nadcisnienie i nie mogę się nadziwić jak dobrze sie czuję. Zmniejszyło sie podwójne widzenie (jeszcze jest ale jakby mniej dokuczliwe), nie mam drżenia i ogólnie jestem bardziej spokojna, mniej senna itp. Wcześniej myślałam, że mam nerwicę albo, że to efekt uboczny SM. Sama nie wiem co myśleć. Troszkę mnie to podbudowało ale dalej boje sie diagnozy i kolejnych RMI.
Agatka nie wiem czy już masz diagnozę czy tak jak ja ciągle czekasz ale samo zapalenie nerwu wzrokowego nie musi zwiastować SM. Pozdrawiam cieplutko wszystkich!

[ Dodano: 2008-10-21, 11:23 ]
Na ostatniej wizycie u neurologa usłyszałam coś dziwnego. Pani doktor stwierdziła, że podwójne widzenie obuoczne czyli jak każde oko z osobna widzi pojedyńczo nie jest typowym objawem chorób neurologicznych. Zaleciła kolejne badanie RMI, na które muszę czekać aż do przyszłego roku!!! Za tydzień mam znowu potencjały wzrokowe-ciekawe co wyjdzie? Zrobiłam kompleksowe badania krwi i mam podwyższony poziom białych krwinek (13) oraz neutrocytów, limfocytów i eotrytów (zwał jak zwał). Nie wiem czy z nerwów czy z czegoś innego ale włosy wypadają mi na potęgę. Czy to może być związane z SM? Po mału zaczyman watpić czy rzeczywiście to sm-ktoś miał takie objawy? Ja sie po prostu "sypie"

dorota67 - 2008-10-29, 09:11

Ja jak miałam podwójne widzenie to widziałam z bliska i daleka podójnie, ale przede wszystkim na lewo i na orawo jak patrzyłam, na wprost widziałam dobrze, ale zawroty głowy przy tym występowały więc chodziałam jak pijana.
Ula M - 2008-10-30, 16:37

Ja rowniez widzialam podwojnie po czym juz pisalam. I tak samo jak i stripsearch,gdy patrzylam "na jedno oko"(drugie zaslonilam) widzialam dobrze. Podwojnie widzialam okolo dwa i pol miesiaca,po czym rzut calkowicie sie cofnal. Oczywiscie nie stalo sie to nagle.tylko stopniowo,raz widzialam lepiej raz gorzej,generalnie widze dobrze juz od ponad miesiaca. W Polsce zostalam zdiagnozowana(na podstawie rezonansu i punkcji) ze to sm,natomiast tu w Anglii narazie postawiono mnie w grupie wysokiego ryzyka ze na sm moge zachorowac w ciagu najblizszych 10 lat-ich zdaniem jeden rzut nie jest podstawa do postawienia stu-procentowej diagnozy.Rozbieznosci miedzy polskim a angielskim systemem leczenia sa dosc spore.Wiem jednak,ze podwojne widzenie jest objawem neurologicznym i jest czesto pierwszym zwiastunem stwardnienia rozsianego

[ Dodano: 2008-10-30, 16:43 ]
aha zapomnialam dodac, Mi przez oststnie pol roku rowniez wlosy zaczely strasznie wypadac,zaczelo to sie ok 3 miesiace zanim zaczelam podwojnie widziec i raczej utrzymuje do tej pory. Nawet temat zalozylam o tym-pielegnacja urody.Widze ,ze nie jestem sama z tym problemem i dolegliwosci moje i stripsearch sa bardzo podobne.Tak sie tez teraz zastanawiam czy te maja jakis zwiazek z choroba. Ja na poczatku myslalam ze to stres a pozniej solu-medrol

rysy - 2008-11-01, 16:21

ja mialam okropne wlosy po solu medrolu. sterczaly przy glowie takie bardzo suche pojedyncze:) tez widzialam podwojnie. zdecydowanie lepiej bylo w budynkach. na zewnatrz musial mnie ktos prowadzic za reke. w najgorszym momencie nawet schody zlewaly sie w jedno
szylkretowa - 2008-11-01, 17:23

mi dopiero przy 2 a nwet 3 kuracji solu pogorszyly sie wlosy. :-/
stripsearch - 2008-11-03, 12:32

No tak - a ja już rok widzę podwójnie i nic nie mam przepisane pomimo zmiany w RM. Nie dostałam leku i pewnie nic mi już nie pomoże na to widzenie.
aga_tka - 2008-11-03, 12:50

Mi tez obraz sie dwoi już dobre kilka miesięcy.
Na pewno nie jest to rzut, bo za długo to trwa, poza tym w rezonansie po podaniu kontrastu nic nie ulega wzmocnieniu.
Również nie dostałam na to żadnych leków, a w związku z tym, że to nie jest rzut, steryd pewnie by nie pomógł...
Chyba trzeba to polubić :shock:

pchla - 2008-11-03, 13:00

agatko, moj lekarz puszcza mi ta sama plyte :evil:

dodaje ze jak mi to bardzo przeszkadza i chcialabym prowadzic samochod to mozna to skorygowac okularami :-/

aga_tka - 2008-11-03, 13:02

Ja właśnie dlatego odstawiłam okulary, ponieważ w nich dwojenie jeszcze bardziej mi przeszkadza :(
Wciskają nam kit, bo są bezradni... :(

stripsearch - 2008-11-03, 15:22

Mam to samo! W okularach gorzej. Nie wiem czy to sm czy nie bo niby zmiana w mózgu jakaś tam mała jest ale jak twierdzi mój lekarz okulista zapalenia nerwu wzrokowego nie było. Poza tym mój neurolog twierdzi, że jedno z drugim nie musi byc związane (trzeba czekac na kontrolne RM) Mnie to trochę zastanawia - czy nie chcą na mnie oszczędzac i przez to nic mi nie przepisują. Byłam już u 3 neurologów i każdy ma swoja teorię. Okuliści też maja swoją - normalnie można zwariowac. Ja to już się zastanwiałam czy np nie mam guza oka albo jakiś innych cudów. Ponoc nie mam ale wyobraźnia działa!
ewa - 2008-11-03, 17:04

Witaj! Ja pomiędzy pierwszym objawem choroby w 94 roku (po którym nie postawiono żadnej diagnozy) a właściwym rzutem w 2004 roku, kiedy to stwierdzono u mnie SM, dwa razy miałam poważne problemy ze wzrokiem. Wtedy tego nie łączyłam ze sobą i chodziłam do okulisty. Pomimo tego, że był to profesor i robił mi mnóstwo badań (min. laser z kontrastem) też się nie poznał, a leczenie zawsze kończyło się aplikacją (przez niego) zastrzyku bezpośrednio do gałki ocznej. Wrażenie mega nieprzyjemne. Gdybym sama tego nie przeżyła, to chyba nigdy bym nie uwierzyła, że można dostać zastrzyk bezpośrednio w oko. Okazuje się że można!!! W zeszłym roku też widziałam podwójnie i to tak, że zasłaniałam jak pirat jedno oko żeby móc normalnie funkcjonować. kończyło się w szpitalu na Solu-Medrolu. Teraz jest raczej OK. Pozdrawiam
Gobio - 2008-11-04, 10:12

U mnie podwójne widzenie utrzymywało się 4 miesiące, chodziłem swobie tak z rzutem. Poźniej dochodziły koljene drętwinie nogi i zburzenia równowagi ale ja jako człowiek który nie lubi lekarzy chodziłem sobie z tym i nie powiązywałem każdego objawu.
stripsearch - 2008-11-04, 19:57

U mnie podwójne widzenie jest jak na razie jedynym objawem (od roku). Lekarze trochę rozkładają ręce bo trudno stwierdzić od razu sm gdyż mam problemy ze wzrokiem nietypowe jak na zdrowego człowieka (jedno oko niedowidzi w wyniku-hm wyłączenia go z widzenia przez mózg jeszcze we wczesnym dzieciństwie. Wada wzroku w tym oku jest "tylko" +4,5 ale ja nim prawie nie widzę tylko światło, koloty , kształty)Potencjały zrokowe w tym oku mają lekko obniżoną amplitudę ale ponoć to norma w moim przypadku. Nie było zapalenia nerwu wzrokowego. W RMI jest napisane we wnioskach: " patologiczny obszar w tylnej części płata czołowego lewego-w różnicowaniu należy brać pod uwagę zmiany o charakterze niedokrwiennym. Nie można wykluczyć równiez zmiany o charakterze demieliniz."-koniec cycatu. Co ciekawe u mnie zaczęło sie zwyczajnym zapaleniem oka - było zaczerwienione i po 3 dniach przeszło.(ale zostało dwojenie)Jeszcze 2-3 lata temu cierpiałam na niemiłosierne migreny (takie z aura i wymiotami) Od tamtej pory nie wiem co to ból głowy-nie miałam migreny od 1,5 roku. Czekam na kolejny RMI - boję sie strasznie ale dzęki Wam wiem, że to nie koniec świata i paradoksalnie lepiej mieć sm niż....sami wiecie. Zaczynam tą chorobę poruwnywać do cukrzycy i trochę racji w tym jest.
Casey - 2008-11-04, 21:40

Jak czytam Wasze przeżycia to mi aż ciarki chodzą po plecach...
Ja też miałam podwójne widzenie, ale było to jak jeszcze nie wiedziałam co to jest SM. Czytałam wtedy do poduchy książkę swojemu siedmioletniemu synkowi (dziś ma 14 lat). Wtedy zaczęło mi to przeszkadzać, ale nie miałam czasu iść do okulisty. Jak w końcu poszłam to okulistka zrobiła mi powódź w oczach różnymi kroplami i potem badanie, które nic nie wykazało. Wyszło na to, że symuluję, choć była to wizyta prywatna. Utrzymywało się to podwójne widzenie przez jakieś dwa miesiące. Radziłam sobie zasłaniając jedno oko ręką. Przeszło i nie wróciło, nie wraca i niech nie wraca. Ja tego nie leczyłam niczym, bo nie wiedziałam wtedy, że mam tę chorobę.

Po dwóch latach jak już wiedziałam, że jestem chora miałam rzut, który objawił się oczopląsem. Raz w życiu to przeżyłam i też więcej razy sobie nie życzę. W trakcie patrzenia na telewizor cały ekran latał mi przed oczami jak w kalejdoskopie. Podczas zwykłego patrzenia w domu nie trzymałam równowagi, bo nie widziałam gdzie jest podłoga. Po pobycie w szpitalu i sandoglobulinie pomogło mi to i nie miałam więcej.
Ale oczopląs to jest co innego niż podwójne widzenie...

stripsearch - 2008-11-06, 17:49

Witam. Ja w końcu jestem po kolejnej wizycie u neurologa. Poszłam z potencjałami wzrokowymi gdzie mam lekko obniżoną amplitudę w jednym oku. (oko niedowidzi)Powiedziała mi, że ona nie sądzi abym miała sm ale coś więcej powie mi kolejny RMI. Powiedziała, że przy sm zwiększa się długość latencji czyli szybkość przepływu przez nerw jest mniejsza. Na szczęście u mnie to jest OK. Czy ktoś z Was zetknął się z podobnymi opiniami? Jeżeli nie sm to co może być przyczyną?

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group