Forum dla ludzi chorych na stwardnienie rozsiane i nie tylko
Forum stworzone dla chorych na stwardnienie rozsiane -sm

Obecne samopoczucie - Opadajaca stopa

Grzegorz76 - 2010-06-02, 13:14
Temat postu: Opadajaca stopa
Witam wszystkich.
Mam opadającą prawą stopę.Jakies dwa tygodnie na chodniku ta stopa podwinela się w lewo i przewrocilem sie.Straszny ból.Kostka bardzo napuchla.Smarowalem Altacetem .Mniej bolalo,ale opochlizna schodzila bardzo powoli .Po kilku nastepnych dniach to samo .Znowu wyladowalem na chodniku. I dzis po raz kolejny .Kostki u mnie nie widac wcale .
Moze ktoś z Was mial podobne problemy?Jesli tak to jak sobie z tym radziecie?
Nie wiem ,moze sa jakies usztywniacze zeby stopa sie tak nie "gibala " na boki?
Dziekuje z gory za odpowiedz.Pozdrawiam

martyna - 2010-06-02, 13:19

Grzesiu mam ten sam problem :-/ i nie wiem co na to poradzić :-/
Przy rzucie, gdzie miałam porządne problemy z nogą i stopą, po solu-medrolu poprawiło się, ale teraz mam "powtórkę z rozrywki"
Kostka w tej nodze (po wielokrotnych skręceniach) praktycznie cały czas jest spuchnięta i jest na niej siniak, który już nawet nie schodzi :evil:

David - 2010-06-02, 13:29

ja mam ten sam problem, opada mi stopa w prawej nodze :-/
jak chodzę to po paru krokach stopu nie da już sie podnieś i ją szoruje po chodniku no i stopa w kostce się przekręca na bok :evil:
ten problem mam już od paru lat :-(

jak chodziłem na rehabilitacje to mi powiedzieli że mogę tak mieć po tym że w dzieciństwie miałem kostkę złamaną że teraz tam mi się przekręca stopa :evil:

nati_1978 - 2010-06-02, 13:29

A więc -ja tak mam.Ostatnio wylądowałam w szynie gipsowej z tą stopą bo mój staw skokowy był non-stop skręcany-ból jak cholera.Teraz dostałam w 100% refundowany stabilizator na kostkę.Nawet działa.Można go nabyć w sklepach ze sprzętem rehabilitacyjnym.Polecam!!
martyna - 2010-06-02, 13:31

Dziękuję Nati za inf.
nati_1978 - 2010-06-02, 13:31

Nie ma za co ;) Polecam się :)
martyna - 2010-06-02, 13:34

Jest jest :588:
Grzegorz76 - 2010-06-02, 13:45

Dziekuje wszystkim serdeczni :)
nati_1978, a powiedz ile moze kosztowac ten stabilizator? Poniewaz jestem z Islandii (teraz na urlopie w Polsce )
Mam karte unijna,ale nie wiem czy na nia beda mi refundowac wlasnie np. stabilizator
Pozdrawiam wszystkich

Iwona333 - 2010-06-02, 13:56

Dołączam do klubu opadniętej stopy :mrgreen:
nati_1978 - 2010-06-02, 14:03

Na moim była cena 350 zł-wierzcie mi,że na tyle nie wygląda....
Myszona - 2010-06-02, 21:18

Dołaczam swoją prawą opadającą :lol: :-P

Co do stabilizatora, ja noszę ortezę już ze 3 lata, faktycznie jest chodzić dużo łatwiej, się nie przewracam, nie pamiętam, ile kosztowała, ale też miałam 100% refundację.Pozdrawiam wszystkie stopy opadające :516:

Beata:) - 2010-06-02, 21:21

Myszona napisał/a:
Pozdrawiam wszystkie stopy opadające

:lol: ;-)

nati_1978 - 2010-06-02, 22:11

Chce mi się śmiać bo dzisiaj w drodze do kina- nie wzięłam stabilizatora-dwa razy stopa mi się podwinęła....jak o tym nie pisałam miałam spokój...aż do dziś ;-) :-D
renia1286 - 2010-06-03, 09:04

Dzięki Myszonko za pozdrowienia, :-) moja lewa stopa znaczy się :-)
nawet nie wiedziałam, że istnieje taki sprzęt ;-)

o - 2010-06-04, 10:37

wiecie co, ja nie mam opadającej stopy, ale mam od kilkunastu lat coś takiego, że jak chcę podbiec, bo nie biegam, nie moge, ale jak na autobus, mały kawałek, to jak podniosę nogę gwałtownie, to mam wrażenie, że mi coś przeskakuje, jak bym miała skręconą i nie moge przez jakiś czas normalnie chodzić, myślałam, że mam słabe stawy, ale może top coś z mięśniami,albo nerwami, co myslicie o tym?
:?:

koczi230 - 2010-06-04, 23:20

Ceść.
Starszy i pełen doswiadczenia w usprawnianiu esemowatych,na opadającą stopę,polecał obówie dla bokserów ,przyznam,że miał rację kostka usztywniona tym samym w miarę stabilna .Znajomek mi wypożyczył to obówie na półtora roku.skończyło się potykanie...
dopiero jak klapłem na furkę,neuro doradził ortezy na opadanie stóp.
Przez pół roku stosowania,pomocne były,fakt,ale odparzenia tyż były(na podeszwach stóp)
Po zabąbleniu moich uciśnionych stópek ortezy poszły do pudła,a ja czasem wracam
do bucików ringowych.Jak czuję nadmirny przykurcz stóp, i to działa,jeszcze nie zjechałem ze schodów,ani nie zaczepiłem o podłoże przy "chodzeniu"(dreptanie w miejscu) ;-)

David - 2010-06-24, 10:46

może komuś się to przyda, stabilizator na opadającą stopę...

http://www.ivoren.intelis...namic-p294.html
http://www.ivoren.intelis...stope-p818.html

koczi230 - 2010-06-24, 11:33

Hi.
David.Zauważ gdzie przebiega podparcie stopy,na śródstopiu,tym samym dodatkowo pobudza przód stopy ku dołowi,chiba że podparta jest cała podeszwa stopy.i jeszce sprawa
kosztu.Polskie ortezy na opadającą stopę są tańsze,co przy naszych zasiłkach miewa niebagatelne znaczenie ;-) ale dzięki za link :-) :-)

anula;) - 2010-06-24, 20:07

Niewidzialna ręka....wrrróć!Opadająca stopa to także ja! Czuj duch!

Koczi -od 8 lat...zima ,lato a ja w bokserkach :lol: -niech się Wam nie kojarzy ;-)
Faktycznie-dla mnie nie istnieje inne obuwie-nawet do zwiewnej kiecki ujdzie -najnowszy trend mody-mucha...wrrróć-paJacyków nie siada.
Kiedyś nosiłam martensy...już są duużo za cieżkie :-|
Gorzej zimą-ale upolowałam takie leciutkie do połowy łydki sznurowane,tylko niestety mają sliską podeszwę,więc wychodzę tylko przy ładnej pogodzie.
Pozdrawiam Wszystkich! :517:

lilianka - 2010-06-25, 00:21

Nie wiem, ale chyba też mam ten problem :/ Generalnie chodzę dobrze, nie widać, że ze mnie taka kaleka, jednak po długim dniu i przemierzaniu wielu kilometrów dopada moją nogę zmęczenie. Ostatnio poległam na chodniku w centrum miasta-wstyd jak nie wiem co! ;) Ku mojemu zdziwieniu wcale nie potknęłam się o nagle wyjeżdżający z ziemi konar, czy nierówną płytkę ;) Mimo wszystko, zaskoczyło mnie to, podobno każdemu może się zdarzyć., ale... teraz patrzę pod nogi i wymierzam każdy krok...ech.
Annegret - 2010-06-25, 11:58

Dopisuję się do KOS-a (klubu opadającej stopy). Mam ten sam problem i nijak stopa nie chce słuchać co jej każe centrum dowodzenia czyli mózg. Opada sobie jak chce i przez to stałam się specjalistką od potykania się na prostej drodze. ;-)
MARIA1655 - 2010-06-25, 12:12

Witaj!
Myśę że powinnaś sobie kupić stepter do chodzenia w domu i poprostu ćwiczyć.
Ja mam taki i ćwiczę.Jest tam też rowerek.Zresztą teraz jest tyle różnych przyrządów
że nie ma problemu z ich zakupem.Jedno wiem to się powoli bęzie pogłębiać więc więc
do roboty :-o :-o Buziaczki

Halina - 2010-06-25, 12:25

Mam Pytanko:
Czy członkowie Klubu Opadającej Stopy mieli robione dokładne USG jamy brzusznej? Podobna sytuacja zdarza się paniom w zaawansowanej ciązy, kiedy dziecko ułoży sie tak, że uciska odpowiedni nerw.

anula;) - 2010-06-25, 12:52

Halina napisał/a:
Mam Pytanko:
Czy członkowie Klubu Opadającej Stopy mieli robione dokładne USG jamy brzusznej? Podobna sytuacja zdarza się paniom w zaawansowanej ciązy, kiedy dziecko ułoży sie tak, że uciska odpowiedni nerw.


Kropelko drążąca zawsze i wszędzie :mrgreen: :-) Chwała dociekliwym!
Moje opadanko zaczęło się od zauważalnego ubytku mięśni stopy i łydki-tak że nigdy nie pomyślałam o jamie z flaczkami...W moim przypadku może jakaś zabłąkana-nieprzyporządkowana kośc coś uciska,bo potomstwa jako takiego nie posiadam ;-) Przy nadarzającej sie okazji zapytam władnego medyka czy da mi skierowanie na usg.Pzdr!

Iffonka - 2010-06-25, 13:00

A ja z innej beczki, moja mama ma opadającą stopę, to efekt dyskopatii, która spowodowała porażenie nerwu strzałkowego. Warto sprawdzić kręgosłup, bo czasami to on jest głównym winowajcą.
lilianka - 2010-06-25, 13:10

MARIA1655 napisał/a:
Witaj!
Myśę że powinnaś sobie kupić stepter do chodzenia w domu i poprostu ćwiczyć.


Wiadomo. Ja bym sobie wszystko kupiła gdybym miała za co...obecnie nie stać mnie nawet na tabletki, które powinnam łykać :(

Halina - 2010-06-25, 13:41

anula;) napisał/a:
...W moim przypadku może jakaś zabłąkana-nieprzyporządkowana kośc coś uciska

Kosteczka to pewnie nie ale inne składniki brzucha dziwnie poukładane?

anula;) - 2010-06-25, 15:55

Halina napisał/a:
Kosteczka to pewnie nie ale inne składniki brzucha dziwnie poukładane?


Być może,być może... ;-)
Ale porażenie nerwu strzałkowego zasugerowane przez Iwonkę -o kt. czytałam przez ostatnią godzinę,jest godne rozważenia!I może być spowodowane wieloma czynnikami...Ciekawe że stópką gorzej władam jak ja przemęczę,ale też codziennie ja cwicze (strzeżonego... :-) ) Tylko dlaczego od neuro usłyszałam:Taka uroda sm :-| ...i tyle...Wiem że sm to najbardziej prawdopodobna przyczyna,ale reha i tak jest najważniejsza.I tego sie trzymajmy .Na forum dla narciarzy ;-) znalazłam taki opis reha chłopaka który wlókł nogą po kontuzji podczas gry w siatkę:
"...Wiec moje leczenie.
-eleketrostymulacja codziennie 5 dni w tygodniu
-masaze 5 dni w tygodniu (musi znalezc dobrego i silnego masazyste)
-masci rozgrzewajace
-cwiczenia cwiczenia i jeszcze raz cwiczenia ja mialem zajecia korekcyjne po 1.5 godziny ale trenowalem poltorej godziny samemu (np na pilce lekarskiej starac sie dzwigac noge nawet jak sie nie da, elastyczny bandaz i przyciagac do siebie)
Przeszedlem pieklo przez 8 miesiecy i nagle po osmiu miesiacach dzwignalem Palec....."

Hm...dzielniak z niego ;-) Podaję link do tego forum,bo jakiś lekarz całkiem całkiem sie tam wymądrza .. :arrow: http://www.skiforum.pl/showthread.php?t=18925

Rem - 2010-06-25, 16:41

[quote="anula;)"]
Ale porażenie nerwu strzałkowego zasugerowane przez Iwonkę -o kt. czytałam przez ostatnią godzinę,jest godne rozważenia!

Wszystko jest możliwe, ja będąc ostatnio na rehabilitacji przez 5 tygodni miałem robioną między innymi tonolizę
http://www.gcm.w8w.pl/tonoliza.html

W tej chwili kontynuję ćwiczenia i stopa zaczyna powoli reagować i niekiedy podnosi się.

anula;) - 2010-06-25, 16:48

Rem napisał/a:
W tej chwili kontynuję ćwiczenia i stopa zaczyna powoli reagować i niekiedy podnosi się


:-) :-) :-) super że ćwiczenia Ci pomogły!
Już szukam gdzie u nas robią tonolizę :-) Może to co sama robię nie wystarcza :-|
Dzięki Rem !

jaszmurka - 2010-06-25, 18:33

Rem napisał/a:
miałem robioną między innymi tonolizę
też by mi sie przydała...
koczi230 - 2010-06-26, 20:19

Hi.
Rem dostarczył ciekawy link,dzięki ;-)
lilianko,wcale nie potrzeba sprzętu aby trochę rozciągnąć i przymusić mięśnie do poleceń
,masz u siebie parę schodków z 2 m. szerokiej gumy (szer.jak w szelkach do spodni)
Jak dasz radę stanąć przy poręczy schodów,wspinaj się na palce stóp.
mnie ten sposób polecił rehabilitant,dla lepszego rozlużnienia na noc Myolastan.
rano po dreptaniu i paro minutowym odpoczynku jestem do użycia ;-)

maratończyk - 2010-06-29, 11:52

Kiedy miałem 18 lat stwierdzono u mnie (przy pomocy rentgena) zwężoną przestrzeń międzykręgową L5-S1 (chyba przez zbyt intensywne różnorodne ćw. fizyczne). Bardzo bolało mnie to miejsce. Lekarz mówił wtedy, że nie będę mógł iść do wojska, jeździć na traktorze itp. Ból ustał po rozciąganiu i magnetoterapii (zlecił to inny prywatny lekarz).

Zdałem na AWF. Z roku na rok czułem moją nogę jako coraz mnie kontrolowaną przez mnie. Pod koniec studiów zaczęły się problemy z czuciem jednej połowy ciała. Wraz z dyplomem nadeszła diagnoza - sm. Poprosiłem o rezonans magnetyczny odcinka lędźwiowego - obniżenie poziomu sygnału i wysokości tarczy międzykręgowej L5/S1 - na poziomie tym stwierdza się przepukliną jądra miażdżystego o charakterze centralnym z uciskiem worka oponowego bez ewidentnych cech konfliktu tarczowo-korzeniowgo wewnątrzkanałowo i w otworach międzykręgowych. Neurolog stwierdził wtedy (2001), że ta moja noga (trochę klapała lewa stopa, niezauważalnie dla otoczenia) to sm.

Poczytałem trochę w necie i znalazłem info, że uszkodzenie tego krążka powoduje opadająca stopę, problemy ze słuchem, drętwieniem ciała itp. W zeszłym roku udałem się z tym problemem (z nadzieją, że wystarczy operacja) do neurochirurga. Stwierdził to samo co poprzednik. Zakłócenie jest zbyt słabe. Powiedział: jak pan nie wierzy, to mogę to napisać... i tak zrobił.

Przekuśtykałem cztery maratony i mocno zastanawiam się czy dam radę kolejny. Chodzi mi się coraz gorzej - coraz szybciej moja lewa noga się męczy- wystarczy minuta spaceru. Dzisiaj na treningu (lepiej mi się kuśtyka w biegu niż w chodzie) zaliczyłem przewrotkę. Zastanawiałem się, czy jeżeli ta moja noga nie działa dobrze przez dysk, to skąd te dziury w mózgu...

koczi230 - 2010-06-29, 12:32

Hi.
Biegaczu,może esemek kulomiota wytoczył... i stąd te dziury... :-D
u mojego znajomego esemka nie stwierdzili bo...brak mózgu na zdjęciu CT...
(aparat pewnikiem do wymiany - ale znajomy przez tydzień z familią się żegnał
dziś turla się jako ja,na furce)
co do bliskich spotkań z podłożem..hm... kiedyś musi być ten pierwszy raz
ja po paru urazach przy glebowaniu już naumiałem się upodlać się bez uszczerbku
dla mojego jestestwa ;-)
inna sprawa ,odcinek L-...na ogół ma objaw stopowy ;-)

anula;) - 2010-07-09, 13:55

Znalezione ...gdzieś tam ;-)

Myszona napisał/a:
Jak wspomniałam wcześniej, nie lubię ćwiczyć, ale przyznaję,że na opadającą stopę stymulacja nerwu strzałkowego jest niezastąpiona.

koczi230 - 2010-07-09, 14:32

Hi.
Prrrądy są dobre tyż ,ale ze wspomagaczem w klacie? ;-)

Beata:) - 2010-07-09, 14:57

koczi230 napisał/a:
ze wspomagaczem w klacie?


Czyli z czym? Coś mam chyba dzisiaj niż intelektualny, ale znowu nie rozumiem.

Ania W. - 2010-07-09, 15:05

koczi ja również nie rozumiem....Czyżbym tez miała niż (?). :roll:
Proszę o wyjaśnienie co to jest "wspomagacz w klacie"?....

anula;) - 2010-07-09, 15:11

Się ma rozrusznik to se można poprądować ;-) ...się domyślam...
A zresztą :oops: -co ja sie wtrącam :roll:
Hm...dodam że- przeczytałam dzisiaj wątek "reha..",bo strasznie nijaka i powłóczysta jestem :-/ i znalazłam link do ćwiczeń ogólnych -zamieszczony przez dajana-zapodam go tutaj -może ktoś tu zajrzy i mu się przyda .Tueczko nie bij :oops:

ftp://ptsr.home.pl/rozciagajmy.pdf.pdf

Ania W. - 2010-07-09, 15:13

anula;) napisał/a:
...się domyślam...


Właśnie, tylko się domyślasz.... :lol: :lol: :lol:

Beata:) - 2010-07-09, 15:16

Aaaa :-) Minęło trochę czasu i wszystko zrobiło się jasne :-)
Chodziło o najnormalniejszy w świecie rozrusznik.Hm....

anula;) - 2010-07-09, 15:42

Ps.Ja nawet nie wiem czy cokolwiek pokojarzyłam- :-| -ja mam półpasca ,zapalenie krtani,wszystko mnie boli począwszy od głowy,i ogólnie...czytam archiwalne wpisy bo zawsze się łudzę że jakies jedno zabłąkane zdanie ,napisane przez kogoś w przypływie obłędu/geniuszu może być remedium na moje problemy...ech...idę się napić...kawki z imbirem :-|
koczi230 - 2010-07-09, 22:53

Hi.
Skróty myślowe którymi raczę to forum jest męczące,darujcierz ;-)

moniq - 2010-09-14, 21:56

To ja też zapisuję się do Klubu Opadającej Stopy ;)

U mnie to raz prawa, raz lewa. Trwa to około miesiąca i wraca do normy :) Tak raz w roku, jesienią najczęściej. Teraz właśnie prawa opada :( i mam nadzieję, że tradycyjnie ;) potrwa to nie dłużej niż miesiąc.

koczi230 - 2010-09-14, 22:52

Hi.równowaga w naturze musi być,Moniko a czy robisz coś w kierunku aby
te stopy nie opadały?mnie w pierwszym okresie esemkowej kariery,pomagały
ćwiczenia na tzw.krzyżaku i rozciąganie śródstopia itd
piszące na wyższym poziomie wspomniały o elektrostymulacji.

moniq - 2010-09-14, 23:27

Teraz akurat mam rehabilitację metodą PNF - PRORIOCEPTIYE NEUROMUSCUIAR FACILITATION (TOROWANIE NERWOWOMIĘŚNIOWE)
http://niepelnospraw.terramail.pl/as17cz1.htm
Ale niestety tylko 10 zajęć po 30 minut. To w prywatnej przychodni.
Raz, dawno temu miałam elektrostymulację i ćwiczenia. Ale wtedy to miałam zaniki mięśni tych pod kolanem. I odrosły :) I to większe :)
Często nic nie robię i jakoś przechodzi :)
I jeszcze pomysł mojej Mamy - możecie się śmiać :-D
Smaruję łydkę wyciągiem z tasznika (to taki chwast ;)) Zbiera się zielsko, kroi i zalewa wódką :) To jest na zaniki mięśni.
Cytat:
"Maria Treben w swej książce pt. „Gesundheit aus der Apotheke Gottes” zaleca następujące środki lecznicze:
Świeże ziele tasznika pospolitego (Herba Bursae pastoris) umyć, drobno pokroić i włożyć do butelki aż po szyjkę, zalać wódką i postawić na 10 dni w ciepłym miejscu, często wstrząsając butelkę.
Tą znakomitą, bardzo pomocną nalewką naciera się 2-3 razy dziennie chore mięśnie. Ziele tasznika jest bardzo pomocnym lekiem przy zanikach mięśni i porażeniach; szkoda, że nie sygnalizuje się o tych właściwościach we współczesnych książkach zielarskich."

Pozdrawiam,
Monika.

moniq - 2010-09-14, 23:57

jeszcze dodam, że w zeszłym roku dostałam 5x Solu i to też pomogło :)
Na pewno byłam silniejsza po Solu.

koczi230 - 2010-09-15, 09:27

Hi.
czasem sztuka ziołolecznictwa ma większe osiągnięcia od chemii ;-)

moniq - 2010-09-15, 19:05

I często chemia próbuje odwzorować naturę, ale nie zawsze jej to wychodzi ;)
David - 2011-09-25, 17:57

załamałem się :evil:
zauważyłem że lewe stopa podnosi się 2-3razy wyżej niż prawa, tzn prawa podnosi się na ok3cm (jak jestem bez butów) od "podłogi" :-( to chyba przez to źle mi się chodzi, potykam się co chwilę na dodatek noga robi się sztywna i ciężka :-/ miesiąc temu skończyłem brać Solu, jednym słowem czuję się gorzej aż nie chcę myśleć co będzie dalej...

koczi230 - 2011-09-26, 14:04

Hi.
Masz powód do załamki...
moje kopyta za nic nie chcą na schody wejść(boją czy co?
David ,czasem nadmierne napięcie mięśni kończyny,dają takie odczucia,to się zwie spastyka,terapia SOLU wcale nie wyeliminuje nadmiaru napięcia mięśniowego
czase dobry jest na to sport łóżkowy,a jak brak zawodniczki polecam rowerek(rotorek)
i ...0 nerwów ;-)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group